Izabela Stachowicz- Mazur
Yocia-ogromnie dziękuję za wsparcie zbiórki wczoraj.Kurcze Dziewczyny przelałam te pieniazki od Was wczoraj w sumie 200 zł i miałam nadzieję ze dotrą na weekend.Ale niestety.Będa pewnie w poniedziałek.
Będzie trudny weekend.Wczoraj mega sie narobiłam.Pojechałam wózeczkiem-tym razem sama.Trochę mnie to zamieszania kosztowało bo to było w trakcie karmienia kotów-musiałam na chwilę zostawić wózeczek u Bezdomnego -zeby najpierw koty nakarmić-a miałam tam czysciutka wypraną kołderkę co wczesniej zabrałam z kociej szopy-owczy dywanik co też wyprałam i wysuszyłam na piecu i kocyk do budek na zewnątrz-zasłonę grubszą.One w tej szopie maja z tyłu takie wydzielone pomieszczenie mniejsze-które jest zasłoniete kocami.Tam głównie są kołdry kołderki a z przodu wczoraj dałam tam kici budkę-co stała na zewnatrz.Ja tam wchodzę takim wąskim oknem-wiec ledwo ta budkę przecisnęłam do srodka.Ale zrobiłam już mega wszystko.Budki na zewnątrz miałam zrobic dzisiaj -ale dzisiaj jest plan odniesienia kotki-właśnie szykuje jedzenie-więc wczoraj choc juz byłam mega zmęczona-zrobiłam jeszcze tą ostatnią podwójną budkę.Wymieniłam kocyki-przestawiłam ja blizej karmnika-bo tam lepiej do ucieczki i zlikwidowałam przybudówke.Potem materiał na forum.Wieczorem byłam tak padnieta ze nie miałam sił zrobic sobie jedzenia.
Pozdrawiam Kochani i nadal goraco prosze o wsparcie.
Iza.




Dorota
To świetnie, że się kicia złapała, robicie fantastyczną robotę ze sterylkami!
Izabela Stachowicz- Mazur - Organizator zbiórki
W sumie wiesz nie mogę uwierzyć-że kicia już po zabiegu.Szew bardzo ładny.Więcej napisałam na forum.Ona jak urodziła w tamtym roku-bo próbowałam 2 tygodnie łapać -to najpierw była taka zadowolona ze brzuch juz jej nie ciazy-ale potem wychodziła do mnie tak potwornie wymęczona-słaba od tego karmienia-opieki a przecież i tak ją odciazyłam bardzo bo zabrałam 2 maluszki a 2 zostawiłam.Te 2 zabrałam w sumie trochę za wcześnie-karmic musiałam-odsiusiwać.I tylko jeden z nich u nas przeżył.A z tych 2 co jej zostawiłam też przeżył tylko jeden i to był prawie mega niedożywiony jak go zabierałam-wyszedł do mnie krzyczał i ledwo stał na łapkach.Jezu ile roboty kosztowało utrzymanie go przy życiu.No i teraz te 2 maluszki-takie nie wyrostki zupełnie-całkiem za małe na swój wiek-są u nas w domu.Tam nie byłoby juz po nich śladu. W tym roku kicia zobaczy że jest inaczej.Lepiej.Ze nie trzeba siedzieć.Karmic.Wylizywać pupek.Ze można iść na słoneczko-poleżeć.Kiedy dusza zapragnie. Pozdrawiam Kochana
Dorota
Współczuję z powodu Szarusi! Ale odeszła pod czułą opieką!
Izabela Stachowicz- Mazur - Organizator zbiórki
Tam gdzie była miała bardzo ciężkie życie.Brakuje jej w domu.Nadal nie wiem czy Liza żyje.Nie widziałam jej już ponad 2 tygodnie.Poszukiwania nic nie dały. Pozdrawiam Iza.
Dorota
Oby Liza się znalazła, i w dobrym zdrowiu!
Izabela Stachowicz- Mazur - Organizator zbiórki
Dziękuję Kochana. Za troskę i wsparcie.Na forum Hania bez uszka -potem wkleimy jeszcze trochę materiału.Oraz nowa stołówka zrobiona na szybko -bo dziki i ptaki- kotom pożerały jedzenie. Pozdrawiam serdecznie Iza.
Dorota
Pamięci Pucusia [']
Dorota
Przesyłam najserdeczniejsze pozdrowienia - miło, że Rudziczek się zaaklimatyzował w nowym domu ❤️!
Izabela Stachowicz- Mazur - Organizator zbiórki
On ma 3 lata- ale to jest taki słodkie kocie dziecko.Jego nie sposób nie kochać.Ufny słodki.On tym ludziom wszedł na kolana już w gabinecie- gdzie po niego przyjechali. Miał w domu taki futrzany termoforek-ciumkał go i inne futrzaste rzeczy.Widzę ze tam- tak samo.Chcieliśmy wkleic filmiki na forum ale sie nie udało.chyba dlatego ze filmiki prywatne. W sobote chyba będzie wizyta.Mam nadzieję ze apetyt dopisuje. Pewnie doczytałaś na forum ze drugi nasz Rudziczek -ten białaczkowy-juz po sanacji.Tylko kły mu zostawili -ale apetyt wrócił.Szukają mu człowieka.Tylko takiego dla niego.Dobrego troskliwego domu-gdzie Ktoś będzie mógł mu poswięcic cała uwagę.Martwię sie i modlę aby taki dom sie trafił. W domu sytuacja też sie sporo zmieniła.Maja ma wiecej spokoju-Rudziczek ten słodziak- co ma już dom-lubił ją wkurzać i nadokuczać-wiec ogólnie wszyscy na tym fakcie skorzystali. Pozdrawiam Kochana i pięknie dziękuję za wsparcie Iza.