Zbliżenie na oko osoby, z widocznymi detalami skóry.

Proszę chociaż przeczytaj wazne

1 zł  z 10 000 zł (Cel)
Wpłaciła 1 osoba w ciągu 1 dnia.
Mariusz Sieradzki - awatar

Mariusz Sieradzki

Organizator zbiórki

Witam. Mam na imie Mariusz 49lat mieszkaniec Legnicy mieszkam z mamą ktora niestety zlekceważyła wczesniej uraz kolana doprowadzając kolano do takiego stanu iz tylko wszczepienie operacyjne endo-protezy w miejsce uszkodzonych kosci dawało nadzieję na zmniejszenie odczowalnego bólu i ułatwienia w poruszaniu sie. Niestety nie posiadając funduszy na wykonanie tej operacji z prywatnych srodkow spowodowało ze mama zapisała sie w kolejkę z NFZ na operacje. Termin został wyznaczony na 2,5 roku puzniej od daty zapisania sie, w tym czasie kiedy mama czekała na operacje niestety przyplątały sie kolejne choroby jak Tarczyca, Nadciśnienie, Niedociśnienie, Moczanowa , Cukrzyca i dosłownie z kobiety ktora miala tylko problem z kolanem zdrowie sie praktycznie posypała na tyle drastycznie ze gdy przyszła kolej na operacje mamy dotyczącą kolana, po wykonaniu potrzebnych badań by zrobic ta operacje okazało się ze w tym momencie nie mozna tego zrobic bo wyniki były zle i było duze zagrożenie ze może mama sie nie wybudzic z narkozy zastosowanej do operacji. I to byl cios praktycznie doprowadzający do tego ze obecnie mama jest osobą z pierwsza grupa inwalidzka w stopniu znacznym na tyle poważnym ze od trzech lat nie byla a ni razu na dworze gdyz w tej chwili ma ogromy problem poruszać sie po mieszkaniu podpierając sie na kulach.  Potrzebuję 24 h opieki osoby trzeciej w każdej czynnosci zwykłego życia jak choćby robienie jedzenia podania herbaty czy innych produktów czyli ogrom obowiązków jaki namnie spadl jest ogromny przez co nie mam możliwości zarobkowania na swoje życie gdyz muszę byc cały czas na miejscu gdzie mieszkamy by mieć wszystko pod kontrolą w razie jakiegoś niespodziewanego zdarzenia. Brak możności pracowania przezemnie doprowadził nas na granice ubustwa gdyz od momentu kiedy  zacząłem tylko opiekowac sie mama mieliśmy na cały miesiąc jedno źródło dochodu czyli emerytura mamy w kwocie 2100 zł na rękę z czego na opłaty za media i czynsz odchodzi 600zl miesięcznie to zmiejasza nasz budżet na 1500zl na cały miesiąc na dwie osoby dorosłe by za to żyć? Jak panstwo mysla czy za taką kwotę jaka nam zostawała chociaż jedna osoba miesiąc by przeżyła? Nie ma szans!!!  I człowiek nie wie co ma robic a wie ze piniedze sie szybko skończą i co dalej? Za co będziemy kupować jedzenie mam tu na myśli tylko suchy chleb bo o jakiejś wędlinie mogliśmy tylko pomazyc i dobierając słowo pomarzyć wcale nie jest dobrane przypadkowo bo w ciągu dwóch lat tak nisko upadliśmy ze nigdy byśmy nie pomyśleli ze dojdzie do tego ze nie bedzie nas stać kupic najtańszej wędliny. Okrutne uczucie gdyz człowiek wie ze niczego złego nie zrobil przez co stracił pracę lub możliwość dobrego zarobkowania przez swoje nie odpowiednie zachowanie i dlatego poniósł srogie konsekwencje, a to poprostu nam życie postanowiło obrzydzic życie i z normalnej przeciętnej rodziny w ktorej nigdy głodu nie zaznaliśmy  zyjac bez szaleństw ale godnie jak na ludzi przystalo, staliśmy sie rodzina tak biedna ze z miesiąca na miesiąc zwiększały sie dni w których nic nie jedliśmy najpierw byly to w miesiącu dwa dni potem 5 dni i tak doszło ze w dniu którym mama dostaje pienidze juz ich nie ma bo musi oddać ludzia za pożyczki  byśmy mogli coś czasami zjeść. Proszę sobie pomyśleć w dniu emerytury kiedy ja przynosili nie mieliśmy juz nawet złotówki na życie a cały miesiąc do następnej byl horyzoncie!!!!  Szczerze mówiąc zeby sąsiedzi powoli nie zaczęli sie domyślać ze u nas musi byc nędza i dramat bo każdy wie ze nie mam jak iść pracować bo zostawiając sama mamę w domu skazywana by byla na głodowanie gdyz jak jej sie kolano zacięło nie ma szans by nawet wstała z łóżka zeby pójść do toalety tylko mogłem ja na to zaradzić podnosząc ja do pionu za ręce. Ja teraz siedząc i opisując wszystko zastanawiam sie jak my tyle czasu żyjemy czeka to nazwać cudem, bo mimo ze sąsiedzi co moga to nas wspieraja to jedzeniem lub pożyczka pieniedzy tylko ze przynajmniej od pół roku nasza sytuacja życiowa nie jest zła, tylko dramatyczna i nie ma w tym nawet pol procenta przesady wiedzieliśmy ze ludzie żyją w biedzie ale gdybyśmy z mamą żyli w biedzie to byli byśmy naprawdę mega szczęśliwi my obecnie nie jemy po 5 a nawet 6dni  i dziwna sprawa chyba sie dopasowaliśmy do głodowania bo jakos mniej odczowamy głód w stosunku do początków gdy zaczynało nam brakować jedzenia. Najgorsze w tym wszystkim jest to ze nam nalezy sie świadczenie wspierajace ktore przysługuje opiekunowi jako zapłata za opiekę przez ktora pracować na etacie nie może. Normalnie wtedy jestem zarejstrowany do ubezpieczenia i mam opłacany zus jakbym normalnie pracował i tu pojawiła sie lampka w tunelu gdyz mamy emerytura plus do 4100zl swiadczenia za opiekę powiem o niczym więcej nawet nie mazylem byśmy mieli na miesiąc. Tylko ze tu popisał sie nasz rzad i jak twierdzili ze maxymalny okres otrzymania tego świadczenia to 3 miesiące, to teraz powiem ciekawostki w grudniu minęło 8 miesięcy od złożenia przez nas dokumentów my nawet jeszcze nie mamy podanej daty kiedy pojawi sie komisja ktora jest obowiązkowa bo ona przyznaje punkty stwierdzające jak duża pomoc otrzymamy. Ale to jeszcze nic prubujac ustalić jaki jest powód ze tyle czasu minęło a my czekamy nakomisje i usłyszeliśmy ze jest tyle złożonych wniosków ze okres oczekiwania wydłużył sie do roku czasu!!!!!!! Osoba ktora potrzebuje pomocy osoby trzeciej na teraz musi zyc z opiekunem tyle czasu bez pieniędzy za opiekę bo sie przeliczyli w obliczeniach ile wniosków może byc złożonych w stosunku ilu maja pracowników którzy jeżdżą po domach i przyznają punkty. Wszyscy w sumie wiedza  ze ludzie czekający tyle czasu na kasę naprawdę nie mają co jeść, szczerze nawet nie widzialem nikogo z tych urzędników jakiegoś współczucia wobec nas wiedząc w jakich my warunkach żyjemy. Miałem wrażenie ze ci z mops to by sie ucieszyli nawet gdybyśmy juz odeszli z tego świata bo by nie musieli nawet przychodzić i udawać ze szukają dla nas jakieś pomocy.  Jedyne co dali mamie to co drugi dzien przynoszony jest obiad byśmy jakos sie podzielili i coś tam zjedli i to oni uważają za duża pomoc. Naprawdę przychodziły mi do glowy pomysły a może trzeba przerwać to wegetowanie i jak mnie juz nie bedzie to trochę mamie może bedzie lżej bo wtedy jakiś ośrodek opiekuńczy by jej załatwili i naprawdę nie chciałem o tym nawet mówić ze juz sie podam bo poprostu nie mam chęci a ni siły z widomych powodów by pomagać mamie wiedząc ze nikt nic nie robi w kierunku by nam jakos troszeczkę ulżyć do momentu otrzymania pienidzyz zusu. Niby wszyscy wiedza ze żyjemy ale gdybysmy pozdychali z głodu nikt by za nami nie plakal.  Można odczuć coś takiego ze czym większą bieda kogos dotknie to on sam praktycznie nic nie znaczy zwykly smiec na ulicy jest  lepiej  potraktowany bo go wrzyca do odpowiedniego śmietnika a nas nawet do śmietnika nie chcą jakiegoś przypisac. Więcej juz nie bede opisywał jak to bylo  tylko pod sumuje sytuację jaka jest  a jest nadal bardzo źle bo pieniadze możemy otrzymać dopiero za jakieś trzy cztery miesiące  o ile dożyjemy i wtedy by dla nas troszeczkę słoneczka sumie pojawiło bo otrzymali byśmy wyrównanie za cały okres ktory czekamy wiec to by byla kosmiczna kwota okolo 40 tys zlotych tez złudna bo mamy długi u sąsiadów którzy podeszli po ludzku do nas i powiedzieli ze jak będziecie mieli to odacie jesli nie tez przezyja. . Więc zacznę teraz Państwo prosić o wspieranie nas przez utworzona przezemnie zbiorke nawet najmniejszymi wpłatami bo juz sama wpłata bedzie dla nas więcej znacząca od wielkosci wplaty bo będziemy widzieli ze komukolwiek nas los nie jest do końca obojetny dla innych.  Moze sie uda jakos przetrwać jeszcze te 3 ,4 miesiące przy pomocy zebranych środków z zbiórki. Nie wiem czy moja opisana historia nie jest zasługa i może mieć przyczynę ze bedzie nie udana z powodu długości tekstu ale nie widziałem  innego wyjścia  by zwrócić sie o pomoc do ludzi o dobrym sercu.

1 zł  z 10 000 zł (Cel)
Wpłaciła 1 osoba w ciągu 1 dnia.
Mariusz Sieradzki - awatar

Mariusz Sieradzki

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 1

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail