Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.












 EDIT:09.11.2022 dziś usłyszałam najgorsza diagnozę. Czaruś ma powiększone serduszko, a oprócz tego dysplazje nerek. Jest źle, ale chcę mu dać kilka najszczęśliwszych dni w jego króciutkim zyciu😭Niesty okazało się, że Czaruś oprócz serduszka ma też chore nerki. Muszę zwiększyć kwotę, żeby zamówić od razu wizytę u nefrologa. Wyniki badań nie pozostawiają złudzeń, chore serduszko i nerki😭wszystkie wyniki są dostępne. Jeśli ktoś chce mogę również przesłać priv na potwierdzenie. Wieczorem konsultowane wyniki badań i niestety mały jest obciążony tymi dwoma chorobami edit: Czaruś prawdopodobnie ma chore serduszko. Tak wychodzi z badania, które zostało zrobione. Jesteśmy umówieni do kardiologa koszt, to co najmiej250zl, nie licząc dojazdu i tabletek później, które będzie musiał mieć dostosowane. Nie wiem też, czy na miejscu nie trzeba będzie jeszcze przeprowadzić innych badań i jaki będzie koszt. Czaruś kot z łąki. Kilkanascie dni widywałam tego kotka w drodze do pracy. Najpierw myślałam, że poluje na myszy. Po kilku dniach zatrzymałam się i poszłam sprawdzić. Z nosa lał się gesty katar, z oczu łzy. Przywiozłam saszetkę, ale tylko się pochylił i nie ruszył i tak kolejne 2 dni. W domu 4 koty, mąż już zły, bo zabronił kolejnych. Co zrobić? Kolejny dzień pojechalam😓idę na tą łąkę, a on leży i ciężko oddycha. Ostatkiem sił podniósł główkę, wgramolil się na mnie i mocno objął łapkami za szyję. To był ten moment. Niech się dzieje co chce, najwyżej pójdę z domu z kotami. Zabralam biedaka. Wizyta do weterynarza, telefon do gminy. Mały Koci katar, obrzęk płuc, trafił pod tlen na cały dzień. Pani z gminy miała zabrać, ale 1dzien,kolejny, a kotek dalej u mnie. Coraz bardziej się przywiązałam. Mały tulił się jak dziecko. Nie mogłam już oddać. Tak został Czaruś. Leczymy od miesiąca. Mały je tylko papki robione przeze mnie. Niestety nie chce karmy nawet w postaci pasztecików. Miele mięsko z karma dobrej jakości. Badania krwi słabe. Kilka dni dobrze, a później załamanie. Dostaje zastrzyki na wzmocnienie, antybiotyk, środki wspomagające wątrobę, bo wynik też zły. Nie wiem ile to potrwa, ale musimy walczyć. Przed nami kolejne badania krwi, usg, testy pcr, a ja przy 7 zwierzaków nie podołam że wszystkim. Opis Pani weterynarz i jakie było leczenie wydrukuje mi na kolejnej wizycie. Musi wszystko zebrać w całość i opisać co i jak było robione. Mam tylko na tą chwilę koszt z dzisiejszej wizyty. W kolejnych dniach wizyty na których będziemy małego dalej leczyć i wzmacniać. Cały opis będzie wstawiony po odebraniu od Pani weterynarz. Dziękujemy za pomoc
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Małgorzata Ochniowska
Lidziu, wiem, że zrobisz wszystko co w Twojej mocy, aby uratować Czarusia. On bardzo chce żyć i Ty to wiesz i czujesz. To wielkie szczęście, że to Ty go znalazłaś i otoczyłaś opieką, bo doskonale wiesz, czego takie maleństwo potrzebuje, czego potrzebują koty. Po raz kolejny pochyliłaś się nad bezdomnym i bezbronnym kotkiem, żeby zawalczyć o jego szczęście i przytuliłaś do swojego serduszka. Walczymy razem o zdrowie i szczęście tego małego, uroczego Czarusia, żeby mógł, jak jego bracia i siostry brykać wesoło, rozrabiać i przytulać się do swojego kochanego Człowieka. ❤️❤️❤️🤗🍀