Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Mam na imię Beata. Od "zawsze" przygarniam i opiekuję się niechcianymi i pokrzywdzonymi przez los zwierzakami. Mam ich sporo, głównie koty i psy. Mój zwierzyniec to prawie schronisko :)
Wszystkie wymagają nie tylko mojej opieki, ale i fachowej pomocy, która niemało kosztuje.
Zimą znalazłam w piwnicy jednej z rozwalających się kamienic porzuconego przez matkę kotka, który już prawie zamarznięty ostatkiem sił wołał o pomoc i życie.
Tak przeraźliwie płakał, że doprowadził mnie do siebie mimo ciemności panujących w piwnicy. Wzięłam kotka do domu i wydawałoby się, że od tej chwili już będzie wszystko dobrze. Niestety, tak nie jest.
Kotek jest poważnie chory. Ma zaburzenia neurologiczne, prawie nie rośnie a ostatnio zaczęły pojawiać się dziwne ataki podobne do padaczki, które bardzo go osłabiają i powodują, że cierpi.
Weterynarz zaleca wykonanie tomografii mózgu, żeby sprawdzić, co kiciusiowi dolega. Bez tego nie wiemy jak mu pomóc.
Proszę, pomóżmy mu razem. Jest taki malutki, ma zaledwie kilka miesięcy a tyle już przecierpiał.
Na tomografię potrzeba około 600 zł. Każda wpłacona złotówka się liczy.
Kotek mimo choroby ma ogromną wolę życia, więc podarujmy mu razem to życie.
Pozdrawiam Wszystkich i dziękuję.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
