Ratuje ją tylko cud... i my. 19-letnia klacz walczy o życie!
Mamy tylko 2 dni, by wyrwać ją z rąk śmiercionośnej machiny. Czas ucieka nieubłaganie, a wyrok został już wydany: w poniedziałek wieczorem ma odjechać transport do rzeźni.
Właściciel jest już umówiony z handlarzem, który ma po nią przyjechać. Żeby go powstrzymać i dać klaczy szansę na przeżycie, musimy w ciągu dwóch dni przekazać właścicielowi 4000 zł zaliczki. Jeśli do poniedziałkowego wieczora nie wpłacimy tej kwoty, handlarz zabierze ją w jej ostatnią, przerażającą drogę.
Ta klacz ma 19 lat. Przez prawie całe swoje życie służyła człowiekowi – wiernie, bez słowa skargi, pracując ponad siły. Gdy zdrowie zaczęło siadać, a młodość minęła, stała się „niepotrzebnym balastem”. Dzisiaj kuleje, jest skrajnie wychudzona i patrzy w przestrzeń oczami, w których widać jedynie ogromny strach i rezygnację. Zamiast zasłużonej emerytury, leczenia, opieki i ciepłego boksu, przeliczono jej życie na kilogramy.
Nie możemy na to pozwolić. Ona nie ma już nikogo oprócz nas.
Błagamy Was o wsparcie! Musimy zebrać 4000 zł na zaliczkę dla właściciela w 2 dni!
Zostały nam godziny. Liczy się każda złotówka, każde udostępnienie i każda pomocna dłoń. Nie mamy czasu – musimy działać natychmiast.!
Nie pozwólmy, by jej wierna służba zakończyła się w rzeźni. Dajmy tej schorowanej, wycieńczonej klaczy szansę na bezpieczną starość, na jaką zasługiwała przez całe życie. Pomóżcie nam ją ocalić!



Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!