Stowarzyszenie Koty Prezesowej
Kochani niestety pod nasz dach przyjęliśmy kolejne kocie bidy dzika matkę i 6 kociąt. Kocica nie daje do siebie podejsc bo odrazu się rzuca i gryzie. Dziś niestety kotka zagryzla jedno kocie dziecko wodocznie było słabe lub chore. Jest nam bardzo przykro z tego powodu ale wierzymy że ta piątka będzie cała i zdrowa i za jakiś czas trafi do najlepszych domów.






Wygramy walkę z kocim katarem i z takim łupieżem, że najlepiej by było chodzić za tobą z szufelka, bo tak się sypie. W taki właśnie sposób doszła do nas 50 kotka o którą trzeba walczyć, a żeby ją wyleczyć potrzebne są pieniążki które już się kończą. Na drugi dzien po przyjedzie Meli wspanialej, kochanej i cudownej kotki okazało się, że pod naszą brama stoi Pan z kartonem w którym znajdują się trzy kotki, młode dzieciaczki które ukryły się pod maską samochodu bez mamy, bez opieki, bez jedzenia z wielkim swierzbem w uszach z zaropialymi oczkami z wielkim brzuchem od wylewajacych się każda dziurką robaków. Takim o to sposobem doszła do nas Kia, Audi i Nissan. Okazało się że jedna z kotek ma spotry ropien który pękł.
Kotki chetnie jedza i zaczynają rozrabiac, ale leczenie i wyzyw


ale całe szczęście już jest lepiej. Siostry potrzebują teraz opłacić swoje leczenie, ale wiedzą że są w końcu bezpieczne.
Niecałe 3 tygodnie temu zabrałyśmy z hali usługowych kotkę z 6 małymi ,ponieważ w miejscu w którym urodziła zostałaby z maluchami zabita. Maleństwa mały może 5-6 dni, ale nie było innego wyjścia. Kotka była bardzo dzika nie dawała do siebie podejść miała tylko zmieniany żwierk i podawne jedzenie . Po kilku dniach zniknęło pierwsze maleństwo , podczas poszukiwań znaleźliśmy rozprysk krwi na ścianie -matka zabiła i zjadła swoje kocie dziecko. Niestety tak się zdarza,mogło być chore, słabe... Kilka dni później podczas wizyty gości odkryłyśmy coś straszego zabiła kolejne 2 ! jednemu zostawiła tylko tułów,jednego czarnego maluszka zabrałyśmy jej jak spod noża ,był następny w kolejce... zaczęłyśmy kotki odkarmiać butelką tak minął jeden dzień.... na drugi dzień zobaczyłyśmy ,że czarny kotek ma coś na pleckach po dokładniejszym przeglądzie okazało się że maluszek ma bezwładne nóżki, a na pleckach ma ranę. Matka przegryzła mu kręgosłup!!!
Nic już nie czuł niestety trzeba było podjąć najtrudniejszą decyzje... zostały dwa pod 3 kolejnych dniach po nocy okazało się ,że bure kociątko nie żyje tak więc został tylko jeden biały - BĄCZEK. Udało się znaleźć dla niego matkę zastępczą która go przyjęła . Narazie jest okej trzymajcie kciuki żeby było cały czas.
Kotek potrzebuje pieniążków na leczenie , dobrą karmę dla kociąt dużo miłości i za niedługi czas dobrego domu.

Elżbieta Zygaryn
Kocham zwierzęta dlatego zawsze im pomagam !
Stowarzyszenie Koty Prezesowej - Organizator zbiórki
Dziękujemy bardzo za pomoc. Jest ciezko ale dzięki takim jak Pani wierzymy że damy radę 😊
Anonimowy Darczyńca
Jestescie wspanialymi ludzmi ,trzeba Wam pomoc.Pozdrawiam
Stowarzyszenie Koty Prezesowej - Organizator zbiórki
Dziękujemy bardzo ❤️