Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Spotykam się nieustająco z negowaniem takiej pomocy bo w miejsce JEJ ŻYCIA mogę uratować wiele innych 🥺 ale ja mimo ogromu pracy nad ratowaniem fip kociaków ratuje nadal wszystkie inne ciężkie przypadki. Ci co mnie znają wiedza, ze nie odmowie pomocy tam gdzie ona jest niezbędna. Kastruje setki Kotow rocznie , nie szufladkuje .. bo najgorsze co można zrobić to wybierać 💔 Ty możesz żyć a Ty musisz odejść bo za drogo aby Cię ratować . Nie! Ja tak nie potrafię i może to mnie zgubi a może nie . Staram się zachowywać zdrowy rozsądek , nieustająco pracuje na rzecz Kotow . Kiedy wpadam w dołek to jeszcze bardziej determinuje swoje siły by z niego wyjść . One mnie potrzebują. Poddać się jest łatwo a znacznie trudniej stawiać czoła rzucanym klodom. Z natury jestem silna i nie poddaje się bez walki zwłaszcza tam gdzie są uczucia, miłość ♥️ Każdy moj podopieczny traktowany jest indywidualnie . Każdy dostaje to czego potrzebuje .
Nienawidzę sugestii biegania z morbitalem … póki jest szansa, póki mam zdrowe rece i nogi to nie poddaje się a walczę ! Bo każde życie jest cenne ! Wiele trudnych przypadków dziś grzeje zadek w swoim domu i taka przeszłośc mojej pomocy jest fundamentem do dalszych, pozytywnych działań .
Dziękuje Wam kochani darczyńcy za wsparcie ♥️





Modelka bo taka śliczna, zgrabna na długich łapkach koteczka … rodziła po każdej rujce 🥺 Przyjechała ze wsi z okolic Jadowa bo tam błąkała się jakiś czas . Dokarmiana przez dobrych ludzi, którzy jakims cudem trafili do mnie. Tutaj już miało być tylko pięknie 💔 Miała być pełna miska , opieka weterynaryjna, kastracja … tak było . Malenstwo zostało wykastrowane i nadszedł czas rozglądać się za nowym domem. Niestety w tym wypadku życie napisało inny scenariusz 🤕😰 Trzy tygodnie po kastracji zauważyłam u tej cudownej istoty powiększony brzuszek. Wiedziałam natychmiast z czym się mierze 🤕 Balotujacy brzuszek oznacza właściwie jedno ! Zakaźne zapalenie otrzewnej 😓 Natychmiast badania, pobranie płynu , cytologia, morfologia , elektroforeza , usg. Leczę koty z tej choroby, chylę się nad nimi gdy opiekun rezygnuje i wtedy ja zabieram do siebie by podarować życie . Jak mogłam odmówić ? Może powinnam … Może czasem należy powiedzieć NIE … jednak to znowu nie tym razem. Nie teraz 😭 przecież obiecałam . Obiecałam, ze już nie będzie rodzic i zw będzie kochana. Tak się stało ♥️ pokochałam ją ja i moja córcia. Ona tak bardzo cieszyła się z nowego życia. Pełnego brzuszka ale to miał być brzuszek pełen jedzonka a nie śmiertelnego płynu 😭😭
Zawsze wyznaje zasadę póki sił starczy i możliwości by dotrzeć do ludzi, którzy pomogą - WALCZYMY! Ten ostatni zastrzyk, ten ostatni w życiu kota ale ostatni tez w mojej relacji z tym kociakiem zawsze jest czas podać. Jak dotąd nie musiałam korzystać i to motywuje do walki. Ta nie jest bezsensowna bo przynosi cudowne efekty. Dlatego Modelisia dostała ode mnie prezent bo przecież jej obiecałam te lepsze życie i zamierzam dotrzymać słowa ! Ona będzie żyła! Ona będzie miała dom ten wymarzony, w którym zostanie księżniczka.
Aktualnie jesteśmy w trakcie kuracji już 18 dni . Ta kruszyna odzyskała wolę życia, biega, wskakuje na szafki, burczy sobie na koty i ciagle ale to ciagle marudzi o jedzenie .
Czy mogłam pozwolić jej odejść ? Nieśmiało napisze NIE ! Bo wiem, ze pomimo trudu zebrania finansow to ona będzie żyła !










Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Beata Godlewska
Torebka Valentino, talerzyk
Ewa Markiewicz
Bazarek
Ewa Stępień-Kubek z zaparzaczem maki
Modeleczko trzymam kciuki ❤️😻
Aneta C.
Zdrówka Koteczko :)
Joanna
Największy problem to nie choroby, a człowiek...