Kamila Zdańska
Zbiórka dobiegła końca. Pomimo, że nie udało się zebrać całej kwoty bardzo wam wszystkim dziękuję za każde wsparcie, za każde udostępnienie. W imieniu Agnieszki dziękuję za to że jesteście i pomogliście ratować Tosię. Zbiórkę zamykam
Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.






Kwiecień 2019 godzina 22.00 wracam do domu i moim oczom ukazuje się klatka a w niej królik....
W pobliżu znajduje się budka dla kotów wolnożyjących, które dokarmiam od lat. Pewnie ktoś stwierdził, że i królika ogarnę... Cóż było robić. Królika zabrałam do domu. I wtedy okazał się moim oczom obraz nędzy i rozpaczy. Tak zaniedbanego zwierzaka nie widziałam dawno. Długie pazury chyba nigdy nie obcinane, kołtuny i poklejony od kału odparzony odbyt...Zaczęła się walka o króliczka. Sprawa trafiła na policję. Na kamerach widać Pana, który na rowerze przywiózł króliczka z całym "wyposażeniem"...Ciasna klatka, zzieleniały pojemnik na wodę, kolorowa karma i siano wysypane na całej klatce, na które królik się załatwia, a później to je...
Oczywiście sprawcy nie znaleziono, więc zaczeły się poszukiwania najlepszego domu na świecie. I taki się znalazł. Cudowna Agnieszka z Krakowa adoptowała Tosię i pokochała całym sercem. Tosia przeszła całą profilaktykę weterynaryjną. Odrobaczenie, szczepienie i sterylizację, która została wykonana w ostatniej chwili. U Tosi zaczynało się ropomacicze... Wszystko przeszło sprawnie i po okresie kwarantanny Tosia mogła poznać się ze swoim króliczym przyjacielem - rezydentem domu. Miłość wybuchła na całego. Króliczki pokachały się nawzajem i Tosia wreszcie była szczęśliwa....Nie na długo. Nagle Tosia gorzej się poczuła, mocz zabarwiony na brązowo. Weterynarz na cito i druzgocąca diagnoza... Kamień na nerce...Kroplówki nie pomogły. Tosia musi przejść operację...Kamień powstał prawdopodobnie w wyniku złego karmienia w pierwszych miesiącach jej życia...
Koszty diagnostyki i samej operacji dość spore. Nie liczymy już kosztów leków sprowadzanych z zagranicy i kosztów badań po operacji. Ale chcemy choć w części pomóc pokryć koszty leczenia Tosi. Agnieszka jest cudowną osobą, która i moje prośby o pomoc kotom bezdomnym wsparła. Teraz moja kolej by pomóc jej i Tosi.
Czy i tym razem uda się uratować Tosię? Czy powiedzenie : "Do trzech razy sztuka" i tym razem się potwierdzi? Czy Tosia wreszcie będzie mogła szczęśliwie żyć u boku ukochanego króliczka i wspaniałej właścicielki? Pomóżmy dwuletniej Tosi cieszyć się życiem. Pokażmy jej, że są też dobrzy ludzie na tym świecie. Wesprzyjmy Agnieszkę, bo i ona wspiera nas. Pomóżmy Tosi żyć.
Zbiórka dobiegła końca. Pomimo, że nie udało się zebrać całej kwoty bardzo wam wszystkim dziękuję za każde wsparcie, za każde udostępnienie. W imieniu Agnieszki dziękuję za to że jesteście i pomogliście ratować Tosię. Zbiórkę zamykam
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Grażyna
Dziękuję bardzo za opiekę nad Tosią. Dziękuję.