Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

💔 Czasami jeden telefon zostaje w głowie na długo…
Kilka dni temu do Adama z gabinetu „Zwierzak” zadzwoniła 90-letnia kobieta. Zadzwoniła z prośbą o pomoc dla swojego przyjaciela…
Tego ranka wstała i zobaczyła, że łapka Pikusia jest w strasznym stanie. 😔
Ale ta historia jest dla nas szczególna również dlatego, że Adam zna tę panią od lat.
Co roku szczepi u niej Pikusia. Zna ją, zna jej pieska i zawsze mówił, jak dobrą i kochającą zwierzęta jest kobietą. ❤️
Pani mieszka na wsi, z dala od zabudowań. Sama. Bez rodziny obok, bez kogoś, kto mógłby po prostu przyjechać i pomóc.
Pikuś jest jej jedynym przyjacielem. Jej towarzyszem. Jej rodziną.
I chcemy to powiedzieć bardzo wyraźnie — to nie jest człowiek, który zaniedbał swojego psa.
Pikuś jest szczepiony, zadbany, karmiony karmą dla psów. Jest kochany i otoczony troską. Ta starsza pani dba o niego najlepiej, jak tylko potrafi.
Tylko że ma 90 lat.
A kiedy pojawił się problem i potrzebne stało się kosztowne leczenie, zwyczajnie nie było jej na to stać.
I jak w takiej sytuacji przejść obojętnie?
Jak powiedzieć: „to nie nasz problem”?
Nie potrafimy.
Bo właśnie takim ludziom chcemy pomagać. Tym, którzy kochają swoje zwierzęta, ale czasem życie stawia ich przed czymś, czego nie są w stanie udźwignąć finansowo.
Pikuś dostał już leki przeciwbólowe i antybiotyk. Został zbadany i miał wykonane prześwietlenie.
I niestety wiemy już, że sytuacja jest bardzo poważna.
💔 Pikuś PILNIE potrzebuje operacji amputacji chorej łapki.
Nie ma czasu na czekanie. Każdy kolejny dzień oznacza dla niego cierpienie.
Adam oczywiście chce pomóc i wykona operację po niższym koszcie, bo zna tę panią, wie, jak bardzo dba o Pikusia i sam nie potrafi przejść obok tej historii obojętnie. ❤️
Ale nawet niższy koszt operacji i leczenia to dla nas ogromne pieniądze.
A ostatnio naprawdę jest bardzo ciężko. Zbiórki stoją, potrzeb przybywa. Wciąż musimy pomagać kolejnym psom z Grabowa, a każdego dnia pojawiają się następne zwierzęta, które potrzebują ratunku.
Ale Pikuś nie może czekać.
Dlatego zabierzemy go do nas. Będziemy przy nim podczas badań, operacji i całego leczenia. Zrobimy wszystko, żeby przestał cierpieć i żeby dostał szansę wrócić do swojej ukochanej pani. ❤️
I właśnie dlatego dziś prosimy Was o pomoc. 🙏
Wyobraźcie sobie tę 90-letnią kobietę, która ma tylko jego.
Wyobraźcie sobie jej strach, kiedy zobaczyła chorą łapkę swojego przyjaciela.
Wyobraźcie sobie, co czuje, wiedząc, że nie stać jej na leczenie.
Dla kogoś może to być „tylko pies”.
Dla niej Pikuś jest całym światem.
Jest kimś, kto czeka.
Kimś, kto jest obok.
Kimś, kto daje jej poczucie, że nie jest sama.
Jest jej rodziną.
Nie możemy pozwolić, żeby brak pieniędzy odebrał mu szansę na życie bez bólu.
🙏 Jeśli możecie — dorzućcie choć kilka złotych na jego operację i leczenie.
🙏 Jeśli nie możecie wpłacić — udostępnijcie ten post.
🙏 Każde udostępnienie może sprawić, że historia Pikusia dotrze do kogoś, kto będzie chciał mu pomóc.
I chcemy Wam powiedzieć jeszcze jedno.
To dzięki takim współpracom — z fundacjami, gabinetami weterynaryjnymi i ludźmi o wielkich sercach, takimi jak Adam — możemy ratować więcej zwierząt.
Ale możemy to robić również dzięki Wam. ❤️
To Wasze wsparcie pozwala nam opłacać leczenie. To dzięki Wam możemy powiedzieć „TAK”, kiedy ktoś dzwoni z prośbą o pomoc. To dzięki Wam możemy zabrać zwierzę, którego opiekun sam nie jest w stanie udźwignąć kosztów leczenia.
My możemy działać. Adam może leczyć. Fundacje mogą współpracować. Ale bez Was nie mielibyśmy za co ratować.
Dlatego dziś bardzo Was prosimy…
Pomóżcie nam pomóc Pikusiowi. 🐾❤️
Niech jego 90-letnia pani wie, że nie została z tym sama.
Niech Pikuś dostanie szansę.
Bo czasami kilka złotych od wielu osób może uratować czyjś cały świat. ❤️
🙏 Pomożecie nam?
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Hanuś
Trzymam kciuki za powodzenie
Marcelina
zdrówka psiaku.. ❤️
Jola
Dziekuje za ratunek❤️
Magda M
Trzymaj się kochanie będzie dobrze ❤️❤️