Dwa kocięta patrzące w obiektyw.

Pomóż nam wygrać życie i zdrowie

624 zł  z 2 000 zł (Cel)
Wpłaciło 18 osób
Natalia Sudoł-Raniszewska - awatar

Natalia Sudoł-Raniszewska

Organizator zbiórki

08.10.25

#AKTUALIZACJA#

Toxoplazmoza ujemna.

Saturna najpewniej czeka jutro operacja - zmniejsza sie droznosc jelit. Z kota pelnego zycia po tylu przezyciach zaczyna uchodzic nadzieja i radosc... 

Ciezko mi na to patrzec.

WAlczymy mimo kolosalnych kosztow.


07.10.25 

#AKTUALIZACJA 

Niestety, wbrew temu co mogłoby się wydawać,  Planeciaki wciąż walczą ze zdrowiem. 

Zostały u nas. Znalazły dom i miłość... mimo braku specjalnego przygotowania kogokolwiek na tę sytuację.

Ostatnio wspominałam że Saturn ma się bez zastrzeżeń 

- Myliłam się. Wymioty, biegunką, osowialość, apatia, zakrzywienia w morfologii - testy ujemne ( znów całe szczęście) 

Jowisz - zmiennie z apetytem... plus w dalszym ciągu problemy neurologiczne - 

Saturn jest pod opieką moich rodziców, Jowisz u nas w domu

 - wczoraj Sati... Miał wykonane rtg, usg, leki, kroplówkę, wymazy, dziś czeka go rtg z kontrastem. Czekamy na badania kału i moczu

-Jowisz za to czeka aktualnie na wyniki toxoplazmozy i przez chwilową moją  niedyspozycje (chorobową) moja mama jeździ z nim na kontrole. 

Być może wizyta u neurologa.


Szczerze? Tak zupełnie po ludzku? Nikt nie jest przygotowany na takie atrakcje ani psychicznie ani finansowo, można być odpowiedzialnym, można być rozważnym i nie wiem jak obliczonym, ale to są pieniądze ogromne. 

I co dalej? Poddać się? 

Po tym co przeszły? Po tym jak zdążyliśmy je pokochać? Jak mimo przeciwnością losu znalazł się dla nich kąt, albo raczej - kawałek naszej poduszki w łóżku?


Nie po tym jak było, nie po tym co zgotował im los.


Otwieram na nowo zbiórkę,  lecz już nie na bezdomniaki którymi nie są... a na członków naszej rodziny... 

Fundusze ze zbiórki są dokładane co do złotówki na te pyszczki - piszę 'dokładane' bo już teraz poszło to w tysiące...

Można by powiedzieć... To po co brałaś je skoro narzekasz na fundusze ? 

Nie narzekam, nie narzekałam, a po za tym... To nie człowiek wybiera kota, to kot wybiera człowieka i wtedy już nie ma się wyboru. 


Dziękuję wszystkim do tej pory którzy dzielnie walczą z nami i którzy mentalnie i finansowo wspierali Planeciaki od początku   i ponownie proszę w imieniu chłopaków o wsparcie i trzymanie kciuków. 


Udostępnij...


#AKTUALIZACJA - 19.09.2025#

NIE UWIERZYCIE... wróciły.  Wróciły z adopcji... bo nie spełniły oczekiwań.  Były półtora miesiąca, pokochały... ale wymagały uwagi i opieki, okazało się że 'wymagały za dużo' .

Właścicielka twierdziła że załatwiają się poza kuwetą... Od tygodnia są znów u mnie i ani razu im się to nie zdarzyło. 

Wróciły nieufne, na jedzenie się rzucały, zamknięte w sobie. Pracujemy nad nimi, jest coraz lepiej.  Przychodzą,  mruczą. 

Byliśmy u weterynarza, by uzupelnić zaniedbane szczepienia, oraz sprawdzićstan przede wszystkim Jowisza który porusza się w bardzo dziwny sposób. NO I ZNÓW ZASKOCZENIE....

Jowisz ma podniesioną temperaturę,  zakrzywienia w morfologii... zrobiliśmy testy na białaczkę,  kocie HIV. - ujemne (na szczęście)

Szukamy przyczyny, wskazane są badania w kierunku pasożytów. Działamy.

Dodatkowo Jowisz przez infekcję którą przeszedł półtora miesiąca temu najpewniej doznał uszkodzenia móżdżku - stąd to poruszanie.

Zostanie już na zawsze kotem niepełnosprawnym - kotem kiwaczkiem. W jakim stopniu? To się okaże. Na ten moment sam nie wskoczy i nie zeskoczy na wysokość,  lekko 'buja się' chodząc... 

Czy będzie się pogłębiać?

Możliwe. 

Czas pokaże. 

Znów zostały u mnie. Znów robimy badania. ZNÓW mają nadzieję.  Znów....

Czemu? Bo człowiek ZNÓW zawiódł. 

Ja sama osobiście mam 3 koty. Na 5 nie byłam przygotowana. Ale co zrobić? Jak one widzą w nas jedyną przystań? 

Przez tę sytuację ZNÓW otwieram zbiórkę... na weta, na leki, na jedzenie, zabawki, łakocie, badania i być może na rehabilitację.  

A co do porzuceń i zaniedbań... wierzę jedynie, że KARMA powraca.


A tak walczyliśmy o nich wcześniej:


#AKTUALIZACJA 17.07.25#

Aktualizacja stanu zdrowia Planeciaków .
O 4.00 zostały nakarmione strzykawką bo normalnie nie jedzą.
Okazuje się że oby dwa muszą dostawać kroplówki by stanąć na nogi.
Dodatkowo musimy się wyposażyć w 'Nutridrinki' dla kotów by miały siłę walczyć.
Pozytywne informacje - gorączka zeszła- został stan podgoraczkowy.
Za równo Saturn I Jowisz są bardzo osłabione ale się nie poddajemy !


Bądź z nami w tym !

#AKTUALIZACJA 16.07.2025#

Weterynarz określił rokowania Jowisza jako nieznane. Najblizszy tydzień będzie decydujący. Czekają nas codziennie wizyty i kroplówki z antybiotykiem. Koszt 1 wizyty to ok 160 zł. Jesteście niesamowici, choc koszty rosną...Razem damy radę!

Nasze kochane Planeciaki przede wszystkim dziękują za każdą wpłaconą złotówkę, choć wciąż walka trwa a koszta rosną. 

Saturn - dziś nie ma gorąqczki, więc idzie na lepsze, mały urwis dziś zaczął broić. 

Jowiszek za to nie jest tak silnym kociakiem- wczoraj i dziś bylismy na kolejnych konsultacjach weterynaryjnych bo stan bąbla się pogarszał... niestety doszło zapalenie płuc i duszność.  Wskazane są antybiotyki, kroplówki i wizyty. 

WALCZYMY! I się nie poddamy! 


#15.07.2025# AKTUALIZACJA

Niestety dziś wieści nie są najlepsze. Drugi maluszek który miał być za godzinę adoptowany rownież się rozchorował. Państwo nie podjęli się adopcji.

Dzisiaj z dwoma czeka nas weterynarz, a przez najblizszy miesiąc opieka nad nimi codzienna oraz zdrowotna. 

W związku z tym jestem zmuszona zmienić cel zbiórki na wyższy.  I wierzę w Wasze dobre serca razem z Saturnem i Jowiszem . 

Trzymajcie kciuki - Maluchy chcą żyć. I dać miłość temu kto je przygarnie.


Ratujemy wyrzuconego kociaka – pilna pomoc potrzebna!

Przedwczoraj pod naszymi drzwiami ktoś zostawił miot 3 malutkich kotków. Dwa już znalazły dom, ale jeden z nich – najmniejszy i najsłabszy – niestety zachorował. Ma gorączkę, nie je, walczy o życie i zdrowie.

Fundacje i schroniska są przepełnione. Leczenie trzeba opłacić prywatnie – a ja sama nie jestem w stanie udźwignąć kosztów.

Potrzebne środki na:

  • wizytę u weterynarza,
  • leki i kroplówki,
  • karmę,
  • Środki czystości 
  • Zabawki, drapak, żwirek 
  • diagnostykę, jeśli będzie potrzeba.


Sama w domu mam jeszcze 2 koty, a ta niespodziewana sytuacja mnie finansowo zaskoczyła. Malec zostanie z nami przez całe leczenie, więc potrzebne są środki lecznicze, opieka weterynaryjna oraz inne artykuły niezbędne do jego utrzymania.

Proszę Was o pomoc. Każda złotówka ma znaczenie. Maluch chce żyć – a ja zrobię wszystko, by mu pomóc.


Dziękuję z całego serca. W imieniu swoim i Jowisza.


Na tamtym etapie pomogliście chłopakom aż kwotą  1790 zł dzięki którym stanęły na nogi.

624 zł  z 2 000 zł (Cel)
Wpłaciło 18 osób
Natalia Sudoł-Raniszewska - awatar

Natalia Sudoł-Raniszewska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 18

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
24 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20 ZŁ
Darek - awatar
Darek
35 ZŁ
Alicja :) - awatar
Alicja :)
20 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy
Julia - awatar
Julia
15 ZŁ

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail