Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Ten jeż z pewnością jest niezwykły, niezwykły z wielu powodów. Dzięki ludziom o wielkich sercach przejechał pół Polski, by trafić do nas, do Fundacji Albatros, na leczenie. Leczenie, które będzie długie i niestety kosztowne. Urwana stopa, oskórowana noga, połamana druga łapa, pogryzienie. Jednak jeże to wojownicy, maleńcy kolczaści twardziele i chociaż na początku wyglądało to tak źle, że baliśmy się myśleć co będzie dalej, dziś jeżyna je, pije i ma się względnie dobrze. Niestety koszty niezbędnej dla ratowania jego życia diagnostyki i zabiegów medycznych stanowczo przewyższają nasze możliwości w tym trudnym czasie epidemii. Los dzieci matki natury, tych dzikich stworzeń jest niezwykle trudny, bo o nie nikt się nie upomni. To nie pieski, ani kotki, które każdy ma gdzieś w sercu, to dzieci lasu, które żyją i odchodzą niewidzialne dla ludzi. Niestety, za stan tego jeżyka w dużej mierze odpowiada człowiek, który na jakimś etapie jego życia go oswoił, a potem nie wziął za to odpowiedzialności. Prosimy was bardzo w imieniu tego dziecka lasu o nawet niewielkie wpłaty. Każda złotówka pomaga nam ratować dzikie zwierzęta i w znakomitej części przywracać je matce naturze.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
