Stowarzyszenie Koty Prezesowej
Aktualizacja Mruczki po operacji (czyli: pacjentka w formie, tylko rozsądek jeszcze w gipsie)
Mruczka czuje się bardzo dobrze — co, trzeba przyznać, jest wiadomością tyleż wspaniałą, co nieco niebezpieczną, ponieważ pacjentka najwyraźniej uważa, że skoro już przeżyła operację ortopedyczną, to teraz może natychmiast wrócić do sportów ekstremalnych.
Były kontrole, zmiany opatrunków, podawanie leków — pełen pakiet atrakcji, który koty uwielbiają mniej więcej tak, jak my uwielbiamy wizyty w urzędzie.
W piątek odbyła się kontrola na zdjęcie szwów i rany goją się prawidłowo. Wszystko wygląda tak, jak powinno, a apetyt Mruczki rośnie w tempie zastraszającym — to jeden z tych objawów, które zawsze cieszą najbardziej.
Mruczka najchętniej już by skakała, biegała i urządzała wyścigi po mieszkaniu, ale niestety musimy jej wytłumaczyć, że jeszcze chwilkę trzeba poczekać, bo natura może i jest dzielna, ale kości muszą mieć czas na swoje sprawy.
Przed nami konsultacja z prześwietleniem miesiąc po operacji — dokładnie 11 lutego — żeby sprawdzić, czy wszystko się prawidłowo zrosło i jak nasza bohaterka będzie funkcjonować na czterech, w pełni sprawnych łapkach.
Cieszymy się ogromnie, że wszystko się udało.
I jeszcze raz pragniemy podziękować wszystkim, którzy dołożyli swoją cegiełkę do operacji i leczenia Mruczki.
Bez Was ta historia mogłaby skończyć się zupełnie inaczej.
A tak — mamy Mruczkę, która wraca do życia i już planuje kolejne przygody.
Dziękujemy! 🐾💛













