Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

"Pomóżcie mi, bo je utopię!" - brzmiał telefon, który wykonał właściciel psów do Gminy. Już na następny dzień byłyśmy tam, aby zrobić szczeniakom zdjęcia i poszukać im domów tymczasowych. Kiedy podjechałyśmy pod dom, przywitały nas trzy wesołe ogonki - dwóch chłopców i jedna suczka.
Brudne, śmierdzące, zapchlone i zarobaczone, spragnione kontaktu z człowiekiem - ale wciąż pogodne. Już po chwili okazało się, że kudłaty chłopczyk, który dostał na imię Bobiś, utyka na nogę i w ogóle na nią nie staje.
Była też ona - dwuletnia suczka, która całe swoje dotychczasowe życie spędziła na łańcuchu, rodząc szczeniaki co cieczkę. Przywitała nas jak starych, dobrych znajomych, wtuliła się w nogę, prosząc o głaskanie, kiedy to do jej wymęczonej listwy mlecznej dobrały się podrośnięte już szczeniaki. Nie miała gdzie uciec, 3m łańcucha nie pozwalały jej na chwilę wytchnienia od macierzyństwa. Sierść na szyi jest wytarta od metalowego uwiązu.

Podjęłyśmy decyzję o tym, że kulawego Bobisia jeszcze tego samego dnia zabiorę do weterynarza, do którego chwilę później jechałam, a pozostałe dwa szczeniaki weźmiemy, kiedy tylko znajdą się domy tymczasowe.

Podczas wizyty okazało się, że Bobi ma pękniętą kość piszczelową, wracając od weterynarza, zdecydowaliśmy się zabezpieczyć na noc również pozostałe szczeniaki.

Podczas drugiej wizyty zastaliśmy właściciela psów, który zgodził się również oddać mamę szczeniaków!
Aktualnie wszystkie szczeniaki znalazły domy tymczasowe, ale została jeszcze mama. Pieski zostały odrobaczone i odpchlone, za kilka dni zostaną wykąpane i będą zaszczepione. Aktywnie poszukuję domu tymczasowego dla ich mamy! Kiedy tylko do niego trafi, dostanie piękne szelki, kolorową smycz, wygodne legowisko, a po jej życiu na łańcuchu zostanie już tylko ślad na szyi.
Pieniądze ze zbiórki zostaną przeznaczone na pokrycie kosztów weterynarza, karmę, potrzebne akcesoria dla szczeniąt oraz na kastrację, badania oraz utrzymanie ich mamy, która (nie może być inaczej!) w ciągu kilku dni porzuci smutne życie przy budzie i w końcu pozna, czym jest miłość, troska, komfort i poczucie bezpieczeństwa i codzienne spacery.
Wszystkie rozliczenia na bieżąco pojawiają się na moim Instagramie Helppsiaki - każdy ma wgląd do tego, na co przeznaczam pieniądze dla naszych podopiecznych.
Zbiórka nie obejmuje kosztów leczenia łapy Bobika, jedynie jego utrzymanie. We wtorek ma umówioną wizytę u ortopedy, na której dowiemy się, czy będzie potrzebna operacja - na ten cel zostanie utworzona oddzielna zbiórka.

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Anonimowy Darczyńca
Dla szczeniaków i ich mamy- na nowy początek dobrego życia :)
Anonimowy Darczyńca
💕💕💕💕
Anonimowy Darczyńca
Ochroń mamusię. Wszyscy ratują szczeniaki, a matki dalej cierpią. Wiem, że Ty jej nie zostawisz. Dziękuję Ci.