Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Mam na imię Magda, organizuję zbiórkę pieniężną dla mojej mamy, dwóch młodszych braci, babci oraz wujka. W skutek pożaru straciliśmy nie tylko dom - ze względu na zagrożenie zawalenia się budynku - ale i część drogocennych dla nas przedmiotów takich jak leki czy pomoce naukowe.
Każdy grosz będzie dla nas znaczył bardzo dużo.
Wszyscy znajdujemy się aktualnie na mieszkaniu w centrum interwencji kryzysowej.
Moja Babcia Teresa ma cukrzycę 2 stopnia, umiarkowany stopień niepełnosprawności oraz wiele innych chorób przewlekłych. Mój Wujek - Jacek mieszkał z nią razem w jednym mieszkaniu i pomagał jej we wszystkich niezbędnych do życia sprawach, jednocześnie przy tym pracując, mimo, że sam cierpi na poważne bóle reumatyczne. Babcia ledwo co chodzi, a każdy większy wysiłek wiąże się dla niej z naprawdę dużym wyzwaniem.
Ja, mama i dwójka moich braci mieszkaliśmy piętro niżej. Całe nasze rodzeństwo uczęszcza do różnych szkół. Najmłodszy Ibrahim jest w 6 klasie szkoły podstawowej nr 31 im. Lotników Polskich, starszy Sylwek jest uczniem 1 klasy technikum o profilu turystycznym w szkole imienia A. i J. Vetterów, a ja aktualnie studiuję kosmetologię.
Nasza mama - Marta w tym wszystkim jest naszym aniołem stróżem. To ona załatwia wszystkie niezbędne, teraz dla naszej całej rodziny rzeczy. W całym tym zamieszaniu stara się nas wyżywić, poukładać sprawy tak, abyśmy mogli kontynuować naukę, mieli dach nad głową i niezbędne leki. Jest ona dla nas mama i tata w jednym. Sama jednak mimo stalowej, rycerskiej postawy, choruje, a z dnia na dzień jej kręgosłup jest w coraz gorszym stanie. Przed pożarem mama miała udać się na operację związaną z jej stanem zdrowia, niestety okoliczności spowodowały, że operacja musi się mocno opóźnić.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
