Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Cześć, mam na imię Oliwia. Każdy kto mnie zna wie, że zwierzęta są dla mnie sensem życia. Odkąd pamiętam są wśród mnie i nauczyły mnie tej bezgranicznej milosci, którą codziennie mnie obdarowują.
Zawsze staram się wspierać różnego rodzaju zbiórki, organizacje czy fundacje. Nie jestem w stanie przejść obojętnie, kiedy zwierzakowi dzieje się krzywda.Nigdy nie sądziłam, że nadejdzie moment, kiedy będę sama musiała założyć taką zbiórkę. Nie jestem w stanie opisać jak bardzo lecą mi w tej chwili łzy, ale zwracam się z prośbą o pomoc, o moją kochaną kotkę Pysię.
Pysia jest niespełna 7 letnią kotką. Pojawiła się w Naszym życiu niespodziewanie, odwiedzając Nas w ogrodzie. Zakochaliśmy się od niej od pierwszego wejrzenia. Wówczas okazało się, że jest w ciąży, a niedługo później została mamą, mieszka z nami razem ze swoim synkiem - Gutkiem. Oraz czterema innymi kocimi mordkami.
Na co dzień jest bardzo spokojna, ale zaniepokoił Nas jej brak apetytu oraz ogólna apatia. Udaliśmy się do weterynarza, ale diagnoza zwaliła Nas z nóg.
ZAPALENIE OTRZEWNEJ. Kiedy usłyszałam to słowo, moje serce przestało na chwilę bić, po czym rozpadło się na milion kawałków. Choroba ta dotyka 1% kotów rocznie. W tym procencie znaleźliśmy się i My.
Natychmiast rozpoczęłam walkę o życie mojej ukochanej kotki. W porę rozpoczęte leczenie jest w stanie uratować moją kotkę i dać jej szansę na zdrowie.
Obecnie Pysia została już poddana leczeniu, które jest BARDZO KOSZTOWNE, a ja nie jestem w stanie udźwignąć tego bez pomocy.
Dlatego zwracam się z próbą o pomoc w walce o życie mojego małego szczęścia. Błagam pomóżcie Nam ją uratować 😭
Edit:
Aktualnie jesteśmy w 13 dniu leczenia. Przed Nami kolejne 71. Pysia każdego dnia robi postępy, ale choroba jest na tyle groźna i nieprzewidywalna, że cieszymy się bardzo ostrożnie. Niemniej jednak każda poprawa wzrusza do łez 😭✊🏼
Istnieje jedno, jedyne lekarstwo, które jest w stanie jej pomóc, ale jego koszt to około 800zł na około 15 dni 🥺 do tego co tygodniowe wizyty u weterynarza. Bardzo prosimy o wsparcie 🥺🙏🏽
Z początku udało Nam się załatwić lekarstwo od dobrych dusz, które pomogły Nam jak najszybciej znaleźć lek. Przy zapaleniu otrzewnej liczy się czas 🥺 O 21:00 pojechałam do Wrocławia. 400zł zapłaciliśmy za tabletki na 16 dni, natomiast kotka po kilku dniach musiała przejść na iniekcję wobec tego kolejne poszukiwanie leku skończyło się w Wałbrzychu. Tutaj za dwie fiolki wyszło nam 440zł. Jest to już mniej, ponieważ na około 8 dni. Do tego wizyty u weterynarza. Nie wspomnę już o paliwie, którego nie wliczamy w kwotę zbiórki.


18.02 zrobiliśmy już zamówienie z oficjalnej strony, ponieważ mieliśmy lekki zapas leku, który podaje się codziennie. Tutaj 4 fiolki wyszły Nas niecałe 765zł.
Aktualnie kotka jest w 13 dniu leczenia. ( 22.02 ) zapas mamy na jeszcze na około 28 dni. Potrzebujemy go jeszcze na 43 dni 🥺
Prosimy o pomoc 🙏🏽🙏🏽🙏🏽




Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
