Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Totalne dno.
Tyle mamy do powiedzenia osobie, która dzisiaj w Kaliszu, porzuciła czworo kociąt na pastwę losu

Pewna dziewczyna, idąc na spacer z psami, w przyleśnej drodze, gdzie ludzie wywożą sterty śmieci (ponownie, co z nas za gatunek?!), przeszła obok kartonu. Co zabawne, karton oklejony był taśmą "ostrożnie, nie rzucać".

Ktoś najwidoczniej bardzo troskliwie troszczył się o swoje zwierzęta

Dziewczyna mówi, że kompletnie nie zwróciłaby uwagi na zaklejony karton, gdyby nie jej psy, które nadmiernie się nim interesowały. Chodziły, niuchały, trącały nosem.

W środku były cztery kocięta! W ****** zaklejonym kartonie.

Małe nasyczały na nią i wydawało jej się, że są zupełnie dzikie, ale nie jest na szczęście tak źle. Były po prostu potwornie przerażone.

Po wizycie u weterynarza, nakarmieniu, napojeniu, trochę się uspokoiły i tylko biszkoptowy kocurek boi się ludzi. Reszta wymaga tylko odrobiny czasu.

Dostały już pomoc weterynaryjną, są odwodnione, osłabione, zapchlone i zarobaczone. Mają też koci katar, który będziemy leczyć.

Nawet nie chcemy myśleć co by się wydarzyło gdyby ich nie znalazła!

BŁAGAMY O WPŁATY NA LECZENIE NASZYCH KOTÓW!
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Anonimowy Darczyńca
Moją kotkę też kiedyś ktoś znalazł w kartonie 😭 trzymajcie się maluszki! ❤️