Zbiórka Merida potrzebuje pomocy - zdjęcie główne

Merida potrzebuje pomocy

532 zł  z 9 000 zł (Cel)
Wpłaciło 13 osób
Tomasz Krachało - awatar

Tomasz Krachało

Organizator zbiórki

Cześć, jestem Merida, ale przez to, co w życiu dotąd przeszłam, można ze stanowczością powiedzieć, że jestem Waleczna. 

W wieku 3 miesięcy opiekunowie adoptowali mnie ze schroniska, bo zakochali się we mnie od pierwszego wejrzenia. Jestem pierwszą kotką w ich życiu.

Przez pierwszy miesiąc pobytu w nowym domu wszystko było w porządku, dostawałam ogromne ilości miłości i głasków. Po miesiącu jednak przestałam jeść i brzuszek mi się wzdął, więc pojechałam z rodzicami do weterynarza na kontrolę. Przez 3 dni nie mogli stwierdzić co mi się dzieje, ale czwartego dnia wszystko okazało się jasne: zakaźne zapalenie otrzewnej w postaci mokrej z wysiękiem do brzucha. 

Była to druzgocząca diagnoza, weterynarz nie pozostawiał złudzeń: leczenie bardzo drogim lekiem albo przedwczesne odejście do kotkowego raju. Opiekunowie postanowili o mnie zawalczyć i udało mi się pokonać tę okropną chorobę po 3 miesiącach kuracji

W ciągu 6 miesięcy okresu obserwacyjnego czułam się świetnie. Wszystko pięknie jadłam, bawiliśmy się z rodzicami; ogółem najpiękniejszy okres mojego życia.

W czerwcu tego roku zaczęłam mniej jeść i brzydko pachniało mi z pyszczka. Opiekunowie umówili się do kociego stomatologa na konsultację i wyszło, że zrobiło mi się zapalenie dziąseł od kamienia nazębnego. Zabieg usuwania kamienia z zębów wykonuje się pod narkozą, więc trzeba było wykonać mi dodatkowe badania w celu wyeliminowania przeciwwskazań do niej.

W trakcie badań i czekania na wyniki z każdym dniem coraz trudniej było mi oddychać, dlatego zrobiono mi jeszcze kolejne badania, bo było to bardzo niepokojące. 

Po 2-óch tygodniach od zwykłej konsultacji stomatologicznej wyszło, że zachorowałam drugi raz na zapalenie otrzewnej w postaci mokrej, jednak w tym przypadku z wysiękiem do jamy płucnej. Oczywiście rodzice postanowili również drugi raz o mnie zawalczyć.

Niespodziewanie jednak w trakcie leczenia wyszedł mi wynik dodatni na kocią białaczkę w badaniu płytkowym, co później zostało potwierdzone badaniem PCR. Niestety, choroba ta, wraz z zapaleniem otrzewnej, bardzo utrudnia leczenie. 

Czekają mnie kolejne 3 miesiące leczenia drogim lekiem, ale, w przeciwieństwie do pierwszego zachorowania, gdzie miałam podawane zastrzyki tylko 2 tygodnie, a potem wystarczyły do leczenia same tabletki, w drugim leczeniu będę musiała zostać na zastrzykach na o wiele dłuższy czas.

Niestety, lek w fiolkach jest również o wiele droższy niż ten sam lek w tabletkach, ale ze względu na białaczkę najprawdopodobniej nie będę mogła przejść na tabletki w ciągu całej kuracji. Dodatkowo, trzeba wesprzeć moją osłabioną przez białaczkę odporność kolejnymi zastrzykami, które do najtańszych nie należą.

Rodzicom udało się mnie wyleczyć za pierwszym razem, jednak za drugim będzie to o wiele trudniejsze. Bardzo bym prosiła o wsparcie, bo chcę jeszcze przeżyć długie lata wraz z moimi kochającymi opiekunami.

Aktualizacje


  • Tomasz Krachało - awatar

    Tomasz Krachało

    14.07.2024
    14.07.2024

    Niestety, wczoraj (13.07.2024) Merida odeszła od nas w trakcie podróży do kliniki onkologicznej.

    Wskutek białaczki pojawił się u niej najprawdopodobniej chłoniak, który razem z FIPem zalewał jej opłucną duszącym płynem (diagnoza miała być na konstultacji). Pomimo zwiększania dawek GSa płyn ten nie chciał do końca się wchłonąć, a 09.07.2024 przyszły wyniki cytologii, które wskazały na tego przyczynę.

    W badaniu ujawniło się, że niewchłonięty płyn jest wysiękiem pochodzenia nowotworowego. Wczoraj właśnie rano wyjechaliśmy z Meridą na konsultację onkologiczną, miała mieć wtedy podaną pierwszą chemię.

    Dziękujemy wszystkim, którzy dokonali wpłat na pomoc dla niej, każda złotówka dawała nam nadzieję, że jeszcze niunia wyjdzie z choroby. Zebrane pieniądze wykorzystamy do kosztów kremacji i zakupu urny.

    Nie zasłużyłaś sobie na taki los, nie byłaś u nas nawet rok, pod koniec lipca wypadłaby rocznica. Bardzo cię kochamy i mamy nadzieję, że w kotkowym niebie jesteś szczęśliwa. Nigdy o tobie nie zapomnimy słodzinko.

    Tomcio i Madzialena

    Zdjęcie aktualizacji 146 781

532 zł  z 9 000 zł (Cel)
Wpłaciło 13 osób
Tomasz Krachało - awatar

Tomasz Krachało

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 13

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Karbon i Ikar - awatar
Karbon i Ikar
300
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1
Ania - awatar
Ania
20
Laura i Łukasz - awatar
Laura i Łukasz
10
Madga - awatar
Madga
30
Add alt here
Dołącz do listy
Magdalena - awatar
Magdalena
5

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Animals

Podaruj 1,5% Fundacji Pomagam.pl

Animals

Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾

Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?

✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.

✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.

Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.

Poznaj Fundację Pomagam.pl