Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.




Witam serdecznie, Pan Jan Niemiec z żoną są moimi sąsiadami. W ich życiu wydarzyła się straszna tragedia, bardzo potrzebują naszej pomocy. Pani Maria zgodziła się, aby założyć zbiórkę dla jej męża, mówi, że to jej jedyna szansa, aby móc rehabilitować męża.
Poniżej opis historii przedstawiony słowami żony Pana Jana.
Janek mój mąż - oaza spokoju, dobroci.... Mój ukochany, przystojny mąż od 47 lat. Oglądam stare fotografie i tęsknię za moim Jankiem, który dbał o mnie i nasze dzieci, dla którego nie było rzeczy niemożliwych. Teraz to my dbamy, potrzebuje pomocy 24h na dobę.
2013 rok, będziemy go pamiętać !!! Wszystko zaczęło się od wypadku męża w styczniu 2013 roku, został potrącony na pasach przez samochód. Jego stan był bardzo poważny, połamany, potłuczony, ale miał wtedy dużo szczęścia - po długim leczeniu i intensywnej rehabilitacji stanął na nogi. Wydawało się, że już jest wszystko w porządku i powoli wracamy do życia z przed wypadku. Myliliśmy się bardzo, najgorsze dopiero miało się stać. We wrześniu 2013 roku jadąc do szpitala do kontroli na przystanku Janek stracił przytomność. Wezwano karetkę, nikt jednak nie udzielił mojemu mężowi pierwszej pomocy. Karetka przyjechała za 7-8 minut, niestety zbyt późno, aby udzielić odpowiedniej pomocy. Zapadł w śpiączkę, neurolog stwierdził uszkodzony pień mózgu - będzie roślinką, nie będzie mówił, siedział, przełykał .... oddychał za niego respirator. Diagnoza - nagłe zatrzymanie krążenia. Po 10 dniach zaczął oddychać samodzielnie, w 14 dniu odzyskał przytomność.
Zaproponowano mi, abym męża oddał do zakładu opiekuńczo - leczniczego, na szczęście spotkałam na swojej drodze ludzi, którzy pomogli mi i pokierowali jak mam dalej postępować z tak chorym człowiekiem. Mój mąż został ze mną w naszym domu. Rozpoczęła się walka o rehabilitację, o fundusze, ciągle brakuje pieniędzy, a na NFZ nie ma co liczyć. W tej chwili mamy termin na koniec 2018 roku - w przypadku mojego męża jest to wieczność i zaprzepaszczenie tego co udało się osiągnąć do tej pory.
W tej chwili Janek porusza się na wózku inwalidzkim, ma czterokończynowy niedowład, najbardziej nasilony w kończynach dolnych ze spastycznie wzmożonym napięciem mięśniowym i przykurczami w stawach kolanowych, zmiany w mózgu też są bardzo duże, ale nie jest roślinką (a tak mówili lekarze). Myli mnie ze swoją siostrą, nie poznaje naszych dzieci - uczy się wszystkiego od początku. Nic nie można zaplanować, jednego dnia jest aktywny, następnego dnia cały dzień leży i nie wie co się wokół niego dzieje. Wszystko zależy od dotlenienia mózgu. Jest całkowicie uzależniony od innych, swoje potrzeby załatwia do pieluchy i to niestety już się nie zmieni.
Cały czas walczę dla męża o rehabilitację, pomagają dzieci, znajomi, ale koszty są bardzo duże. Miesięczny koszt rehabilitacji to 3 000 zł, gdyby się udało uzbierać na roczną rehabilitację, byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie :) Nie mogę pozwolić, aby mój mąż położył się i już nie wstał, nie mogę pozwolić, aby odszedł do "swojego świata".
Drodzy Państwo, proszę pomóżcie mi zdobyć środki, które pozwolą mi zawalczyć o lepsze jutro dla Janka !!!
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Wojtek Motyl
Powodzenia,oraz duzo zdrowia i siły
Fiolka Girek - Organizator zbiórki
W imieniu Pana Jana i jego żony serdecznie dziękuję za wsparcie :)
Asia
Powodzenia :)
Fiolka Girek - Organizator zbiórki
W imieniu Pana Jana i jego żony serdecznie dziękuję za wsparcie :)
Anonimowy Darczyńca
Z całego serca życzę poprawy stanu zdrowia i udanej rehabilitacji. Przesyłam mnóstwo dobrych myśli i życzę owocnej zbiórki!
Fiolka Girek - Organizator zbiórki
W imieniu Pana Jana i jego żony serdecznie dziękuję za wsparcie :)
Mateusz
Pozdrawiam i życzę dużo siły, wytrwałości i miłości.
Fiolka Girek - Organizator zbiórki
W imieniu Pana Jana i jego żony serdecznie dziękuję za wsparcie :)
Anonimowy Darczyńca
Trzymam kciuki!
Fiolka Girek - Organizator zbiórki
W imieniu Pana Jana i jego żony serdecznie dziękuję za wsparcie :)