Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.
Od wielu miesięcy dwa małe psy przyczepione są do dziecięcej huśtawki na jednej z prywatnych posesji w Siedlcach. Oba psy są niedożywione, chude i potrzebują pomocy. Trzymane są przez właścicielkę na półmetrowych sznurkach bez dostępu do wody. Pomoc dla nich przychodzi w ostatnim momencie, kilka dni przed głodową śmiercią. Teraz ruszamy z akcją pomocową dla nich. Można wesprzeć ich ratowanie życia.
Kilka dni temu, gdy spadł pierwszy śnieg, przywiązane psy również siedziały w zimnie i bez budy. Nikt im nie pomógł - choć w domu właścicielki mieszka kilka osób.

Jeden z psów tak długo przebywał na zamarzniętym śniegu uwiązany na krótkiej lince , że wokół pala widać wydeptaną ziemię. Zwierzęta są głodne, widać z daleka, że chude. Mają zapadnięte boki, policzalne wszystkie kości żeber i kręgosłupa.

Tragiczna sytuacja z psami na posesji ma miejsce bardzo długo. Psie szkielety wiązane są na stałe. Są silnie zapchlone i odwodnione. Posesja na której się znajdują jest na końcu Siedlec, ale to jeszcze granice miasta.
Ruszamy im na pomoc. Wchodzimy na posesję i widzimy dramat zwierząt - Dalsze ich utrzymywanie w tym miejscu zagraża ich utracie zdrowia i życia - mówi Maja Ostrowska z Fundacji Ochrony Zwierząt (na fotografii po prawej stronie). Właścicielka (na fotografii po lewej stronie) słucha uwag osób kontrolujących i stwierdza: "- Ja nie oddam tych psów, one są córki...my je...kochamy..."

Psy musimy odebrać. Są tak zagłodzone, że za kilka dni umarłyby z głodu. W domu nie ma zapasu karmy. Kobieta pokazuje pustą puszkę po mokrej karmie: - "Nie mam, bo dopiero miałam iść do sklepu kupić... Codziennie kupuję dwie puszki...pies je zjada i jest dalej godny..." - próbuje tłumaczyć.
Oczywiście nie wierzymy w te zapewnienia i odpinamy psy ze sznurków. Trafiają natychmiast do lekarza weterynarii.

Są tak wychudzone, że od razu lekarz podłącza im kroplówki. Wyniki krwi potwierdzają anemię z niedożywienia.

Psy o imionach "Rabi" (biały) i "Diabeł" (czarny) nie wracają do kobiety. O sprawie powiadamiamy policję w Siedlcach, by wszczęła dochodzenie o znęcanie się nad zwierzętami poprzez ich zagłodzenie. To jednak nie uratuje psów, ani nie sfinansuje walki o ich przeżycie.

Chcemy i powinniśmy im pomóc. Dwa małe "stworki" uratowane od oprawcy chcą żyć i proszą o to życie. Tylko w pierwszy dzień, aby je uratować wydaliśmy kilkaset złotych. Mają prawo funkcjonować już bez głodu, pragnienia i bez trzymania na krótkiej lince. Pomóżcie im wrócić do normalnego świata.
Oba psiaki przebywają w szpitalu dla zwierząt, gdzie są pod stałą opieką specjalistów i nic nim nie grozi. Koszty ich ratowania są jednak znaczne, dlatego ta zbiórka, by można im pomóc.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Milena Bierdzinska
Zdrówka psiaki ❤️