Grzegorz Roszko
Wersalka już jest :) Radość z kolejnego trudnego finansowo kroku. Zbieramy jeszcze na szafę i kredens z szufladami jedynie i urządzenie całej kuchni... W niedzielę będziemy zapalać znicza na grobach bliskich nam zmarłych. Andrzej nawet nie ma nawet tam swoich bliskich. Nie ma nikogo oprócz nas. Może w tym roku zapalmy jeden znicz -światło Chrystusa - jako znak, a zamiast tych kilkunastu na jednym grobie - wpłaćmy na te dwa meble po kilka złotych dla chłopaka. Trudno mi na tej końcówce urządzania się prosić, ale kiedy po Święcie Zmarłych statystyki mówią że jako Polacy wydamy ponad 1 miliard na znicza, kwiaty i ozdoby grobów to ...moja prośba o szafę i komodę czy nawet dodatkowo parę szafek do kuchni - staje się prozaiczna, a nawet śmieszna. Mimo to nie mamy tych pieniędzy i jedynie od otwarcia Waszych Serc jeszcze na końcówce tego remontu to zależy. Bóg zapłać - z wdzięczną modlitwą okazanie Miłości Braterskiej - modlimy się i za wszystkich Waszych zmarłych w te dni.

















Dziś 27 maja kolejny etap remontu Andrzeja. Trwają prace nad położeniem nowej elektryki.







Na powyższym zdjęciu widać na ścianie małą umywalkę - tu w tym miejscu ma być zbudowana łazienka z WC z części jaką był korytarz. W tym widać ogrom pracy jak i kosztów jakie przyjdzie nam ponieść jeszcze... .






















Na tym zdjęciu nie zdążył nam Andrzejek zasłonić zakupów - na dole kibelek - cały kompakt a na górze pomporozdrabniacz najdroższa rzecz -to małe pudełeczko kosztuje 1628zł a że w nowej łazience którą budujemy z korytarza nie ma instalacji przystosowanej to wymagane jest właśnie takie urządzenie do WC. Stąd nie wszystkie wydatki możemy przewidzieć czy na wszystkim zaoszczędzić. Cóż na szczęście jest już zakupione. Wszystko czeka na montaże fachowców - czyli mojego brata i naszego Pana elektryka Pana Marka. :)
Na podłodze Andrzej rozkłada specjalne podkłady pod folie grzewcze - które widzimy na następnym zdjęciu. Za moment po podłączeniu i pomiarach będziemy mogli kłaść panele.
Dziś albo w poniedziałek musimy zakupić wszystkie kontakty, gniazdka elektryczne i zamontować - ponieważ przyjdzie pomiarowiec i wyda orzeczenie dla Tauronu o ostateczne zwiększenie mocy. I tu niestety nadal czekamy ze zgodą urzędników i głosowaniem wspólnoty mieszkaniowej bo i taka musi być. Stąd moja prośba o wsparcie chłopaka naszymi modlitwami...W niedzielę była msza u ks Tomasza w intencji Andrzeja. Robię wszystko aby dopomóc i wspierać naszego dzielnego Andrzeja ale wiemy to, że tylko dzięki Wam to wszystko się udaje - dzięki Wielkim Przyjaciołom chłopaka i moim. Wierzę, że Dobry Bóg każdemu z Was Kochani wynagrodzi Dobre Serca. Wierzę w to i mocno się modlę każdego dnia w Waszych intencjach. Wspierajmy to Dzieło Pana Boga najmocniej jak tylko potrafimy aby dotrwać do końca i móc cieszyć się takim uśmiechem Łobuza jak na tym zdjęciu powyżej pokazując swoje - tj - Wasze! - zakupy dla niego. Bóg zapłać za każdy odruch Serca, za modlitwy, za wpłaty czy nawet za trwanie przy Andrzeju i nawet tylko kibicowanie mu, aby się udało do końca. Bóg zapłać.
W pokoju, kuchni i przedpokoju są już podłogi - nasz kochany Pan Marek - elektryk wczoraj kończył instalowanie gniazdek i kontaktów. W poniedziałek jedziemy po listwy przypodłogowe bo szukaliśmy najtańszych w internecie.
Pozostaje montaż oświetlenia jeszcze no i próba ogrzewania czy wszystko wyda tyle ile trzeba ciepła. Ale póki co na gotowo jest wykończona łazienka i wc - jest już ciepła woda z bojlera. Można się kąpać i "załatwić" :)

Dziś jeszcze drzwi zawiesić i od razu do pokoju w którym wczoraj nasz Andrzej montować tj osadzał futrynę. No jeszcze trochę pomalować w pokoju co nieco bo jak przy remoncie- nie wszystko się uda tak aby nie zabrudzić :)
Pokój w zasadzie skończony - jeszcze kilka szczegółów i można mieszkać - no w zasadzie nie można bo nie mamy mebli :) 
Łazienka jest wielką radością Andrzeja :)
Tu widzimy wejście i drzwi do łazienki. Po prawej kuchnia, a w zasadzie miejsce na nią. Musimy zakupić blaty, szafki, kuchenkę i zlew z baterią ... . Na co kolejny raz, a może już ostatni proszę o pomoc finansową.
Piwnicy Andrzej nie ma, więc póki co rower parkuje w przedpokoju :) Myślimy nad rozwiązaniem. Nad rowerem widać sterownik ogrzewania podłogowego, które wczoraj włączyliśmy. To gwarancja na przyszłość aby chłopak miał ciepło a jednocześnie nie popłynął z wydatkami na energię.
Wyjście z pokoju i tu też ostatnie włączniki i gniazdka elektryczne czekają na zakup i montaż. Jak się często mówi wykańczanie mieszkania jest najbardziej pracochłonne i wykańczające finansowo. :) 

Małgorzata
Życzę Wam powodzenia na ostatniej prostej i tego, żeby potem ten dom skupiał dobrych i życzliwych ludzi. Proszę o modlitwę w intencji moich bliskich.
Grzegorz Roszko - Organizator zbiórki
Dziękuję Pani Małgosiu za te życzenia jak i całego maila - miło się to czyta jednak cały sukces jak zawsze oddaję Panu Bogu bo to jedynie Jego Wielkie Dzieło. Oczywiście i pani bliskich zawierzę w modlitwach Jego Miłosierdziu. Szczęść Boże i jeszcze raz dziękuję.
Anonimowy Darczyńca
Będę obserwował i wspierał:) pozdrawiam serdecznie! Niech Pan Bóg prowadzi!
Grzegorz Roszko - Organizator zbiórki
Bóg zapłać. Z modlitwą we wdzięczności.
Łukasz Dajerling
Chciałbym żebyście nie musieli żyć w strachu że zabraknie wam funduszy. I dać wam tyle ile potrzebujecie, na całość, na wszystko, żeby w końcu się udało. Ale uda się. Wiem to i widzę to. 🤗
Grzegorz Roszko - Organizator zbiórki
Dziękuję Łukaszu za wsparcie i Dobre słowa - może ta otucha jaką dajesz więcej nieraz znaczy niźli by się wydawało. Cóż - walczymy dzielnie - szczególnie z przeciwnościami i drożejącymi w oczach materiałami. Na szczęście mamy Takich Przyjaciół jak Ty - Dziękujemy :)
PGR
👌
Anonimowy Darczyńca
:-)
Grzegorz Roszko - Organizator zbiórki
Bóg zapłać - dziękujemy