Kiedy byłam bezdomna każdy dzień był walką o jedzenie, o ciepłe miejsce i odrobinę bezpieczeństwa.
Uratowała mnie wtedy starsza pani – dała mi dom i miłość. Miało być już dobrze
Ale los wystawił mnie na próbę. Na grzbiecie pojawił się guz. Rośnie i boli.
Nie nacieszyłam się jeszcze domem. Nie natuliłam do mojej Pani. Chcę jeszcze chociaż trochę pomruczeć na jej kolanach.
Proszę, nie pozwólcie, mi umrzeć tylko dlatego, że zabrakło pieniędzy na ratunek. ❤️
Kasia to urocza tricolorka. Odratowana z bezdomności cieszyła się domem. Niestety – pojawił się guz.
Potrzebna jest diagnostyka, tomografia i pilna operacja.



Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!