Marzena Podkowa
Drodzy,
wracamy do Was z wieściami od Kasi. Na wstępie dziękujemy, że zbiórka wciąż trwa i że o nas pamiętacie – to dzięki Waszemu wsparciu możemy dzisiaj opłacać domową rehabilitację, drogie leki, suplementy oraz niezbędny sprzęt medyczny, jak urządzenie do wodorowania tlenu za ponad 15 tys. zł. Każda wpłata pozwala nam skupić się wyłącznie na zdrowiu Kasi, dlatego zbiórka pozostaje otwarta dla każdego, kto chciałby nas jeszcze wesprzeć w tej drodze.
Ostatnie miesiące były dla nas ogromnym wyzwaniem. Od grudnia walczyliśmy z groźną małopłytkowością, która kilkukrotnie zmuszała nas do pobytów w szpitalu w stanach zagrażających życiu. Choć Kasia jest już w domu, poziom płytek krwi wciąż jest niski i wymaga naszej stałej czujności oraz opieki 24 godziny na dobę.
Byliśmy już w pełnej gotowości do wyjazdu na kosztowne leczenie w Kolonii, zaplanowane na 24 kwietnia. Niestety, tuż przed podróżą organizm Kasi, osłabiony niską odpornością, zaatakował bardzo bolesny półpasiec. Ból jest ogromny, dlatego musieliśmy przesunąć wyjazd do Niemiec do czasu, aż stan Kasi się ustabilizuje. Obecnie robimy wszystko, by Kasia odzyskała siły w domowym zaciszu. Prosimy Was o dobre myśli i dziękujemy, że jesteście z naszą Kasią na każdym etapie tej trudnej walki.








Z góry dziękujemy wszystkim,

Anonimowy Darczyńca
Kasiu, żeby wyzdrowieć musisz mieć siłę woli i pragnąć żyć...my nie tracimy nadziei i wiary w Twoje życie.
Anonimowy Darczyńca
Kochana pamiętam o Tobie w modlitwie, ściskam Cię Kasiu!
Syla
Kasiu całym sercem jesteśmy z Tobą 💞
Joanna
Jestem Marzenko z Wami ... 🙏
Anonimowy Darczyńca
Modlę się!