
For english translation scroll down:
Nazywam się Marcin Żukowski jestem synem Anny. Zbiórkę tworzę w imieniu całej rodziny
Edit:
Cel zwiększony o około 12% ponieważ tyle wynosi, prowizja na serwisie pomagam.pl
Srodki zostaną przeznaczone na kremację, przechowywanie urny, sprowadzenie jej do Polski, wszelkie formalności, oraz pogrzeb.
https://www.bbc.com/news/articles/c05re2yr3nzo
Nie jesteśmy przygotowani na to, co spotkało naszą rodzinę. Nikt nie jest przygotowany na śmierć Mamy. Tym bardziej na jej brutalne odejście, z dala od domu, w obcym kraju.
Nasza ukochana Mama, Anna Żukowska.
Była niesamowitą kobietą — pełną energii, pozytywną, ciepłą, dobrą i kochającą swoją rodzinę ponad wszystko. Była osobą, która potrafiła wnosić radość w życie innych. Miała ogromne serce i zawsze znajdowała czas dla ludzi, których kochała.
Mama miała mnóstwo znajomych i przyjaciół. Z wieloma osobami utrzymywała stały kontakt. Była obecna w życiu innych ludzi, interesowała się nimi, pomagała, rozmawiała, wspierała. Dlatego dziś tak trudno uwierzyć, że osoby, które jeszcze niedawno mogły z Nią rozmawiać, już nigdy nie usłyszą Jej głosu.
Miała plany. Miała marzenia. Miała jeszcze tyle życia przed sobą.
Jej życie zostało jednak brutalnie przerwane w jej domu w Ollerton w Nottinghamshire w Wielkiej Brytanii.
W związku ze śmiercią Mamy prowadzone jest postępowanie. 60-letni Józef Zbigniew Oleszek został oskarżony o jej zabójstwo.
Dla nas nie jest to jednak tylko wiadomość w gazecie czy sprawa, o której można przeczytać w internecie.
To nasza Mama.
To osoba, która kochała nas, troszczyła się o rodzinę i była dla nas częścią codziennego życia.
Dziś musimy zmierzyć się z czymś, czego nigdy nie chcieliśmy sobie nawet wyobrażać.
CHCEMY SPROWADZIĆ MAMĘ DO POLSKI
Mama zmarła tysiące kilometrów od swojego rodzinnego kraju. Chcemy, aby wróciła do Polski — do domu, do swoich najbliższych, do ludzi, którzy Ją kochali.
Chcemy móc Ją godnie pożegnać i pochować tutaj, wśród rodziny.
Niestety sprowadzenie Mamy z Wielkiej Brytanii wiąże się z bardzo wysokimi kosztami. Do tego dochodzą koszty formalności, transportu, pogrzebu i wszystkie inne wydatki, które pojawiły się w związku z tą niewyobrażalną tragedią.
Nie damy rady ponieść tych kosztów sami.
Dlatego po raz pierwszy musimy poprosić o pomoc ludzi, których być może nawet nie znamy.
PROSIMY — POMÓŻCIE NAM SPROWADZIĆ MAMĘ DO DOMU
Nie ma dla nas znaczenia, czy będzie to 10 zł, 20 zł, 50 zł czy więcej.
Każda kwota przybliża nas do celu.
Jeżeli nie możesz wpłacić pieniędzy — prosimy, udostępnij tę zbiórkę.
To naprawdę może zrobić ogromną różnicę.
Mama przez całe swoje życie była osobą, która dawała innym dobro, uśmiech, energię i wsparcie. Miała wokół siebie tak wielu ludzi właśnie dlatego, że była dobrym człowiekiem.
Dziś to my prosimy ludzi, których życie choć trochę dotknęła Jej obecność, aby pomogli nam.
Nie prosimy o pieniądze na życie w luksusie.
Nie prosimy o coś, bez czego możemy się obejść.
Prosimy o pomoc w sprowadzeniu naszej Mamy do Polski i godnym pożegnaniu Jej po tak tragicznej śmierci.
NIE CHCEMY, ŻEBY MAMA POZOSTAŁA SAMA W OBCYM KRAJU
W tej chwili jesteśmy pogrążeni w żałobie, a jednocześnie musimy zajmować się formalnościami, organizacją i ogromnymi kosztami.
Bez Waszej pomocy po prostu nie damy rady.
Dlatego prosimy każdego, kto czyta tę historię:
Jeżeli możesz — pomóż.
Jeżeli nie możesz — udostępnij.
Jeżeli możesz zrobić jedno i drugie — będziemy wdzięczni do końca życia.
Być może jedna osoba wpłaci 20 zł.
Ktoś inny 50 zł.
Ktoś udostępni zbiórkę swoim znajomym.
Kolejna osoba zrobi to samo.
I właśnie z tych małych gestów może powstać pomoc, której nasza rodzina teraz tak bardzo potrzebuje.
---
MAMO, WRÓĆ DO DOMU
Nie możemy cofnąć czasu.
Nie możemy odebrać Ci tego, co się wydarzyło.
Nie możemy sprawić, żebyś znów do nas zadzwoniła, zaśmiała się, porozmawiała z nami czy po prostu była obok.
Ale możemy zrobić wszystko, żebyś wróciła do domu.
Chcemy Cię sprowadzić do Polski.
Chcemy pożegnać Cię godnie.
Chcemy, żebyś spoczęła wśród swoich najbliższych.
Miałaś jeszcze tyle planów.
Tyle rzeczy do zrobienia.
Tyle miejsc do zobaczenia.
Tyle chwil do przeżycia.
Tyle miłości do dania swojej rodzinie.
Została nam miłość, wspomnienia i ogromna pustka, której nic już nie wypełni.
Mamo, byłaś wyjątkową kobietą.
Byłaś pełna życia.
Byłaś dobra.
Byłaś kochana.
I zawsze będziesz częścią naszej rodziny.
Prosimy — pomóżcie nam sprowadzić Annę do domu.
Za każdą wpłatę.
Za każde udostępnienie.
Za każde dobre słowo.
Za każdą modlitwę i pamięć o Niej.
Dziękujemy z całego serca.
Rodzina Anny Żukowskiej
ENG
My name is Marcin Żukowski, and I am Anna’s son. I am organizing this fundraiser on behalf of our entire family.
Edit:
The fundraising goal has been increased by approximately 12% to cover the commission charged by the *pomagam.pl* platform.
The funds will be used for cremation, urn storage, repatriation to Poland, all necessary formalities, and the funeral.
https://www.bbc.com/news/articles/c05re2yr3nzo
We were not prepared for what has befallen our family. No one is ever prepared for the death of a mother—especially not for such a brutal passing, far from home and in a foreign country.
Our beloved mother, Anna Żukowska.
She was an amazing woman—full of energy, positive, warm, kind, and devoted to her family above all else. She was someone who brought joy into the lives of others. She had a huge heart and always made time for the people she loved.
Mom had so many acquaintances and friends. She stayed in constant touch with many people. She was present in others' lives—taking an interest in them, helping, talking, and offering support. That is why it is so hard to believe today that those who spoke with her not long ago will never hear her voice again.
She had plans. She had dreams. She still had so much life ahead of her.
Tragically, however, her life was brutally cut short at her home in Ollerton, Nottinghamshire, in the UK.
An investigation into my mother's death is currently underway. 60-year-old Józef Zbigniew Oleszek has been charged with her murder.
For us, however, this is not just a newspaper headline or a story to read about online.
She is our Mom.
She was someone who loved us, cared for her family, and was an integral part of our daily lives.
Today, we have to face something we never even wanted to imagine.
WE WANT TO BRING MOM BACK TO POLAND
Mom passed away thousands of kilometers from her home country. We want her to return to Poland—home, to her loved ones, and to the people who adored her.
We want to be able to say a dignified farewell and lay her to rest here, surrounded by family.
Unfortunately, bringing Mom back from the UK entails very high costs. On top of that, there are expenses for formalities, transport, the funeral, and all the other costs arising from this unimaginable tragedy.
We cannot cover these costs on our own.
That is why, for the first time, we must ask for help from people we may not even know.
PLEASE — HELP US BRING MOM HOME
It doesn't matter to us whether it’s 10 PLN, 20 PLN, 50 PLN, or more.
Every amount brings us closer to our goal.
If you cannot donate, please share this fundraiser.
It can truly make a huge difference.
Throughout her life, Mom was someone who gave others kindness, smiles, energy, and support. She was surrounded by so many people precisely because she was a good person.
Today, we are asking those whose lives were touched—even a little—by her presence to help us. We are not asking for money to live a life of luxury.
We are not asking for something we can do without.
We are asking for help to bring our Mom back to Poland and to bid her a dignified farewell after such a tragic death.
WE DO NOT WANT MOM TO REMAIN ALONE IN A FOREIGN COUNTRY
We are currently grieving, yet at the same time, we must handle the formalities, the arrangements, and the enormous costs.
Without your help, we simply won't manage.
That is why we ask everyone reading this story:
If you can—please help.
If you can't—please share.
If you can do both—we will be grateful for the rest of our lives.
Perhaps one person will donate 20 PLN.
Someone else, 50 PLN.
Someone will share the fundraiser with their friends.
Another person will do the same.
And it is precisely from these small gestures that the help our family needs so desperately right now can emerge.
---
MOM, COME HOME
We cannot turn back time.
We cannot undo what happened to you.
We cannot make you call us again, laugh, talk to us, or simply be by our side.
But we can do everything to bring you home.
We want to bring you back to Poland.
We want to bid you a dignified farewell.
We want you to rest among your loved ones.
You still had so many plans.
So many things to do.
So many places to see.
So many moments to experience.
So much love to give your family.
We are left with love, memories, and a vast emptiness that nothing can fill.
Mom, you were an extraordinary woman. You were full of life.
You were kind.
You were loved.
And you will always be part of our family.
Please—help us bring Anna home.
For every donation.
For every share.
For every kind word.
For every prayer and thought of her.
We thank you from the bottom of our hearts.
Anna Żukowska’s family
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Ola
Dużo siły ❤️
Marzanna Sokolowska
Wyrazy współczucia dla całej rodziny🖤🖤🖤
Ilonka
...Są pożegnania, na które nigdy nie będziemy gotowi. Są słowa, które zawsze wywoływać będą morza łez i są takie osoby na myśl o których zawsze zasypie nas lawina wspomnień🤍🪽
Anonimowy Darczyńca
RIP. 😇
John Reddington
Sending condolences to her family. I worked with her at Doncaster airport- fond memories of a lovely lady.