Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Roki umierał w ciszy. Nikt nie chciał mu pomóc. Spójrzcie w jego oczy...
To starszy, ponad dziesięcioletni pies, który od wielu tygodni tułał się po wsi Narew pod Białymstokiem z połamaną szczęką, wybitymi zębami i bólem, którego większość z nas nie potrafi sobie nawet wyobrazić. Szukał pomocy... Ostatnie dni leżał w dziurze pod domem; nie miał siły się podnieść. Z jego pyska nieustannie sączyła się krew. Nie mógł normalnie jeść. Nie mógł normalnie pić.

Każde otwarcie pyska sprawiało mu cierpienie. Mieszkańcy mówili nam, że został pobity przez właściciela. Właściciel twierdzi, że pies został potrącony przez samochód. Nie wiemy, która z tych wersji jest prawdziwa.
Wiemy natomiast jedno. Niezależnie od tego, co doprowadziło do tego stanu, Roki przez długi czas pozostawał bez pomocy.
Właściciel nie pomógł mu w cierpieniu. Dlaczego: - Nie miałem pieniędzy aby pokryć koszty leczenia - powiedział.
Pomogła mu osoba z Warszawy - Pani Weronika. Powiadomiła naszą organizację, a my ruszyliśmy na interwencję.
Na pomoc w interwencji wezwaliśmy Policję, z którą odebraliśmy psa.

Stan psa jest bardzo ciężki.
Jedziemy z nim do Przychodni Weterynaryjnej. - Prawdopodobnie będzie do uśpienia - słyszymy od lekarza. - Zbyt poważne obrażenia, wyniszczenie organizmu, jak go przyśpimy do RTG - to on się nie obudzi. Jest zbyt słaby.
Konsultujemy przypadek z kilkoma specjalistami. Dajemy mu szansę na życie; musimy stabilizować jego stan, nawodnić go, odżywić specjalistyczną karmą, bo wyniki krwi są bardzo złe.

Psiak to skrajnie wyniszczony organizm. Waży zaledwie 14,8 kg.; jest wychudzony, odwodniony i cierpi na rozległe zaniki mięśniowe. W jamie ustnej stwierdzono ciężkie uszkodzenie żuchwy, obluzowane zęby, odsłoniętą kość, ropny stan zapalny oraz krwawienie.

Badania krwi wykazały niedokrwistość oraz bardzo silny stan zapalny organizmu. Zmiany chorobowe stwierdzono również w obrębie nerek, przewodu pokarmowego oraz jąder. Stan psa jest ciężki i wymaga intensywnego leczenia, dalszej diagnostyki oraz specjalistycznego zabiegu chirurgicznego.

Roki potrzebuje leczenia. Potrzebuje operacji. Potrzebuje szansy. Kiedy patrzymy na niego, widzimy psa, który jest na granicy wytrzymałości.
Widzimy w nim wolę życia. Pomóżcie nam zawalczyć o Rokiego. Bo jeśli my odwrócimy wzrok, nie zostanie już nikt.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Anonimowy Darczyńca
Walcz psiaku!