Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Cztery koty - jeden tydzień - i kolejne faktury, których nie jesteśmy w stanie udźwignąć sami.
Pod opieką fundacji mamy wiele kotów i nigdy nie wiemy, co przyniesie kolejny dzień. W ostatnim tygodniu aż cztery nasze koty musiały pilnie trafić do weterynarza. Każdy z nich z innego powodu, ale każdy potrzebował pomocy od razu.
Gordo przestał jeść. Był osowiały, apatyczny, interesował się jedzeniem, ale nie potrafił go zjeść. Podczas badania okazało się, że w jego prawym uchu znajduje się ogromna ilość cuchnącej ropnej wydzieliny. Kanał słuchowy był tak obrzęknięty i wypełniony ropą, że nie dało się go dokładnie obejrzeć. Badanie cytologiczne potwierdziło silne zapalenie bakteryjno-grzybicze. Dodatkowo w sierści znaleziono odchody pcheł, a jego skóra i sierść były w bardzo złym stanie. Gordo wymagał natychmiastowego leczenia przeciwbólowego, płynoterapii i wdrożenia dalszej terapii uszu.

Kitty trafiła do lecznicy z katarem, biegunką, problemami z apetytem i podejrzeniem stanu zapalnego. Miała silny ropny wypływ z nosa, zaczerwienione i obrzęknięte spojówki oraz powiększone węzły chłonne. Konieczne było badanie kliniczne, USG, pobranie krwi i wdrożenie leczenia przeciwzapalnego. W zależności od wyników badań może czekać ją także antybiotykoterapia. U Kitty stwierdzono stan zapalny górnych dróg oddechowych oraz zaburzenia wchłaniania.

Kleks trafił na kontrolę z powodu powiększonego obrysu brzucha. Choć apetyt miał zachowany, coś wyraźnie nas niepokoiło. Wykonane USG wykazało między innymi ślad płynu w jamie brzusznej, powiększone i pobudzone węzły chłonne oraz lekko powiększoną śledzionę. Konieczne było pobranie krwi i rozszerzenie diagnostyki. Na szczęście Kleks czuje się dobrze, ale zanim odetchniemy z ulgą, musimy wiedzieć, z czym dokładnie mamy do czynienia. Po otrzymaniu wyników u Kleksa również potwierdzono problemy ze wchłanianiem składników odżywczych.

Tuńczyk jest kotem FIV+, a od dłuższego czasu zmaga się z problemami w jamie ustnej. Raz je normalnie, a innym razem przez dwa dni praktycznie odmawia jedzenia. Podczas wizyty stwierdzono zaawansowany stan zapalny tylnej części jamy ustnej (stomatitis caudalis). Błony śluzowe były silnie obrzęknięte i zaczerwienione, a stan zapalny powodował wyraźny ból. Pobraliśmy krew do badań, wykonano również USG i wdrożono leczenie przeciwbólowe oraz antybiotykoterapię. U Tuńczyka morfologia wykazała silny stan zapalny. Parametry czerwonokrwinkowe znajdują się już przy dolnej granicy normy, a dodatkowo stwierdzono obniżony poziom albumin, co może świadczyć o problemach z wchłanianiem związanych z przewlekłym stanem zapalnym jelit. Niepokoi również bardzo niski poziom witaminy B12, którego przyczyną są właśnie zaburzenia wchłaniania.

Weterynarz zalecił, aby Tuńczyk, Kitty i Kleks otrzymywali witaminę B12, najlepiej w formie regularnych iniekcji. To oznacza kolejne wizyty, kolejne leki i kolejne koszty, które pojawiły się zupełnie niespodziewanie.
Dlaczego prosimy o pomoc?
W ciągu kilku dni musieliśmy opłacić konsultacje, badania krwi, USG, cytologię, leki, preparaty przeciwbólowe, antybiotyki i leczenie objawowe dla czterech kotów. Każda z tych wizyt była konieczna, nie mogliśmy poczekać. Nasze konto po kolejnych interwencjach jest praktycznie puste. Dlatego prosimy Was o pomoc w pokryciu kosztów tych wizyt. Każda wpłata, nawet najmniejsza, pomaga nam opłacić faktury i dalej podejmować decyzje.
Dziękujemy za każdą złotówkę, każde udostępnienie!
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
