FUNDACJA RUDARAIJA
Aktualizacja.
Bąbel niestety nie zakwalifikował się do operacji.
Zabiegu u niego nie będzie - cześć guza przyrośnięta jest do opłucnej, co uniemożliwia jego usunięcie w całości bez zabicia zwierzaka, pozostało więc nam tylko paliatywne leczenie..
Opiekunka Bąbla, tak jak powiedziała, podtrzymuje, że w tej sytuacji pieniądze zebrane do tej pory pomogą innym, w związku z tym przekazała je na cele statutowe naszej fundacji, za co bardzo dziękujemy, choć bardzo nam przykro, że nie udało się nam pomóc Bąblowi..
Nas prawdopodobnie nie znacie zbyt dobrze, jesteśmy zbyt małą i zbyt niszową fundacją. W profilu organizacji mamy opisane nasze najważniejsze działania - ale podsumowując jednym zdaniem - ratujemy te istoty, których nikt nie chce. Chore, kalekie, porzucone i najczęściej kojarzone niezbyt miło. Pieski, kotki i króliczki kocha każdy i łatwiej pomagać, kiedy beneficjent jest przyjemny dla oka i budzący przyjemne wspomnienia. Gorzej jest z wężami, ptasznikami, jaszczurkami, czy gryzoniami, dla wielu ludzi to nadal "szkodniki" dla których nie ma miejsca ani w domu, ani w sercu. Z tego samego powodu również, tak wiele z nich potrzebuje pomocy. A nam jest bardzo trudno zainteresować ludzi zbiórką na tak kontrowersyjnych podopiecznych. Lecz czy to naprawdę jest strata pieniędzy i czasu?
Według nas nie. Każde istnienie zasługuje by żyć. A my jako ludzie musimy wyzbyć się pogardy i prawa do decydowania komu należy pomagać a komu nie. Empatia nie jest wybiórcza. My ludzie jesteśmy skomplikowani, ale mamy też szansę, by się zmienić. Może to właśnie jest ten moment - koniec roku, czas podsumowań, rozliczeń i postanowień. Czy spróbujesz inaczej spojrzeć na te "fuj" zwierzęta? Każda złotówka wpłacona w tym celu uraduje mnie po stokroć, bo będzie miała naprawdę wyjątkowe znaczenie!
W imieniu Bąbla, jego opiekunki oraz swoim własnym i naszych zwierząt z serca dziękuję 🥰






