Arleta Duczmańska
Robert jest po operacji i powoli wraca do siebie. Teraz najbardziej potrzebuje dobrego słowa, otuchy i Waszego wsparcia. Każdy ciepły gest i wiadomość będą dla niego bardzo cenne.






Mam na imię Arleta, a to jest historia mojego brata Roberta.
Kochani, jeszcze niedawno moje życie było zwyczajne. Plany. Codzienność. Śmiech moich dzieci.Byłem po prostu tatą.
W styczniu wszystko się skończyło. Usłyszałem diagnozę, która brzmi jak wyrok: glejak IV stopnia – jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu.
Mój świat rozpadł się w jednej chwili.
Przeszedłem operację. Chciałem wierzyć, że będzie lepiej. Niestety… choroba nie odpuszcza. Nadal się rozwija.
Dziś walczę.
Nie o wygodne życie, nie o marzenia.
Walczę o czas.
O kolejny dzień, kolejną godzinę.O jeszcze jedną chwilę z moimi synami.
Jestem w trakcie leczenie – chemio i radioterapii. Jest to standardowe leczenie w Polsce, ale to za mało.
Pojawiła się dodatkowa nadzieja – zaproponowano mi alternatywne leczenie uzupełniające tzw. zindywidualizowany protokół suplementacyjny i fitoterapeutyczny, który może zwiększyć moje szanse i dać mi więcej czasu. Niestety, to około 4-5 tysięcy zł miesięcznie.
Dodatkowo klinika w Bydgoszczy, w której się leczę, oferuje TTFields-metodę wykorzystującą zmienne pole elektromagnetyczne. Koszt takiego leczenia to ok.120 000 zł miesięcznie (wymagana wpłata za 2 miesiące z góry).
To kwoty, których sam nie jestem w stanie udźwignąć i bez waszej pomocy pozostają tylko w sferze marzeń.
W mojej sytuacji nawet dodatkowy tydzień życia to ogromny dar. Tydzień więcej, żeby przytulić Patryka i Filipa. Żeby z nimi porozmawiać. Żeby po prostu być ich tatą.
Mam dwóch wspaniałych synów.Patrzę na nich i serce mi pęka….
Bo nie jestem gotowy ich zostawić.Chcę widzieć, jak dorastają.Chcę być przy nich. Chcę jeszcze zdążyć…
Dlatego proszę Cię o pomoc.Twoje wsparcie to dla mnie coś więcej niż pieniądze.
To nadzieja.
To szansa.
To czas, którego tak bardzo potrzebuję.
Każda wpłata przybliża mnie do tego, żeby zostać z moimi dziećmi choć trochę dłużej.
Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, każde udostępnienie i każde dobre słowo.
Razem możecie podarować mi to, co dziś najcenniejsze – czas.
Razem możemy dać mi więcej czasu
Robert jest po operacji i powoli wraca do siebie. Teraz najbardziej potrzebuje dobrego słowa, otuchy i Waszego wsparcia. Każdy ciepły gest i wiadomość będą dla niego bardzo cenne.

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Kamil Pietrzykowski SOKÓŁ
WRACAJ DO ZDROWIA „ELWIS”
Niech Bóg Cię Błogosławi
Powodzenia! Uda się!
Anonimowy Darczyńca
Trzymaj się Robercie!!! Dużo sił, spokoju i wytrwałości na każdy dzień leczenia. Jesteś dzielny.!!!
Łukasz
Elvis nie widzieliśmy się wieki…ale pamiętam ile razy dawaliśmy radę, zawsze byłeś twardy i wierzę, że teraz też dasz. Jakbyś miał siłę i ochotę porozmawiać daj znać - chętnie pogadam. Przesyłam Ci mnóstwo pozytywnej energii i życzę dużo siły!!
Anonimowy Darczyńca
Duzo duzo zdrowia i Blogoslawienstwa Bozego na codzien...Trzymaj sie....Powodzenia....