
Nie mam domu, imienia i poczucia bezpieczeństwa.
Rodziłam wiele razy.
Za każdym razem wierzyłam, że tym razem będzie inaczej. Że moje małe będą silne, że będą biegać za motylami, że nauczą się wspinać na drzewo za stodołą. Potem patrzyłam jak gasną jedno po drugim.
Najgorszy jest ból i cisza
A potem przychodził kolejny miot. I znów nadzieja, a z nią strach. .
Nie chcę już więcej patrzeć na cierpienie moich dzieci. Nie chcę rodzić po to, żeby je tracić.
Ostatnio pojawili się ludzie. Mówili spokojnie, nie gonili nas. W ich oczach zobaczyłam coś, czego wcześniej nie znałam - troskę. Powiedzieli, że możemy żyć spokojnie. I kto wie? Może nawet znaleźć dom?
Ale żeby to się stało, potrzebujemy pomocy.
Takich jak ja jest tu kilkadziesiąt.
Każda z nas ma swoją historię. Każda straciła dzieci.. Każda zasługuje na to, żeby ten ból się skończył.
Czy proszę o zbytu wiele?
Kotunia jest jedną z wielu kotek z ogromnego stada w Nowym Aleksandrowie pod Łapami. Karmi je 80cio letni pan – koty były podrzucane, przychodziły głodne z okolicznych wsi. Chore, biedne, wycieńczone.
Czy dostaną od Was szansę?
Aby im pomóc można:
❤️Skorzystać ze zbiórki
❤️Wpłacić na konto
❤️ Przekazać 1,5 % podatku KRS 0000345319




Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.