Zbiórka Sprawmy by wygrał z nowotworem - miniaturka zdjęcia

Sprawmy by wygrał z nowotworem

Kasia Kuca - awatar

Kasia Kuca

Organizator zbiórki

Kochani udało się!

Nawet nie wiem, jak mam wyrazić swoją wdzięczność za Wasze wspaniałe serce. To dzięki Wam w przeciągu kilkunastu tygodni udało się zebrać brakującą kwotę i to Wy sprawiliście, aby to co mogłoby wydawać się nieprawdopodobne stało się możliwe. Nie potrafię nawet opisać jak cieszyło nas każde Wasze udostępnienie zbiórki, a także każda ofiarowana przysłowiowa złotówka. To Wy sprawiliście, że udało się uzbierać środki potrzebne na leczenie Marka. 

Podczas trwania zbiórki wiele z Was pisało do mnie wiadomości prywatne, wspierało i zadawało mnóstwo pytań dotyczących leczenia mojego narzeczonego. Codziennie starałam się w miarę możliwości systematycznie na nie odpowiadać, ale niestety czasem się nie udało, ponieważ tych wiadomości było sporo. Teraz kiedy już mamy uzbieraną całą kwotę, chciałabym bardzo podziękować za okazane wsparcie, pomoc, a przede wszystkim piękne komentarze, które bardzo Nas motywowały i motywują do codziennej walki. 

Wiem jedno, że z czasem dobro powraca i to z podwojoną siłą. 

Dzięki Waszej życzliwości Marek mógł polecieć do kliniki, w której zakwalifikował się na leczenie i mógł tam zacząć pierwszy etap walki z nowotworem. Szansę na leczenie dostaliśmy z Kliniki Chipsa w Meksyku. W klinice tej odbywa się leczenie metodą niekonwencjonalną, stosują tam terapię Gersona, ozonoterapię, wlewy z witaminy C i B17 itp. Koszt tego leczenia obejmował kilkutygodniową terapię. Pobyt w Meksyku trwał cztery tygodnie i lekarz prowadzący terapię Marka stwierdził, że bardzo dobrze zareagował na leczenie, a cały pobyt w klinice zniósł dobrze. Marek wrócił do Polski i kontynuuje terapię, jest na diecie przeciwnowotworowej i przyjmuje leki, które dają mu szansę na pokonanie nowotworu. Walczymy i nadal szukamy dalszych możliwości, które zwiększą jego szanse. Jest to długoterminowe leczenie, a co za tym idzie są to ogromne koszty i to przede wszystkim dzięki Wam udało się zaopatrzyć w leki i suplementy, które umożliwiają trzymiesięczną terapię. 

W imieniu swoim, Marka i Naszych rodzin dziękujemy z CAŁEGO SERCA za każdą wpłatę i zostawione ciepłe słowa, które były dla Nas w tych trudnych chwilach słowami otuchy

Zwracam się z gorącą prośbą o wsparcie finansowe i pomoc dla narzeczonego Marka, który od kilku miesięcy walczy ze złośliwym nowotworem.

Marek ma 27 lat i nie tak dawno ukończył studia na Politechnice Rzeszowskiej. Tuż po studiach podjął pracę – można by było rzec, że wszystko w jego życiu zaczęło się dobrze układać. W tym roku, a dokładnie w dniu moich urodzin Marek oświadczył się i razem zaczęliśmy planować wspólne życie… ustaliliśmy datę naszego ślubu. Zarezerwowaliśmy salę, orkiestrę i właściwie można by było powiedzieć, że byłam najszczęśliwsza… Dlaczego byłam? Ciężko mi o tym pisać, ale dokładnie miesiąc po naszych zaręczynach w kwietniu 2017 roku okazało się, że Marek jest bardzo poważnie chory.

Wszystko zaczęło się całkiem niewinnie… na przedramieniu u narzeczonego pojawił się niewielki guz, niespecjalnie zwróciliśmy na niego uwagę, ponieważ Marek chodził systematycznie na siłownię i myśleliśmy, że to może być efekt niedawnego skurczu i uszkodzenia mięśnia. Kiedy jednak guz nie znikał od razu zgłosiliśmy się do lekarza i wtedy zaczął się nasz koszmar...

Po wielu badaniach i konsultacjach diagnoza jaką usłyszeliśmy była najgorsza jaka mogła być… Badania wykazały, że ma on nowotwór złośliwy – czerniak z przerzutami do węzłów chłonnych pachy.

Klinika w Warszawie nie podjęła się operacji ze względu na wielkość guza, który zdążył się za ten czas znacznie powiększyć. Podjęto decyzję o leczeniu immunologicznym lekiem nivolumab, ale niestety organizm narzeczonego bardzo źle zareagował na ten lek i zamiast mu pomóc dokładnie po trzech dawkach chemioterapeutyku w lipcu br. trafił do szpitala w Krakowie w stanie zagrażającym życiu. Podejrzewano uszkodzenie przysadki mózgowej, wykonano tomografię i wyniki były jeszcze gorsze… w tak krótkim czasie pojawiły się dodatkowo przerzuty do płuc, wątroby i śledziony. Lek odstawiono i właściwie Marek został bez leczenia. Czerniak jest nowotworem wykazującym odporność na chemioterapię, dlatego lekarze nie mają mu nic do zaproponowania, nic co pozwoli mu żyć i spełniać swoje marzenia.

Stan Marka z dnia na dzień się pogarsza, niedawno ćwiczył na siłowni i był w doskonałej formie. Teraz bolą go mięśnie, kręgosłup, występują bardzo wysokie gorączki i nie ma siły na normalne funkcjonowanie. W tej dramatycznej sytuacji zaczęliśmy szukać innych sposobów leczenia w kraju jak i za granicą. Udało nam się znaleźć klinikę, która daje mu szansę na wyleczenie.

Ten rodzaj nowotworu bardzo szybko atakuje organizm i zdaję sobie sprawę, że nie mamy zbyt wiele czasu. Wiem jedno, że Marek chciałby zawalczyć dla siebie, dla mnie i dla całej swojej rodziny, ale kwota za leczenie jest poza naszym zasięgiem i dlatego proszę Państwa w imieniu swoim i mojego narzeczonego o pomoc finansową, która może uratować mu życie.

Chcielibyśmy jeszcze tak wiele…. wziąć ślub i założyć wymarzoną rodzinę, a jeżeli będzie nam to dane to zobaczyć kiedyś nasze dzieci i móc stwierdzić do kogo są podobne oraz czyje mają oczy - chcielibyśmy, ale czy nam się uda i czy jeszcze cokolwiek zrobimy wspólnie w swoim życiu to zależy już tylko od Państwa.

Proszę pomóżcie nam, ponieważ jest to ostatnia szansa i nadzieja, aby móc znów cieszyć się życiem. Będę bardzo wdzięczna za każdą ofiarowaną złotówkę, która pomoże Markowi wrócić do zdrowia. W tym momencie wiemy jedno, że trzeba wierzyć, że się uda bo wiara czyni cuda.

Aktualności

  • Kasia Kuca - awatar

    Kasia Kuca

    06.12.17
    06.12.17

    Kochani nawet nie wiem jak mam Wam to przekazać. Wczoraj MOJE SERCE rozpadło się na milion kawałków. Pomimo Walki Marek odszedł do lepszego świata. Jeszcze raz Bardzo dziękuję wszystkim za okazaną pomoc i wsparcie. Wiem jedno, że Marek nigdy się nie poddał i WALCZYŁ z całych sił dla Mnie, swojej i mojej rodziny oraz dla Was bo chciał udowodnić, że da radę. Niestety ta straszna choroba mu na to nie pozwoliła i miejmy nadzieję, że jest teraz równie szczęśliwy jakby był zdrowy tu na Ziemi. Kochałam go z całego serca i nigdy nie przestanę Kochać, a także jestem dumna z tego, że mogłam być Jego Narzeczoną. Pogrzeb Marka odbędzie się 08.12.2017 w Kościele Pw. św. Stanisława Biskupa w Boguchwale o godzinie 14:00, a o 13:30 odbędzie się różaniec.

Komentarze

  • dsmedia - awatar

    dsmedia

    14.11.17
    14.11.17

    Nie ważne ile ważne chłopaku że masz szansę na życie w szczęściu. Najlepszego i niech moc będzie z Wami

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    08.11.17
    08.11.17

    Życzę Długiego dobrego życia

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    07.11.17
    07.11.17

    Niech moc bedzie z Wami!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    24.10.17
    24.10.17

    Dopóki walczysz jesteś ZWYCIĘZCĄ!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    19.10.17
    19.10.17

    Powodzenia!

Kasia Kuca - awatar

Kasia Kuca

Organizator zbiórki

Wpłaty - 1 433

Anonimowy Darczyńca - awatar
1
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
355
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
dsmedia - awatar
10
dsmedia
Bartosz - awatar
50
Bartosz
Kasia w imieniu Tomka D - awatar
150
Kasia w imieniu Tomka D
Weronika - awatar
10
Weronika
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij