Kotki w domu, zabiegane i czujące się bezpiecznie.

Jeszcze nie teraz, Franku. Prosimy o pomoc!

1 665 zł  z 4 600 zł (Cel)
Wpłaciło 29 osób w ciągu 6 dni.

Kiedy kilka miesięcy temu przyjmowaliśmy Franka pod swój dach, nie mieliśmy nadziei na wiele wspólnych lat. Chcieliśmy przede wszystkim zapewnić mu spokojną, godną starość, choć obawialiśmy się, że nie zostało mu wiele czasu. Starszy, schorowany kot, który wcześniej żył na ulicy, trafił do Kocińca w opłakanym stanie. Z dodatnimi wynikami testów na FIV i FeLV oraz poważnie chorymi nerkami.Jednak Franek każdego dnia udowadniał nam, jak bardzo chce żyć! Zaskakiwał nas swoją wolą walki i ogromem miłości, którą obdarzał każdego napotkanego człowieka. Pomógł nam wierzyć, że czeka go jeszcze wiele dobrych chwil.

Miewał gorsze okresy, ale ostatecznie jego stan był stabilny. Wszystko wywróciło się na przestrzeni zaledwie kilku dni... Choroba nerek, z którą Franek już wcześniej się zmagał, nagle nawróciła, a jego stan zaczął gwałtownie się pogarszać. Z godziny na godzinę tracił siły, przestał jeść, aż nie był już w stanie nawet chodzić. Do tego pojawiła się wydzielina z nosa i ropa z oczu. Ślinił się, charczał, był skrajnie osłabiony i niemal zupełnie pozbawiony energii… W bardzo krótkim czasie schudł ponad pół kilograma, co dla tak małego organizmu jest ogromną stratą. Wyniki badań krwi okazały się dramatyczne i tylko potwierdziły, jak poważna jest sytuacja.

Ostatnie dni były dla nas prawdziwym koszmarem. Patrzyliśmy, jak nasz ukochany kot gaśnie w oczach, i czuliśmy się coraz bardziej bezradni. Jeszcze wczoraj obawialiśmy się, że dzisiaj będziemy musieli podjąć najtrudniejszą decyzję, jaką może podjąć opiekun zwierzęcia, i pozwolić mu odejść, żeby nie przedłużać jego cierpienia. Nie chcieliśmy się z nim żegnać, ale jeszcze bardziej nie chcieliśmy, żeby cierpiał.

Kiedy nadzieja zaczynała nas opuszczać, Franek sprawił nam najpiękniejszą niespodziankę. Zaczął odzyskiwać siły. Wstał, zaczął spacerować po mieszkaniu, przychodzić się przytulać, a nawet znowu mruczeć! Trudno opisać, co czuliśmy, kiedy zobaczyliśmy go na własnych łapkach, zainteresowanego otoczeniem i szukającego naszej bliskości. Po tym wszystkim, co wydarzyło się w ostatnich dniach, jego głośne mruczenie było dla nas najpiękniejszym dźwiękiem na świecie.

Wiemy jednak, że to dopiero początek i nie możemy jeszcze odetchnąć z ulgą. Stan Franka nadal jest poważny, a jego organizm bardzo wyniszczony. Nasz dzielny chłopak przyjmuje antybiotyk, otrzymuje dożylne kroplówki, przechodzi nebulizacje i pozostaje pod opieką weterynaryjną. Przed nim kolejne badania, leczenie i stopniowe odzyskiwanie sił. Każdy dzień przynosi nam wiele niepewności, ale teraz przynajmniej widzimy, że jest szansa.

Niestety, intensywne leczenie wiąże się z ogromnymi kosztami. Wizyty weterynaryjne, badania krwi, leki, kroplówki i wszystkie niezbędne zabiegi to wydatki, które bardzo szybko się kumulują. Robimy dla Franka wszystko, co możemy, ale potrzebujemy Waszej pomocy...

Nie wiemy, jak wyglądała jego codzienność, zanim do nas trafił, ile zimnych nocy spędził na zewnątrz ani jak długo musiał radzić sobie sam. Wiemy natomiast, jak cudownym, kochającym kotem jest dzisiaj! Chcielibyśmy, żeby miał jeszcze mnóstwo czasu na zwyczajne kocie przyjemności. Na wygrzewanie się w ciepłym mieszkaniu, spokojne drzemki, domaganie się głaskania.

Dlatego zwracamy się do Was z ogromną prośbą o wsparcie leczenia Franka. Każda wpłata, niezależnie od wysokości, pomoże nam opłacić dalszą diagnostykę, leki i opiekę weterynaryjną, których tak bardzo teraz potrzebuje. Jeśli nie możecie pomóc finansowo, będziemy równie wdzięczni za udostępnienie zbiórki.

Nie wiemy, co przyniosą kolejne dni, i nie chcemy przedwcześnie ogłaszać zwycięstwa. Ale jeszcze wczoraj baliśmy się, że dziś będziemy musieli się pożegnać, a dzisiaj Franek znów przychodzi do nas po głaski i mruczy. To daje siłę, żeby walczyć dalej.

Teraz wreszcie ma swoje miejsce na świecie, ludzi, którzy go kochają, i szansę na spokojną starość. Tak bardzo chcemy, żeby mógł z tej szansy skorzystać.

Dziękujemy z całego serca za każdą pomoc, w tym finansową, jak i udostępnienie czy dobre słowo. ❤️

Aktualizacje


  • FUNDACJA KOCINIEC KOCI SIEROCINIEC - awatar

    FUNDACJA KOCINIEC KOCI SIEROCINIEC

    20.10.2026
    20.10.2026

    Kochani, ciężko nam to pisać, ale musimy Wam przekazać, że pożegnaliśmy naszego dzielnego Franka. 💔

    Z całego serca dziękujemy Wam za ogromne wsparcie, pomoc i każde dobre słowo.

    Odpoczywaj spokojnie, Franku. Nigdy o Tobie nie zapomnimy. ❤️

    Zdjęcie aktualizacji 202 590

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    17.10.2026
    17.10.2026

    Dzielny wojownik Franek 🩷

  • Peanuts - awatar

    Peanuts

    17.10.2026
    17.10.2026

    Zdrówka Franku!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    17.10.2026
    17.10.2026

    Życzę samej miłości dla Franka i szybkiego powrotu do zdrowia!

1 665 zł  z 4 600 zł (Cel)
Wpłaciło 29 osób w ciągu 6 dni.

Wpłaty: 29

Marlena -Szczecin - awatar
Marlena -Szczecin
200 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy
Bartex - awatar
Bartex
200 ZŁ
Ewelina - awatar
Ewelina
50 ZŁ
Karol Kozłowski - awatar
Karol Kozłowski
20 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50 ZŁ
Aneta - awatar
Aneta
50 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy
E+K+S - awatar
E+K+S
50 ZŁ

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail