Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Dwa bezdomne chore koty bez pieniędzy na wet i badania mają marne szanse. Szaro-biały wszedł do klatki. To stary chory, kichający kot, zresztą zdjecie pokazuje najlepiej jego życie w bezdomności. Musi zostać koniecznie zaszczepiony, zrobiony test, pobrana krew i otrzymać leki. To bardzo zdziczały, nieobsługiwalny kot, co nie znaczy, że nie zasługuje na pomoc.
Rudy kot pojawił się u mnie ok 4 lata temu w tragicznym stanie. Prywatnie go wykastrowałam, miał również wyrwane trzy chore zęby, bo nie mógł jeść. Kichał z krwią, trzymałam go prawie dwa miesiące w łazience i wyleczyłam. Tak bardzo nie chciał mieszkac w domu, że musiałam go wypuścić. Od samego początku jest szczepiony, odrobaczany, zabezpieczany przed kleszczami i pchłami. 30 kwietnia miał ostatnie szczepienie. Pani dr jeszcze zajrzała mu w pyszczka sprawdzić ząbki. Jego stan zdrowia był dobry. Ostatnio zaczął chudnąć i mniej jeść.
Mam teraz w domu 18🐈⬛ odławiam całe stada na kastrację. Wchodzi mi sporo chorych kotków i co mam z nimi zrobić, wypuścić po kastracji na ulicę? Taką z przepukliną, albo rannego, albo tego chorego starego, a może kichającego krwią, albo chorą na nerki, a może z plazmocytarnym zapaleniem dziąseł kotki, które nie mogły jeść, albo takiego z białaczką, mam też jednego bez oka, który do klatki wszedł chory z gorączką, pół roku był agresywny i nie dał się dotknąć, jest też młody zimą w najgorsze mrozy złapany szkielecik z kocim katarem, do dziś parska i nie da się dotknąć, ale żyje i jest bezpieczny. Schronienie znalazła u mnie także niewidoma wyciągnięta z zaspy śniegu mieszkajaca zimą w stodole, bo nikt jej nie chciał oraz jeden bez łapki, a ostatnia z soboty nie dość, że szkielet, to jeszcze kotna z powiększoną śledzioną i ze zbierającym się płynem w brzuchu☹️ takie właśnie mam bezdomne zwierzaki☹️ do tego mam w domu 15 letnią kotkę z rakiem płaskonabłonkowym, a niedawno straciłam małego pieska przez raka jelit😪 inni jeżdżą na urlopy i wypoczywają, ja też jeżdżę, ale po nocy i koty ratuję.
Nie mogę uzbierać na moje ostatnie faktury, zostałam z długiem u wet.
Aktualizacja: rudy kotek jest bardzo słaby i został w szpitaliku, w badaniu wyszły chore nerki i anemia☹️ otrzymał również zastrzyk na zwiększenie produkcji czerwonych krwinek.
Aktualizacja: w poniedziałek muszę zapłacić za jego pobyt w szpitaliku i leczenie☹️













tego dnia musiałam dla koteczka dwa razy pojechać do miasta, zrobiłam prawie 90 km paliwo drogie☹️










Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Kat.
Podziwiam takich ludzi jak Pani i chęć pomocy tym biedakom. Wspieram z całego serca!♥️
Beata Aleksandrowicz - Organizator zbiórki
Dziękuję od serca za wsparcie chorych kiciusiów❤️❤️❤️ one w mojej okolicy mogą liczyć tylko na mnie☹️
Beata L
Dziękuję za pomoc bezbronnym i chorym kotkom♥️
Beata Aleksandrowicz - Organizator zbiórki
Pani Beatko, bardzo dziękuję od serca za wsparcie dla biednych koteczków❤️❤️❤️