Z wojownikiem Pułkownikiem...

1 160 zł  z 1 670 zł (Cel)
Wpłaciło 30 osób

Pułkownik, nazywany przez dom tymczasowy Pułkownikiem Świerszczem jest naszym małym Wielkim Wojownikiem! Niestety każdy, nawet największy bohater, potrzebuje czasem pomocy. A, że nie jest w stanie poprosić was o nią osobiście, to my musimy to zrobić, ale najpierw przybliżymy jego krótką, acz burzliwą historię. 

8 tygodni życia, w tym dwa tygodnie walki o przetrwanie. Zaangażowany sztab wolontariuszy, sztab weterynarzy i dalej nie wiemy co się dzieje....widok jest straszny - pies nie panuje nad własnym ciałem!


Pierwszą diagnozą była anemia regeneratywna, której podstawową przyczyną była niedokrwistość immunohemolityczna. Mówiąc po ludzku, organizm malucha niszczył własne czerwone krwinki.

W nocy czuwaliśmy przy nim bez wytchnienia ogrzewając, tuląc i na zmianę pojąc oraz dokarmiając specjalną mieszanką prosto do małego gardełka. Bez końca czyściliśmy go z odchodów, nad których wydalaniem już nie panował i troszczyliśmy się, by nie zakrztusił się wymiotami. Kolejne doby przyniosły nam dokarmianie, wstawanie co dwie godziny do naszego psiego dziecka i dwie wizyty w klinice dziennie. 

Pułkownik grzecznie znosił kolejne kroplówki. Grzecznie, bo nie miał nawet siły wstać i protestować, a my pełni obaw patrzyliśmy jak znika w oczach… Po ponad tygodniu stawania na głowie zarówno przez weterynarzy jak i nas samych, chuchania i dmuchania na małego bohatera wydawało się, że największy kryzys został zażegnany, a psie dziecko stanęło na własnych nóżkach i nawet zamerdało ogonkiem. Aż do niedzielnego poranka, gdy po chwili złapanego snu, znaleźliśmy malucha leżącego niemal bez życia, wygiętego w nienaturalnej pozycji i nie będącego w stanie nawet skupić wzroku. Gwałtowny spadek glukozy prawie odebrał nam Świerszcza. Kolejna wycieczka na sygnale i kolejny raz udało się opanować sytuację w ostatniej chwili. Niestety mimo ciągłego leczenia i wzmacniania anemia nie odpuszcza, sprawdzamy kolejne tropy szukając przyczyny i powoli kończą nam się pokłady pomysłów i środków. Ciężko nam patrzeć na cierpienie tak mądrego i kochanego dzieciaczka, który powinien radośnie biegać i zaczepiać do zabawy, a tymczasem głównie upada po kilku krokach.

Dlaczego życie jest tak niesprawiedliwe, że jednym daje wszystko innym odbiera, choć i tak niewiele mają? Co robić? Walczyć czy się poddać? Kilkutygodniowy psiak się nie poddaje, tym bardziej my nie możemy! Walczymy! Dołączcie do walki! Prosimy!

Losy Wojownika Pułkownika możecie śledzić tutaj:

https://www.facebook.com/GPZRatuj/

1 160 zł  z 1 670 zł (Cel)
Wpłaciło 30 osób

Wpłaty: 30

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50 ZŁ
Kamka - awatar
Kamka
20 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy
Kaja - awatar
Kaja
50 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10 ZŁ
Monika Bartoszewska - awatar
Monika Bartoszewska
50 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy
Kamila - awatar
Kamila
20 ZŁ

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail