Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Dzień dobry!
Mili Państwo, jako Polak, mieszkaniec Europy, zwracam się do Państwa o pomoc dla mojej Pracownicy Nadii. Nadia jest Ukrainką, która mieszka w Polsce, w Warszawie. Jej Rodzina jednak została w podlwowskim Sokalu. Nadia jest dojrzałą kobietą, która w Polsce radzi sobie dobrze, pracuje, jest żoną, matką i od dawna Polską, tworząc szczęśliwy związek małżeński. Lutowa agresja putina na Ukrainę, dołożyła kolejnych trosk Nadii, która większość swoich finansów przekazuje do rodzinnego, ukraińskiego domu. Parę dni temu poprosiła mnie o wsparcie, bo sama już nie daje rady. Okręg lwowski, wg relacji Nadii, pozbawiony jest prądu i jedzenia oraz spokoju. Zimno, brak posiłków, bomby spadające wkoło, spowodowały, że Nadia zaczęła prosić o pomoc, czego dotychczas nigdy nie robiła. Radziła sobie sama. Jednak teraz, kiedy jedzenie natychmiast znika z punktów sprzedaży, nie ma opału, Nadia stanęła przed koniecznością natychmiastowego wsparcia swojej ukraińskiej Rodziny pieniędzmi, by mogli zakupić jedzenie i opał, kiedy tylko się pojawi. W rodzinie są także dzieci, Marta 7 lat i Dimka 9 lat. Szkoły nie funkcjonują, prądu nie ma. Nadia chce kupić gry planszowe, żeby zająć dzieciakom czas spędzony w schronie. Ciepłe koce, śpiwory, grube piżamy, kurtki, buty. Do jedzenia kasze, ryż, makarony, jogurty, paczkowaną wędlinę. Pieniądze łatwiej jest przekazać, ponieważ paczki nie zawsze trafiają do odbiorcy. Ciężko także z transportem do Ukrainy.
Nadię możecie spotkać w jednej z warszawskich galerii handlowych. W pracy jest każdego dnia, pracując pełną zmianę. Całe Jej życie to praca, by żyć w Polsce i pomagać w Ukrainie.
Kochani, proszę, jeśli możecie wspomóżcie tę zbiórkę. 'Ja osobiście pomagam na tyle ile mogę. Sam nie wesprę Nadii we wszystkich potrzebach. Dlatego potrzebuję Waszej pomocy,
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
