Czarny kot odpoczywający w przytulnym miejscu.

Tokyo

604 zł  z 900 zł (Cel)
Wpłaciło 12 osób
Wpłać terazUdostępnij
 

Historia Tokyo, wolnożyjącego duszka, który miał trafić do nas na kastrację i przegląd ogólnego stanu zdrowia, potoczyła się zupełnie inaczej, niż się spodziewaliśmy. I niestety, wszystko wskazuje na to, że będzie to opowieść bez happy endu… 💔

Pani Iwona, nasza zaprzyjaźniona Lubicielka, od lat opiekuje się stadkiem działkowych kotów wolnożyjących, dbając o ich dokarmianie, kastrację i wsparcie w innych problemach zdrowotnych. Niedawno na jej drodze stanęła mała, czarna kupka nieszczęść - Tokyo. Kotek pojawił się w miejscu, w którym Pani Iwona jakiś czas temu znalazła czarnego kociaka, więc w pierwszej chwili pomyślała, że dorosły osobnik może być jego mamą, pilnie potrzebująca kastracji.

Po odłowieniu i dostarczeniu nieszczęsnej istotki do nas, okazało się, że „kotka do kastracji” jest wyniszczonym, wykastrowanym już kocurkiem… Chudziutki, z potężnym stanem zapalnym w pyszczku, z którego wydobywał się zapach ropy, z sierścią zbitą w jeden wielki filc – bo jak dbać o siebie, kiedy każdy ruch sprawia ból? 😔

Nie mamy wątpliwości, że bez interwencji Pani Iwony, Tokyo umarłby gdzieś na poboczu drogi, obojętnie omijany przez przechodniów. W swym smutnym, samotnym życiu, miał szczęście, że trafił na cichą bohaterkę, dzięki której wreszcie znalazł schronienie i bezpieczeństwo…

Mimo całego cierpienia, Tokyo pokazał ogromną wolę życia. Po lekach zaczął jeść, powoli odzyskiwać siły… uwierzyliśmy, że uda się pomóc. Plan był prosty – sanacja jamy ustnej, ulga w bólu, krok w stronę lepszego życia.

Niestety, jego organizm powiedział „nie”.

Podczas przygotowania do zabiegu doszło do poważnych problemów z oddychaniem i sercem. Tokyo trafił do komory tlenowej… i już wtedy wiedzieliśmy, że to coś więcej.

Pani Iwona umówiła wizytę u kardiologia w łódzkiej przychodni „Cztery Łapy”. Dostał tam najlepszą możliwą opiekę i troskę - z tego miejsca chcielibyśmy podziękować wspaniałym lekarzom, którzy poza pełnym profesjonalizmem, niezmiennie wykazują się też ogromnym sercem względem swoich pacjentów. Po przebadaniu Tokyo padło podejrzenie diagnozy, która łamie serce: kardiomiopatia restrykcyjna. Choroba, która nie daje dobrych rokowań. 💔

Dziś Tokyo jest pod naszą czujną opieką. Dostaje leki, jest monitorowany, robimy wszystko, by go ustabilizować i potwierdzić diagnozę. Wiemy jednak, że możemy nie wygrać tej walki.

Nie wiemy, ile czasu jest mu dane.

To mogą być dni… tygodnie… a może, przy ogromnym szczęściu – miesiące.

Ale jedno wiemy na pewno. Ilekolwiek tego czasu przed nim – zrobimy wszystko, żeby żył bez bólu, był zaopiekowany i by niczego mu nie brakowało. Żeby jego ostatni rozdział był spokojny, godny i pełen troski. 🤍

Dlatego dziś przychodzimy do Was z ogromną prośbą o wsparcie.

Przed nami kolejne badania, leczenie, leki, opieka… wszystko to, co pozwoli nam dać mu komfort, na jaki zasługuje.

Będziemy ogromnie wdzięczni za każdą pomoc. Każda złotówka to realne wsparcie dla Tokyo – i dla jego spokojnych, bezpiecznych dni. 🐾💛

604 zł  z 900 zł (Cel)
Wpłaciło 12 osób
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 12

Ona - awatar
Ona
4
Renata Kmin - awatar
Renata Kmin
15
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
15
Joanna - awatar
Joanna
20
Fiona Nowak - awatar
Fiona Nowak
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Magdalena Paliga - awatar
Magdalena Paliga
50
Magda - awatar
Magda
20
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail