
Złotek został znaleziony w deszczowy dzień na ulicy Złotniczej w Łodzi.
Błąkał się po parkingu i głośno miauczał. Sam wszedł do samochodu naszej wolontariuszki, która była w okolicy dokarmiać bezdomne koty.

Nie odnalazł się jego dom, choć nasza wolontariuszka jeździła i chodziła po okolicy, gdzie został znaleziony. Nie ma ogłoszeń w okolicy ani na FB, że jest poszukiwany. Nikt go też nie kojarzy, poza tym, że kręcił się latem z kotami z pustostanu, gdzie był dokarmiany. Nie wiemy, skąd tak naprawdę jest.
Być może ktoś go porzucił w okresie wakacji? tego nie wiemy. Nadal nie tracimy nadziei, że jego dom się odnajdzie.

Nazwaliśmy go Złotek 😊
Ma złote umaszczenie i złote serce. Jest przekochanym panem kotem.
Złotek został przez nas zaszczepiony, zaczipowany i niedawno przeszedł zabieg kastracji. Miał też zrobione badania krwi przed zabiegiem.
Aktualnie leczymy go z powodu pasożytów wewnętrznych (kokcydioza). Wkrótce po zakończonym leczeniu będzie mógł wyjść z klatki.

Mamy nadzieję, że odnajdzie się w towarzystwie innych kotów.
Bardzo prosimy o wsparcie finansowe dla tego ślicznego kocurka.
Musimy pokryć koszty profilaktyki oraz zabiegu i leków na kokcydiozę.
Dziękujemy z całego serca ❤
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!