Zbiórka Zostało jedno marzenie...by żyć! - miniaturka zdjęcia

Zostało jedno marzenie...by żyć!

Evelina Sójka - awatar

Evelina Sójka

Organizator zbiórki

Zostało jedno marzenie...by żyć! 

,, Mamusiu nie pozwól by Piotruś poszedł do aniołków, ja to tak bardzo kocham,, Mówi moja mała córeczka...za każdym razem gdy jej braciszek traci przytomność i walczy o życie.

Umierał już kilka razy...Przychodzi nagle i chce nam to odebrać!

Decyzja by prosić Państwa o pomoc, to jedna z najtrudniejszych decyzji w naszym życiu. Ciężko jest odkryć się przed światem, ale jeszcze trudniej jest patrzeć na cierpienie własnego dziecka. To widok którego rodzic nie może znieść! Nie mamy już siły patrzeć, jak każdego dnia nasze dziecko cierpi, jak jakaś niewidzialna paskudna szarpie jego całkiem, wygina je i pręży a twarz wykrzywia z bólu. Ten widok nas przerasta! Na nic tu wiedza, że skoro epilepsja oporna na leczenie to napady będą. Serce rodziców tego nie rozumie.

Przekleństwo? Tak...bo jak nazwać inaczej, bezsilność gdy każdego dnia patrzy się na cierpienie własnego dziecka, jak kolejny, już enty raz traci przytomność i walczy o życie.

Przekleństwo? Oczywiście...musieliśmy nauczyć się żyć z tym i zaakceptować, że zamiast rowerów, rolek czy piłki, nasze dziecko zabiera na spacer wózek inwalidzki i gorset od pasa po pachy.

Piotruś choruje na dziecięce porażenie mózgowe, padaczkę lekooporną która kustosz jego mózg, cofa w rozwoju, wadę serca i dystrofię klatki piersiowej znacznego stopnia, która odbiera mu oddech.

Dlaczego moje dziecko?

Dziś już nie pytam, dziś walczę o każdy uśmiech, każde słowo i kolejny dzień .

Piotruś ma 18 lat, kilka lat temu przestał chodzić, po nasileniu się ataków padaczki. Piotr przestaje siedzieć, zanikają mięśnie...walczymy każdego dnia na nowo i błagamy ludzi dobrych serc o pomoc w ratowaniu naszego Piotrusia. 

Piotr miał być zdrowym dzieckiem, niestety miał mniej szczęścia...uraz okołoporodowy , wylew przy cesarkim cięciu,niedopełnienie mózgu. W konsekwencji teraz utraty przytomność , obrzęki mózgu gdy ataki nie opanowania, operacja serca, walka jest bardzo nierówna. Ataki padaczki są każdego dnia. Ciężko jest znieść to co jest nie do zniesienia.

Boimy się pęknięcia żeberi uszkodzenia narządów wewnętrznych. Lekarze spisali to na straty, nie pozostawili nam złudzeń. Nie podejmą się operacji kręgosłupa, puki nie opanujemy ataków padaczki. Poza granicami naszego kraju, jest szansa dla naszego synka na leczenie.

Dlaczego zbieramy środki?

Wszystko co mamy, przeznaczymy na  leczenie naszego syna, to jednak za mało. Prosimy Was o pomoc, wiemy że jesteście ludźmi o wielkich sercach i wierzymy że razem uda nam się podarować Piotrowi życie bez bólu i cierpienia. 

Wszystkim ofiarodawcom BÓG ZAPŁAĆ. 

DZIĘKUJEMY i życzymy dużo zdrowia!

Z wyrazami szacunku

Ewelina, Krzysztof i Igusia Sójka 

Evelina Sójka - awatar

Evelina Sójka

Organizator zbiórki

Wpłaty - 1

Anonimowy Darczyńca - awatar
1
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij