Marian umiera....
Nie sądziłam że będę musiała znowu to pisać...że będzie kolejny przypadek fipa w tak krótkim czasie
Ale tak się stało, czasu nie cofnę, a mamy go coraz mniej. Marian długo walczył z katarem, kilka dni temu dostał gorączki , płyn w brzuchu, nie chce jeść, wczoraj temperatura spadła zbyt nisko , maluch robi się żółty, nie chce już nawet wstawać....
Jeśli nie zaczniemy jego leczenia natychmiast to odejdzie , odejdzie w cierpieniach. Mogę go uśpić, ale jak mam to zrobić gdy ma szansę żyć? No jak?
Jutro będą ostateczne wyniki ale stan kliniczny i miano które robilismy wcześniej nie pozostawiają złudzeń.
Możemy już podać lek ale jak przetrwamy leczenie nie mając pieniędzy? To poprostu nierealne....
Nie będę się rozpisywać bo w tej sytuacji liczy się czas i waszą pomoc, bez niej nie jesteśmy wstanie rozpocząć leczenia😓
Proszę wszystkich o zaangażowanie, może jest szansa na uratowanie mu życia?
Głęboko w to wierzę...wierzę że i tym razem damy radę.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!