Dorota I
.

Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Zbieram pieniążki na spłatę marzenia, które nosiłam w sercu przez ponad 20 lat.
Dzięki dobrym ludziom mogłam spełnić swoje marzenie z dzieciństwa: zostać szczęśliwym posiadaczem własnego konia. Poprzedni właściciel zgodził się na uiszczenie opłaty za niego w późniejszym terminie, który przypada na koniec stycznia. Część wymaganej kwoty już spłaciłam, ale niestety sytuacja życiowa mi się zmieniła i nie jestem w stanie spłacić reszty w danym terminie. Nie chce oddawać konia, który na stałe zagościł już w moim sercu. Ja się do niego przywiązałam i on do mnie chyba też... Jak mnie widzi jak przyjeżdżam do stajni to robi takie wymowne: "uhuhuuu" 🥰
Nie wyobrażam sobie go teraz zostawić, bo już nie raz był porzucany. Ogólnie uratowany z drogi w jedna stronę (rzeźnia), w którą ktoś go wysłał tylko dlatego że nie widzi na jedno oko, a wcale mu to nie przeszkadza w normalnym codziennym funkcjonowaniu.
Z dnia na dzień widzę jak się coraz mocniej przywiązuje, jak każda chwila spędzona razem cementuje zaufanie którym już mnie obdarzył...
To zwierzę które potrzebuje i zasługuje na swojego człowieka, swoje miejsce, żeby już się nie błąkał po świecie, a w najgorszym przypadku ,aby nie trafił na drogę w jedna stronę...
Bardzo proszę o pomoc, abym to ja mogła być tym człowiekiem...
Wiele osób pewnie pomyśli: "głupia, najpierw bierze konia, a teraz żebra o kasę na niego". Może i macie rację... Ale pytam się Was... Czy macie jakieś takie marzenie które od dziecka, odkąd sięgacie pamięcią zawsze Wam towarzyszyło? Jeśli tak, to zrozumiecie mnie. Może i popełniłam błąd. To była decyzja w sekundę... Tylko dostałam info że trzeba go ratować od rzeźni ...
Bardzo liczę na Waszą pomoc. Nie dla mnie. Dla Niego.

.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
