Iwona Sadowska
W ostatnim czasie koty się pochorowały , z resztą przy takiej rotacji właściwie ciagle jakiś choruje :( Na dzień dzisiejszy mam do uregulowania fakturę na kwotę 497 zł i w dniu dzisiejszym zapłaciłam 300 zł za testy fiv felv oraz zastrzyk ze sterydu . Jeden z kotów wymaga karmy specjalistycznej i wizyty u dermatologa ale z powodu braku środków musi na nią poczekać :(










Nie lubię prosić o pomoc, ale czasami trzeba schować dumę do kieszeni i chociaż spróbować....
Jestem osobą prywatną, która od dwóch lat dużo swojego czasu poświęca na pomoc biednym i bezbronnym... Kotom. Porzucone i oszukane przez ludzi znajdują u mnie schronienie i opieke jakiej nigdy nie miały.
Alfa i Omega moje kochane krówki które ktoś wyrzucił w jutowym worku :(
Zazwyczaj przyjmuje do siebie kocięta... One na świat się nie prosiły... 😔 



Często trafiają do mnie chore,
zagłodzone... Leczenie bywa kosztowne, a ja większość muszę opłacać sama ze swoich prywatnych pieniędzy.





Karma i żwirek kończa się bardzo szybko... W lecznicy mam też dług 150zł, który muszę spłacić jak najszybciej...

Magda Dąbrowa
Wszystkiego najlepszego dla Pani Iwony i kotkow. Oby wszystkie sie dobrze chowaly i znalazly kochajace domy. Dziekuje za wsparcie i pomoc w szukaniu domow dla kotow ktore zaadoptowaly sobie moja rodzine.
Martyna
Warto pomagac!!!