
Kiedy dopadły mnie psy myślałam, że to koniec. Leżałam sponiewierana, wyrwany bok, obolałe ciało.
Najgorsze, że nie mogłam się podnieść, moje łapki zupełnie mnie nie słuchały.
W lecznicy nie są w stanie stwierdzić co mi dolega - potrzebna jest tomografia :(
Milka to kotunia znaleziona z raną na boku i zaburzeniami równowagi.
Ma zapewnioną opiekę i pełną miskę, ale bardzo potrzebuje diagnostyki by móc normalnie żyć.
Aby jej pomóc można:
🥺 Wesprzeć zbiórkę
🥺 wpłacić na konto
🥺 przygotować paczkę i zostawić w Kocie Cafe na Warszawskiej 30 b w Białymstoku lub napisać do nas [email protected]


Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!