Zbiórka Czy to na pewno pies? To Puszek - miniaturka zdjęcia

Czy to na pewno pies? To Puszek Jak założyć taką zbiórkę?

Zaniedbany pies, z brudem na futrze, leży na kocu.

Czy to na pewno pies? To Puszek

7 050 zł  z 10 000 zł (Cel)
Wpłaciło 148 osób
Wpłać terazUdostępnij
 

Ktoś powiedział, że po polach w okolicach Nowej Wsi Tworowskiej kręci się mały pies. Pojechałyśmy zobaczyć.

Stał w oddali. Mały. Sam jeden na środku pola. Cały w błocie. Sierść sklejona odchodami, resztkami jedzenia. Oczy i sierść wokół nich sklejone ropą. Trudno było zobaczyć, jaki naprawdę jest pod tym całym brudem. Jak długo tak chodził po tych polach… nawet nie chcemy o tym myśleć.

Na taki widok serce po prostu się ściska. Bo zwierzę, kiedy dopada je choroba i wyczerpanie, nie może zrobić dla siebie nic. Może tylko trwać i próbować przeżyć kolejny dzień.

Kiedy próbowałyśmy podejść bliżej, od razu uciekał. W jego oczach był strach, który nie bierze się z jednego dnia. Próbowałyśmy go zabezpieczyć, ale był tak wycofany, że nie pozwalał podejść.

W końcu udało nam się go złapać.

Dopiero wtedy zobaczyłyśmy, w jakim jest stanie. Maleńkie ciało, które prawie nie ma już siły. Każdy ruch powolny, jakby kosztował go ogromny wysiłek. Organizm skrajnie odwodniony. Skóra sucha, pozbawiona elastyczności. Gałki oczne zapadnięte głęboko w oczodołach. Oczy prawie całe sklejone ropą. Wszystko podrażnione i zaniedbane po długim czasie bez jakiejkolwiek pomocy.

Ten pies naprawdę bardzo długo był tam sam.

Dałyśmy mu imię Puszek. Bo marzy nam się, żeby w końcu miał lekkie, spokojne życie.

Od wczoraj jest w lecznicy. Badania już pokazały, z czym walczy jego organizm. Borelioza. Erlichioza. Anaplazmoza. Trzy choroby odkleszczowe naraz. Nic dziwnego, że był tak słaby, że prawie gasł.


Jutro czeka go jeszcze diagnostyka okulistyczna. Przed nim leczenie, kroplówki, leki i czas, żeby powoli wracały do niego siły.

Patrzymy na niego i trudno przestać myśleć o jednym. Ile nocy ten mały pies spędził sam na zimnej ziemi.

Teraz już nie jest sam. Ma nas. I Was.

A nas już znacie. My się nigdy nie poddajemy.

Jeśli możecie, pomóżcie nam zawalczyć o Puszka. Każda wpłata to pomoc w jego leczeniu, badaniach i opiece weterynaryjnej. Dzięki temu ten mały pies dostanie szansę, żeby w końcu poczuć ulgę i znaleźć kochający domek na zawsze.

Aktualizacje


  • Stowarzyszenie Pomocy Bezdomnym Zwierzętom "Kocimiętka" - awatar

    Stowarzyszenie Pomocy Bezdomnym Zwierzętom "Kocimiętka"

    01.04.2026
    01.04.2026

    Pamiętacie Państwo te głosy pod postem o zbiórce? Pojawiały się sugestie, że pies się trzęsie i po prostu chce mu się siusiu, więc wystarczy go wyprowadzić na spacer.

    Od początku widziałyśmy, że to nie są emocje ani potrzeba fizjologiczna, lecz poważne objawy neurologiczne. Nasze doświadczenie mówiło nam, że sprawa jest znacznie głębsza.

    ​Wczorajszy rezonans magnetyczny wykonany w trybie cito potwierdził nasze obawy. Badanie wykazało guza nerwu trójdzielnego oraz zmiany zanikowe w mózgu.

    To wyjaśnia drżenia i postępujący już zanik mięśni żuchwy. Sytuacja jest o tyle trudniejsza, że Puszek zmaga się dodatkowo z trzema chorobami odkleszczowymi.

    Badanie udowodniło jednak, że nasz lekarz prowadzący od pierwszej wizyty trafnie zdiagnozował pacjenta i od początku słusznie dobrał leczenie.

    ​Na chwilę obecną pani doktor nie widzi wskazań do eutanazji. Puszek zareagował pozytywnie na leczenie wdrożone już podczas ostatniej wizyty u neurologa, co daje nam jasny sygnał do dalszej walki.

    Ten staruszek ma za sobą straszne życie.

    Został znaleziony na polu, skrajnie zaniedbany i porzucony. Po tym wszystkim, co przeszedł, zasługuje na godną, spokojną starość bez bólu. Przez lata nikt o niego nie dbał, a teraz, gdy w końcu jest bezpieczny, jego organizm wystawił rachunek za te wszystkie zaniedbania.

    ​Wszelkie decyzje dotyczące przyszłości będą zapadać wyłącznie w oparciu o stan zdrowia i opinię lekarza prowadzącego.

    Dopóki jest szansa na komfortowe życie, robimy wszystko, co w naszej mocy. Diagnostyka w trybie cito, leki i specjalistyczny sprzęt to ogromne wydatki, których nie udźwigniemy same.

    Nigdy nie oszczędzamy na diagnostyce ani na opiece. Jeśli trzeba wykonać badania natychmiast, robimy to bez wahania. Kupujemy niezbędny sprzęt, jak chociażby transporterek, by zapewnić mu bezpieczeństwo w drodze. Dlatego prosimy o wsparcie.

    ​Link do zbiórki i całej historii Puszka:
    pomagam.pl/6yfkmw

    Pokażmy mu wspólnie, że jesień życia może być piękna, bezpieczna i wolna od cierpienia, na które był skazany przez lata. Zasługuje na to, by na samym końcu drogi zaznać troski, spokoju i opieki, jakiej wcześniej nie doświadczył.

    Zdjęcie aktualizacji 187 087

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Ola - awatar

    Ola

    27.03.2026
    27.03.2026

    Zdrówka 🫶kochanie

  • Agnieszka - awatar

    Agnieszka

    18.03.2026
    18.03.2026

    Trzymaj się mały :-)

  • Katarzyna - awatar

    Katarzyna

    17.03.2026
    17.03.2026

    Trzymaj się Puszku

7 050 zł  z 10 000 zł (Cel)
Wpłaciło 148 osób
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 148

Ewka - awatar
Ewka
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Benita Handler - awatar
Benita Handler
30
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Barbara Karolak - awatar
Barbara Karolak
50
Bogusia - awatar
Bogusia
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
30
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail