owner

Izabela Wesolowski

Organizator zbiórki

Zbiórka

Malutka, bozaledwie ważąca 5kg sunia o imieniu Lili nie miała łatwego życia.  Zostałaznaleziona skulona na schodach przed budynkiem szkoły, przerażona zostałazabrana i zgłoszona do schroniska "Na Paluchu". W ciagu zaledwie 3tygodni od przyjęcia do schroniska Lili przeszła 2 zabiegi- zabieg sterylizacjiaborcyjnej i amputacji ogona (w wyniku silnego uderzenia został zmiażdżony wkilku miejscach i wyrwany). Podczas pobytu w szpitalu Lili miała duże problemyz załatwianiem się i bardzo często piszczała przy próbie dotyku w okoliceodbytu. W schronisku zdiagnozowano guzy w okolicy trzonu macicy i rozłożonoręce co do dalszego postępowania i rokowań. Zabraliśmy Lili do domu tymczasowego i zaczęliśmywalczyć o jej życie. Przy kolejnym usg u dr Marcinskiego okazało się, żezdiagnozowane w schronisku guzy zniknęły!! Najprawdopodobniej były to zrosty pozabiegu sterylizacji. Liczyliśmy, że od tej pory stan Lilki się poprawi izacznie normalnie funkcjonować. Niestetyna tym jej problem się nie skończył...Przy KAŻDEJ próbie załatwienia potrzebfizjologicznych ( dokładnie przy oddawaniu stolca) Lili wyje, dosłownie wyje wniebogłosy...:-( Lekarze weterynarii rozkładają ręce, nie są w stanie znaleźćprzyczyny bólu Lilusi. Pomimo wielokrotnych prób podawania leków,zmiany diety, kilku usg w celu odnalezieniaprzyczyny, Lili nadal cierpi. Dotychczasoweleczenie nie przyniosło najmniejszych efektów. Jesteśmy po kilku konsultacjachu neurologa dr Olkowskiego. Stwierdził on, iż do pełnej diagnozy w obecnejsytuacji brakuje nam dwóch kluczowych i kosztownych badań: tomografiikomputerowej i rezonansu magnetycznego (koszt 1 100 złotych). Po diagnozie będziemymogli ustalić czy Lili ma szanse jeszcze na normalne życie i czy wymagana jestoperacja. 

Lili jestpsiakiem znalezionym na ulicy, zabranym ze schroniska. Nie potrafiłachodzić na smyczy, ale bardzo szybko się nauczyła. To badzo mądra, młodadziewczynka. Nie wiemy jaki był jej los zanim na nas trafiła, ale patrzącna jej obecne problemy możemy się tylko domyślać, że jej droganie była usłana różami. Nie wiemy, być może zostala potrącona, bita, mogło sięzdarzyć  wszystko, ale tego się już nie dowiemy. Jedno jest pewneteraz Lili cierpi i możemy jej pomóc. Wiem, że wspólnie może nam sięudać.

Lilusia prosi o wsparcie i każde ,nawet najmniejsze wpłaty. 

 

Serdecznieprosimy Was o pomoc w imieniu Lili. Wasza pomoc jest niezbędna w opłaceniu badań.

 

Komentarze

  • Kati

    18.04.17
    18.04.17

    Trzymam kciuki!

owner

Izabela Wesolowski

Organizator zbiórki

Wpłaty - 2

  • Avatar Kowalsia
    20
    Kowalsia
  • Avatar Kati
    30
    Kati

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Obróć, aby zobaczyć stronę