Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Dzień dobry Państwu, mam na imię Marlena, mam 39 lat i bardzo potrzebuje Państwa wsparcia, choćby dobrego słowa, odrobiny zrozumienia:( mieszkamy w 5 w wynajętym domku, pokrytym eternitem i bardzo zapewnionym:( pleśń bardzo niekorzystnie działa na wszystkich domowników, szczególnie na tych poważnej chorych:((( mam 13 letnia córeczkę, Nikolka od urodzenia choruje na zespół wad wrodzonych, ma zespół DiGeorga, napięcie mięśniowe, niedosłuch (zbieramy na aparat), protezy dolną i górną (ma tylko po jednym swoim ząbku), ma dużą wagę wzroku, nosi okularki, ma również niedoczynność tarczycy która ostatnio bardzo ją zaatakowała, zaburzoną odporność co kończy się ciągłymi antybiotykami, problemy z koncentracją i pamięcią, natręctwa, wieczność pokarmową, dodatkowo nie akceptuje siebie, nie patrzy nigdy w lusterko, zaczyna płakać:(( po porodzie miała wylew krwi do mózgu, tak dużo rzeczy nałożone na jedną małą dziewczynke nie jest proste do zaakceptowania:((( Nikolka ma orzeczenie o niepełnosprawności. Mieszkam też z bratem również chorym, też ma orzeczenie o niepełnosprawności, choruje na nieuleczalną chorobę toczeń rumieniowaty układowy, to bardzo zdradliwa i boląca choroba, brat bez leków przeciwbólowych nie jest wstanie funkcjonować, został zdjagnizowny dopiero po 10 lat jak z sepsa trafił do szpitala w ciężkim stanie:(( ma też astmę, selektywny niedobór odporności, silną depresję:(( przez te wszystkie problemy i brak pieniędzy na leczenie i życie chciał popełnić samobójstwo:((
Moja mama jest po 10 operacjach rąk i nóg, nie chłodzi, jeździ na wózku, potrzebuje rehabilitacji żeby chodzić chociażby o kulach:(( ma endoprotezy, śruby, wkręty, padaczkę i nadciśnienie tętnicze:(
Ja choruje na nadciśnienie, teraz zdjagnizowno mi małopłytkowość (w trakcie diagnostyki), mam też guz pod pachą ale wizyte mam dopiero 29 stycznia. Mam też nerwicę lękową:( Zajmuje się wszystkimi, sprzątam, gotuje, podaje leki, robię zastrzyki, woźe po lekarzach, pocieszam ale nie jestem wstanie zapewnić im podstawowych rzeczy:((
Mój mąż ciężko pracuje, też ma problemy z kręgosłupem, jelitami i ścięgnami w ręce, czeka na rehabilitację ale ona dopiero w maju:((
Bardzo często trzeba wybierać co zrobić czy zapłacić rachunki, wykupić leki, jechać na rehabilitację;(
To tak okropne uczucie jak wychodzisz z dzieckiem od lekarza i wiesz że nie masz żeby wykupić recepty:(
Za chwilkę święta tak bardzo chciałabym chociaż w tym czasie odetchnąć, na chwilę nie myśleć o tym wszystkim co złe, o tym że na wszystko brakuje.
Marzę o tym żeby wyrównać zaległe rachunki, opłacić chociaż 2 tygodnie prywatnej rehabilitacji, iść z córeczką do psychiatry prywatnie bo na NFZ nie widzą problemu a są ogromne:((
Będę wdzieczna każdemu kto udostępniani czy wesprze nas dobrym słowem, każdemu kto postanowi podzielić się z nami swoją złotówka:((
Miesięcznie na same leki wydajemy ponad 2tys zł, dochodzą do tego ciągle choroby, po kilka antybiotyków w miesiącu, lekarze, wizyty, rehabilitacja jesli na nią starczy:((
Oprócz chorób pech nas nie opuszcza:(( dwa lata temu w grudniu pożar sadzy:(( rok temu spalił się nam samochod a bez niego nie jesteśmy w stanie nawet dostać się do lekarza:(( mieszkamy 6km od stacji pkp mama nie chodzi, brat po kilku krokach musi odpoczywać z racji złej saturacji a córeczka ma zbyt silne napicie i bolą ja ciągle nóżki:(( auto było stare, warte grosze ale jeździlo:( obecnie mamy też innego staruszka, opłacone dzięki dobrym ludziom ale niestety też do przeglądu bo śmierdzi spalenizna jak się rozgrzeje, boje się tego:( wtedy wysiadłam w ostatniej chwili, nawet nie zdążyłam zabrac dokumentacji medycznej, portfela, nic, ogień pojawil się podczas jazdy:((
Może ktoś z Państwa zechce zrobić nam paczuszkę z żywnością czy chemią albo podzieli się z nami swoimi ubraniami:(( może ktoś zechce się podzielić żwirkiem czy karma dla piesków lub kotka, Kocham Kirke, Lilcie i Lusie, bardzo, są naszą rodziną i nie wyobrażam sobie ich oddać, nigdy:( wzięliśmy ich dawno jak było nas na to stać ale teraz osobiscie mając wybór wolalabym kupić im coś jak sobie bo są niczemu niewinne i nie rozumieją że jest ciężko :(( każdą pomoc jest na wagę złota i każdą bardzo nam pomoże. Błagam o nieocenianie, czuje sie bezwartościowa, czuje że zawodze,. szczególnie siebie bo tak bardzo chciałabym im w tych cierpieniach zapewnić chociaż podstawy a nie jestem wstanie. Wstydzę się prosić, wstydzę się tego że nie radzę sobie sama ale nie mogę nic zrobić. Wszyscy śpią, ja siedzę płacze i myślę, myślę gdzie wołać o pomoc i co zrobić żeby choć na chwilę było nam lżej:(( błagam pomóż mi:((((
Oczywiście zawsze mogą Państwo do mnie napisac jeśli brakuje jakiegoś dokumentu lub są jakieś wątpliwości czy coś jest niejasno napisane:(( 




























Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Anonimowy Darczyńca
❤️
Marlena Becker - Organizator zbiórki
Dziękuję bardzo ♥️