
Program bezpłatnej kastracji kotów wolno żyjących funkcjonuje w wielu gminach od lat. Dzięki niemu karmiciele mają szansę skutecznie przeciwdziałać problemowi kociej bezdomności. Jednak jak każdy system, także i ten nie jest pozbawiony wad. Balladyna, Alina i Chochlik to koty, które system niestety zawiódł. 💔

Do niedawna cała trójka żyła na terenie jednej z podłódzkich restauracji, wraz ze stadem kilkunastu innych kotów. Problem tego miejsca był od lat dobrze znany okolicznym mieszkańcom. Kolejne pokolenia kociąt przychodziły tam na świat, wiele z nich umierało, a liczba bezdomnych zwierząt nieustannie rosła 😢. Niestety przez długi czas wszyscy odwracali wzrok.

Dopiero tej wiosny znalazła się osoba na tyle zdeterminowana, by przerwać ten niekończący się krąg narodzin, cierpienia i śmierci. 💙 Jeden z pracowników restauracji postanowił na własną rękę wykastrować koty żyjące w stadzie, korzystając z programu bezpłatnych kastracji kotów wolno żyjących.
Niestety z różnych przyczyn dla trójki naszych nowych podopiecznych nie udało się zorganizować pomocy w ramach tego programu. 😔

Doskonale wiemy, że kastracja jest jedynym naprawdę skutecznym narzędziem walki z kocią bezdomnością. Dlatego postanowiliśmy wesprzeć człowieka, który podjął się tego niezwykle trudnego, ale jakże potrzebnego zadania. ❤️

Było to tym ważniejsze, że Balladyna i Alina były już we wczesnych etapach ciąży. Gdyby nie szybka interwencja, za kilka tygodni na świat przyszłyby kolejne mioty kociąt 🐾, które od pierwszego dnia musiałyby mierzyć się z bezdomnością.

Alinę i Chochlika wykastrowaliśmy od razu po przyjęciu do Fundacji. Balladyna trafiła do nas w czasie nieobecności naszej pani doktor, dlatego z całego serca chcielibyśmy podziękować Fundacji Feliksiaki 🤝, która – podobnie jak my – od lat walczy z problemem kociej bezdomności i zaoferowała wykonanie zabiegu kastracji Balladyny. Po zabiegu kotka wróciła pod naszą opiekę.
Alina i Balladyna od początku okazały się łagodnymi, całkowicie oswojonymi i bardzo proludzkimi kotkami. 🥹 Wszystko wskazuje na to, że także Chochlik wyrośnie na wspaniałego domowego kota. Dlatego zdecydowaliśmy, że cała trójka zostanie z nami i będzie szukać własnych rodzin.

Było to możliwe wyłącznie dlatego, że w ostatnich tygodniach kilku naszych podopiecznych znalazło kochające domy 🏡, zwalniając miejsca, które niemal natychmiast zajęły Balladyna, Alina i Chochlik.

Koty błyskawicznie odnalazły się w życiu w Mruczarni. Nic nie wskazuje na to, by tęskniły za dawnym życiem na dworze. Każdego dnia cieszą się miękkimi posłankami, pełnymi miseczkami 🥣, czułością człowieka, a od kilku dni również możliwością bezpiecznego wypoczynku w naszych nowych wolierach zewnętrznych ☀️, gdzie mogą wygrzewać się w promieniach słońca.
Cała trójka jest już gotowa do adopcji. 🏠 Wkrótce opublikujemy ich indywidualne ogłoszenia i opowiemy Wam o każdym z nich znacznie więcej.

Dziś zwracamy się do Was z ogromną prośbą o wsparcie w pokryciu kosztów kastracji oraz profilaktyki Balladyny, Aliny i Chochlika. 🙏
W przeciwieństwie do gabinetów uczestniczących w miejskich programach kastracji, nasza fundacyjna lecznica nie otrzymuje żadnego dofinansowania na wykonywanie zabiegów u kotów wolno żyjących. Tymczasem każdego roku wykonujemy ich nawet kilkaset, ponieważ wiemy, że każda kastracja to mniej cierpienia i mniej bezdomnych kociąt w przyszłości. 🐾
Będziemy ogromnie wdzięczni za każdą wpłaconą złotówkę 💙 i każde udostępnienie. To właśnie dzięki Waszemu wsparciu możemy pomagać tam, gdzie system nie był w stanie. ❤️
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!