Anna Miłek - awatar

Anna Miłek

Organizator zbiórki

ZOSTAŁO DWA I PÓŁ MIESIĄCA DO OPERACJI, JAKIEJ ZAKWALIFIKOWAŁAM SIĘ W DORTMUNDZIE, GDYŻ TAM OPERUJĄ CIĘŻKIE POSTACI ENDOMETRIOZY. MAM MAŁO CZASU... 

Cześć. Nazywam się Ania. Mam 30 lat - ośmioletnią córkę , która jest moim CUDEM. CUDEM dlatego, iż lekarze nie dawali żadnych szans na ciążę.  Od 10ciu lat choruję na nieuleczalną chorobę jaką jest ENDOMETRIOZA. 

Na wstępie krótko wyjaśnię co to jest endometrioza. Nazwa endometrioza pochodzi od słowa endometrium, które ma każda kobieta. W fazie cyklu miesiączkowego, śluzówka macicy u zdrowej kobiety krąży tylko w jamie macicy, wychodząc razem z krwawieniem miesiączkowym przez pochwę. U kobiet chorych na tę przypadłość, śluzówka macicy wszczepia się w jajniki, jajowody, pęcherz moczowy, odbytnicę, nerwy, tkanki, a nawet i w żołądek, wątrobę, nerki, płuca, mózg itd... Tworząc zniszczenia tych narządów, wszelkie guzy, zrosty, torbiele itd.  Endometrioza często porównywalna jest z nowotworem, tworzy spustoszenie w organizmie, a zniszczonych narządów , nerwów i tkanek nie da się odbudować. 

Kiedy miałam lat 20 trafiłam na stół operacyjny z guzem gigantem o wymiarach 10x9cm. Sama nie potrafię sobie wyobrazić jak taki gigant znalazł się w moim brzuchu. Wtedy już badanie histopatologiczne potwierdziło, że jest to "endometriosis externa" czyli endometrioza. 

Już od tego czasu zaczął się w moim życiu istny cyrk, walka o zdrowie a raczej o PRZETRWANIE . Dwa tygodnie po operacji okazało się, że GUZ WYRÓSŁ NA NOWO !!!  Chodziłam od lekarza do lekarza... Jeden lekarz powiedział mi wprost : nie potrafię leczyć endometriozy. Kolejny zaś w wieku 20stu lat oznajmił Pani nigdy nie będzie mogła mieć dzieci.  Zaczęły się katorżnicze bóle. Bóle , które wbijały mnie na sztylet. Poziomu bólu nie potrafię opisać, opisuje je tylko tak jak gdybym miała macicę, cały brzuch i wszystkie w nim narządy owinięte drutem kolczastym, przy każdym nawet najmniejszym ruchu owa kolczatka napina się i wbija w te narządy powodując jeszcze większy ból, napięcie skurcze. Tak, że czasem mdleję. Właśnie z bólu. Na przestrzeni lat przepisywano mi leki za lekami. Stałam się przez 10lat królikiem doświadczalnym lekarzy. Nie wiedzieli wówczas jak leczyć endometriozę. Jak mi pomóc. A nawet wpoili mi do głowy, że jestem kobietą a więc muszę cierpieć. Popadałam w silną depresję lękową z napadami nerwicy. Obwiniałam siebie, że choruję. Uznawałam siebie za wariatkę. Nikt, żaden lekarz na przestrzeni tych lat nie potrafił mi pomóc.

Do czasu...

Do czasu kiedy w końcu o tej chorobie zaczęło się robić głośno w mediach itd Zaczęto W KOŃCU zakładać CENTRA LECZENIA ENDOMETRIOZY. I to nie było ważne, że tylko prywatnie , ważne że lekarze w końcu zaczęli leczyć. Po tych wszystkich latach i ja trafiłam prywatnie. Skierowano mnie od razu na operację. Okazało się, że na przestrzeni tych lat endometrioza w moim organizmie naprawdę się rozsiała. Praktycznie wszędzie. Jelita, zrośnięte narządy, zajęte wiązadło krzyżowo maciczne, guzy, pęcherze w jakiś nerwach, tkankach, płyn w otrzewnej itd. Kolejna operacja wydawała się być dla mnie WYBAWIENIEM. W KOŃCU TRAFIŁAM PRZECIEŻ DO SPECJALISTY OD ENDOMETRIOZY. Tak się nie stało. 

Lekarz skierował na operację z NFZ. NFZ przeznacza na takową operację JEDYNIE UWAGA!!! 2,100 zł na pacjentkę gdzie operacje endometriozy zwykle kosztują nawet do 30 tys zł !!! I trwają do kilkunastu  godzin. MOJA TRWAŁA 1, 35 h ! Wycieli mi guza, zrobili parę rzeczy, zszyli i odesłali z kwitkiem do domu. Przepisując hormony sterydowe aby zatrzymano mi miesiączkowanie. 

Jak się domyślacie operacje nic nie dały. Dostałam tak silnej depresji, gdzie zaszyłam się w domu, leżałam w łóżku przez pewien czas, nie czułam głodu, nawet potrzeb fizjologicznych... Widziałam tylko czarną dziurę z której nikt nie chciał mnie wyciągnąć. Łykałam leki za lekami bo tak kazali mi lekarze, mam wyniszczony żołądek, wątrobę i jelita. Bywałam po stokroć na SORZE z ratowaniem życia, gdyż leki jakie mi przepisywali sprawiły obrzęki naczynioruchowe, puchłam wszędzie, powieki, usta, język, krtań DUSIŁAM SIĘ. Potęguje we mnie codzienny strach co tym razem się stanie, gdzie wyląduje czy będą w stanie mi pomóc. Ból , który potęguje, pulsuje rozrywa mi w lędźwiach jest nie do opisania. Te bóle są codzienne. Przez co jestem totalnie wyłączona z życia codziennego, przez 10 lat notorycznie walczę ze zdrowiem na każdej płaszczyźnie życia. Bóle nie są tylko w lędźwiach ale także cała macica, podbrzusze, jelita, miewam częste zapalenia otrzewnej a to stany ZAGRAŻAJĄCE ŻYCIU. 

Każdego dnia boję się. Nadzwyczajnie się boję. Nie potrafię cieszyć się życiem. A zwykle jestem osobą, która docenia każdy szczegół życia. Moja walka trwa 10lat. Chciałabym aby moja córka kiedyś zobaczyła mamę, która NIE LEŻY, NIE ZWIJA SIĘ W KŁĘBEK Z BÓLU, która nie płaczę. Chciałabym aby moja córka w kóncu powiedziała swoim koleżankom, że MAMA JEST ZDROWA. Że MAMĘ W KOŃCU NIE BOLI. Że MAMA MA SIŁĘ. 

W końcu ZROZUMIAŁAM, że aby powrócić do zdrowia musieliby wyciąć mi CAŁĄ POSTAĆ CHOROBY. Wszystkie zrosty, ogniska każdy najmniejszy szczegół. Ale oczywiście NARODOWY FUNDUSZ ZDROWIA mi tego nie zapewni. Jedynym wyjściem są operacje prywatne, które kosztują kilkanaście tysięcy złotych. 

Operacja endometriozy na którą już się zakwalifikowałam w MEDICUS CLINIC we Wrocławiu w moim przypadku kosztuje około 15/20 tysięcy złotych . Niestety potrzebuje jeszcze drugiej osobnej operacji, która przeprowadzi naczyniowiec ze względu na zespół biernego przekrwienia miednicy mnieszej (ŻYLAKI PRZYMACICZ) w osobnej klinice. Lekarz z Wrocławia powiedział, że tylko w ten sposób BĘDĘ NORMALNIE ŻYŁA. ŻYŁA BEZ BÓLU. 

Na obecny stan posiadam endometriozę zaawansowaną, głęboko naciekającą. Naciek endometriozy na przymacicze lewe, zajęcie więzadła krzyżowego, nerwu podbrzusznego, dołka podjajnikowego. Endometrioza również widoczna w tylnej ścianie pęcherza - ogniska endometriozy. Cała macica przesunięta na lewą stronę potrzebna jej resekcja. Ponad to widoczna adenomioza ( kwalifikuje się do operacji usunięcia macicy) jednak usunięcie macicy nie likwiduje endometriozy , gdyż endometrioza rozsiewa się po za macicą. Usunięcie endometriozy i jej ognisk z jamy otrzewnowej. Zajęte całe przymacicze lewe, jelita. 

To tylko albo może i aż, to co zobaczył lekarz na badaniu usg. Przede mną czeka mnie rezonans który wykaże więcej postaci choroby. 

Żebym mogła WALCZYĆ, DZIAŁAĆ potrzebuje pieniędzy . A na dwie operacje nie mogę sobie pozwolić. Jestem osobą niepracującą przez swój dotychczasowy stan zdrowia. Z mężem nie możemy sobie pozwolić na kredyt. 

Dlatego założyłam tą zbiórkę, z nadzieją, że CUDA się zdarzają, tak jak moja córka, która również jest tym cudem. To co napisałam tutaj to na prawdę namiastka mojego życia. Prawdziwy dramat dzieje się za drzwiami mojego domu. 

Wiem, że są dzieciaczki, które potrzebują tej pomocy bardziej niż ja.Wiem, że są ludzie, którzy nie mają rąk, nóg i żyją. - Ja tylko pragnę, żyć bez bólu. PO PROSTU ŻYĆ. 

Tak sobię czasami myślę, że jest tylu ludzi na świecie i gdyby każdy przelał przysłowiową złotówkę, cel byłby zrealizowany, żyłabym bez bólu. 

Serdecznie Was proszę jeśli życie Wam na to pozwoli aby mi pomóc. Wierzę, że dobro powraca do każdego z nas... To czasami tak nie wiele a dla mnie znaczy NAPRAWDĘ WIELE. 

Za pomoc SERDECZNIE I SZCZERZE DZIĘKUJĘ. 

_______________________________________________________________________________________

Prowadzę swoją stronę / bloga na Facebooku, jeśli masz ochotę poczytać moją walkę ZAPRASZAM:

https://www.facebook.com/Esperansa-1823345314410936/ 

______________________________________________________________________________________


Wybierz kwotę

20
50
100
200
1 000
Inna

Aktualności

  • Anna Miłek - awatar

    Anna Miłek

    16.03.19
    16.03.19

    DZIĘKUJĘ KOCHANI , za każdą złotówkę. Jesteście niesamowici a ja jestem meeeegaaa wzruszona. Do celu jeszcze 12tysięcy. Jestem bliżej niż dalej Nie mogę doczekać sie dnia operacji choć się go cholernie boję ale wiem ze będe w najlepszych rękach. Jesli uda sie ze zbiórka. Nie wiem jak to będzie życ bez bólu. Zyłam 10lat a tak naprawde od małego dziecka miałam problemy z bólem brzucha. To tak jakby narodzić się na nowo... Wciąż nie dowierzam w to co widzę na zbiórce... Jesteście wielcy , jedynie co mogę napisac chyląc czoło to DZIĘKUJĘ.

Komentarze

  • SedesRambo - awatar

    SedesRambo

    12.04.19
    12.04.19

    życze zdrowia zaraz bedzie cała kwota zebrana ciesze sie ze sie udało mówiłem ze sie uda

  • Ewa W - awatar

    Ewa W

    11.04.19
    11.04.19

    Walcz, życzę dużo zdrowia

  • Karina Super 104 - awatar

    Karina Super 104

    10.04.19
    10.04.19

    Powodzenia i użo zdrowia!

  • Piotr Super 114 - awatar

    Piotr Super 114

    10.04.19
    10.04.19

    Poszło :) zdrówka

  • Aneta - awatar

    Aneta

    05.04.19
    05.04.19

    POMAGAJCIE BO WARTO NIE WIADOMO KIEDY WAM TĄ POMOC BĘDZIE POTRZEBNA ZYCIE JEST KRUCHE

Anna Miłek - awatar

Anna Miłek

Organizator zbiórki

Wpłaty - 593

AM13 - awatar
25
AM13
Krzysztof Super 105.106.103.116 - awatar
115
Krzysztof Super 105.106.103.116
Barbara Brzozowska - awatar
20
Barbara Brzozowska
Alina TG26 - awatar
10
Alina TG26
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Tatiana Super119 - awatar
66
Tatiana Super119
Anonimowy Darczyńca - awatar
25
Anonimowy Darczyńca
Licytacja MK 1 - awatar
25
Licytacja MK 1
Rafał Super 115 - awatar
150
Rafał Super 115
SedesRambo - awatar
2
SedesRambo

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij