Nadia Romanowska
Kochani…
piszemy ten post z ogromnym bólem i łzami w oczach. Zrobiliśmy wszystko, co było możliwe – walczyliśmy do samego końca. Niestety, mimo leczenia, starań lekarzy i naszej nadziei, Bambiniu odszedł… Dziś rano po całej nocy walki o niego, zdecydowaliśmy się na eutanazje. Bambi nagle dostał biegunki z ogromną ilością krwii, umierał nam na rękach, podawana była kroplówka, leki, nic nie pomagało, widziałyśmy, że się męczy. Nie wiemy czym to było spowodowane, całe leczenie było pod okiem weterynarzy i innych specjalistów, urazów wewnętrznych nie było, a nawet bambi zaczynał powoli się czołgać, w tym podpierać na tylne nogi… było coraz lepiej, a potem trzask…
Każda złotówka ze zbiórki została przeznaczona na diagnostykę, leczenie i próbę ratowania jego życia. Koszty leczenia przerosły nawet kwotę, którą udało się zebrać, ale ani przez chwilę nie żałujemy tej walki – dzięki Wam Bambi nie był sam i miał szanse na powrót do zdrowia, rokowania były świetne… Łączne koszty leczenia wyniosły nas ponad 2000zł.
Chcemy z całego serca podziękować każdej osobie, która pomogła: za wpłaty, udostępnienia, wiadomości i dobre słowa. Wasze wsparcie było dla nas ogromną siłą w tych najtrudniejszych momentach. ❤️🩹
Dziękujemy, że daliście nam możliwość pomocy temu przekochanemu zwierzakowi..
Będzie nam go strasznie brakowało… 🕊️
Dobranoc Bambiku, mam nadzieje, że biegasz już gdzieś indziej po pięknych łąkach z innymi zwierzaczkami 🥹
Zostawiam wam zdjęcie Bambisia w dereczce🥹🥹







Anonimowy Darczyńca
Trzymam kciuki