Ufałyśmy Tobie, a skazałeś nas na piekło.

Przez kilkanaście miesięcy widziały świat przez mały otwór w ścianie. Nie skubały latem trawy, a ich grzbiety nie czuły gorących promieni słońca . 

Poniedziałkowy poranek. Inspektorzy OTOZ Animals jadą do podwarszawskiej miejscowości, aby wspomóc fundację Pegasus w ciężkiej interwencji.

Z daleka posesja jak każda inna. Wchodzimy na jej teren, za domem stoi prowizoryczny budynek bez dachu - otwieramy zaryglowane na 10 sposobów drzwi… Uderza nas ściana smrodu amoniaku. Jest ciemno. Mimo, że jest 10 rano musimy użyć latarki aby zobaczyć warunki w jakich przebywają konie , oraz ocenić w jakim są stanie. Konie są przerażone, zapadają się na pół metra we własnych odchodach. Nie ma szans by ocenić stan kopyt - w niektórych przypadkach ciężko określić nawet maść konia. Są całe mokre bo z niskiego, dziurawego dachu skrapla się woda. W pomieszczeniach nie ma ściółki, nie ma nawet dostępu do wody i brak jakiejkolwiek paszy. Niektóre z koni są przywiązane do ścian. Inne tak stłoczone pomiędzy ostrymi przegrodami zrobionymi z prętów, że ciężko im się nawet poruszyć. Emocje w nas buzują. Każdy kto kiedyś pracował z końmi wie że dla konia ruch, przestrzeń i światło oznaczają życie. Natomiast jeśli z jakiegokolwiek powodu miałoby istnieć PIEKŁO dla koni… to wyglądałoby właśnie tak…

Wyprowadzamy 4 klacze, które mają trafić pod opiekę OTOZ Animals. Pojadą do naszego przytuliska dla zwierząt gospodarskich Rogate Ranczo. Poddane tam zostaną leczeniu - ich kopyta, sierść , widoczne przykurcze i pozostałości po ochwatach wymagają natychmiastowej konsultacji weterynaryjnej i wizyty kowala.

Klacze są przerażone, w końcu nie wychodziły z "więzienia" od kilkunastu miesięcy. Jedna z nich upada na widok światła - z przerażenia mięśnie odmawiają posłuszeństwa. Miała problem z podniesieniem się. Nasi inspektorzy musieli pomóc jej wstać i wprowadzić do samochodu do przewozu zwierząt. Nasz cały zespół zaangażował się w załadunek klaczy. Jedna z klaczy była tak przerażona, że zamarła w bezruchu. Mimo, że jej matka stała już w przyczepie, klacz była sparaliżowana strachem, nie była w stanie zrobić nawet kroku. Nie było z nią żadnego kontaktu – jej umysł przeszedł w stan katatonii. Klacz zamknęła się w sobie tak bardzo, że uodporniła się na bodźce zewnętrzne. Prowadziliśmy ją, przestawiając nogi. W połowie drogi klacz zapadła się głęboko w zalegający obornik i błoto, upadła. Przez ponad 15 minut nie była w stanie wstać. W 5 osób udało nam się ją podnieść i znów krok po kroku wyprowadzić z komórki. Klacz uspokoiła się dopiero gdy znowu stanęła obok matki. Po kilku minutach sięgnęła po siano.

Klacze po długiej podróży, wieczorem dotarły do Rogatego Ranczo. Początkowo przestraszone, tuliły się do siebie nawzajem w boksach. Ze zdziwieniem wąchały świeżą słomę, poskubywały siano, zupełnie jakby robiły to pierwszy raz w życiu. Opuściliśmy stajnię, klacze były bezpieczne a my zajęliśmy się umówieniem weterynarza i kowala do nich - w trybie natychmiastowym.

Następnego dnia z rana pojawiła się nasza pani weterynarz wraz z kowalem. Tak jak się spodziewaliśmy, nie jest dobrze. Konie mają poprzerastane i przegnite kopyta, są zarobaczone, mają wszystkie możliwe pasożyty skórne i grzybice, sierść jest tak zaklejona, że koni nie można nawet dotknąć, skóra jest napięta i ma duży odczyn zapalny, widoczne są także odleżyny. Jedna z klaczy przechodziła ochwat, dwie są bardzo wycofane, panicznie boją się człowieka. Czwarta klacz jest w najgorszym stanie. Jej prawa przednia noga na wysokości stawu pęcinowego jest dosłownie zwinięta w ślimak. Cierpi ona na przykurcz ścięgna zginacza głębokiego kończyny przedniej prawej , w obrazie rtg zwyrodnienie stawu koronowego. Konieczna będzie operacja , której koszt to prawie 7 000 zł!!! Dodatkowo ma bardzo zły stan uzębienia , ostre krawędzie powodują nadżerki, siekacze są bardzo mocno starte.

Na co zbieramy pieniądze:

- operacja przykurczu ścięgna zginacza głębokiego kończyny przedniej prawej oraz transport klaczy do kliniki i z powrotem oraz późniejsza rehabilitacja (14 000 zł);

- wizyty kowala co 2 tygodnie do czasu poprawy stanu kopyt u wszystkich 4 klaczy (jedna wizyta to koszt 200 zł) - szacowany koszt wizyt 3 000 zł.

- opieka weterynaryjna (odrobaczanie, leki przeciwgrzybiczne i przeciw pasożytom, tarnikowanie zębów, kontrole) miesięcznie 3 000 zł - odebrane przez nas klacze muszą być leczone na świerzb oraz nużyce, które wymagają stałej kontroli weterynarzy oraz wielu tygodni leczenia. 

- specjalne pasze i witaminy dla wszystkich klaczy, suplementy wzmacniające stawy oraz poprawiające odporność - półroczny koszt - ok. 10 000 zł

Klaczki z każdym dniem nabierają zaufania do nas i pomału przyzwyczajają się do obecności człowieka. To i tak bardzo dużo, biorąc pod uwagę to ile przeszły i jak ogromnej krzywdy zaznały od człowieka.

Prosimy serdecznie o pomoc w przywracaniu wiary w człowieka naszym kobyłkom.


Aktualności

  • OTOZ Animals - awatar

    OTOZ Animals

    15.05.17
    15.05.17

    Przedstawiamy Wam kolejne dwie klacze, które trafiły do przytuliska dla zwierząt gospodarskich Rogate Ranczo. Okazało się, że są nierozłączne. Po wyleczeniu i opiece kowala wróciły do zdrowia. I stało się to na czekaliśmy - obydwie klacze nie musiały zostać rozdzielone. Trafiły do jednego, wspólnego domu!

    Zdjęcie aktualności 4 952

Komentarze

  • Kicia - awatar

    Kicia

    05.02.17
    05.02.17

    Pieniążki wpłacone... powodzenia !!!!

    • OTOZ Animals - awatar

      OTOZ Animals - Organizator zbiórki

      15.05.17
      15.05.17

      Dziękujemy!

  • Natanas - awatar

    Natanas

    29.12.16
    29.12.16

    Przede wszystkim trzeba ukarać tych którzy dopuścili się znęcania nad końmi! Czy zostały podjęte prawne działania przeciwko nim? Nasze prawo jest za łagodne w stosunku do ludzi którzy zlecają się nad zwierzętami, wyroki są śmieszne.

    • OTOZ Animals - awatar

      OTOZ Animals - Organizator zbiórki

      30.12.16
      30.12.16

      Będziemy walczyć o karę dla oprawcy. Niestety sprawy sądowe ciągną się miesiącami, a nawet latami. Na wyrok przyjdzie nam długo czekać. A klaczom potrzebna jest pomoc tu i teraz. Niestety dopóki działa tak prawo, tak i my mamy często ograniczenia i związane ręce.

  • Anna Kostrzewska - awatar

    Anna Kostrzewska

    26.12.16
    26.12.16

    Pomagajmy zwierzętom ale żeby tak się nie działo należy ukarać właścicieli, na niektórych ludzi nic innego nie działa jak tylko strach przed karą :(

    • OTOZ Animals - awatar

      OTOZ Animals - Organizator zbiórki

      30.12.16
      30.12.16

      Będziemy walczyć o karę dla oprawcy. Niestety sprawy sądowe ciągną się miesiącami, a nawet latami. Na wyrok przyjdzie nam długo czekać. A klaczom potrzebna jest pomoc tu i teraz. Niestety dopóki działa tak prawo, tak i my mamy często ograniczenia i związane ręce

  • Jola Kol - awatar

    Jola Kol

    26.12.16
    26.12.16

    Nasi przyjaciele potrzebują pomocy. Ja pomogłam, a Ty

    • OTOZ Animals - awatar

      OTOZ Animals - Organizator zbiórki

      30.12.16
      30.12.16

      Dziękujemy za pomoc!

  • Michał Wanio - awatar

    Michał Wanio

    25.12.16
    25.12.16

    wpłacajcie!!! wpłacaj i nie gadaj

    • OTOZ Animals - awatar

      OTOZ Animals - Organizator zbiórki

      30.12.16
      30.12.16

      Dziękujemy za wsparcie!

Wpłaty - 156

Anonimowy Darczyńca - awatar
15
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Kicia - awatar
50
Kicia
Joanna - awatar
3
Joanna
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Tomasz - awatar
300
Tomasz
Kinga Zbucka - awatar
100
Kinga Zbucka
Alicja Paszczak - awatar
50
Alicja Paszczak
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij