Witam serdecznie. Jestem mamą 10 letniego chłopca o imieniu Dominik,  który od października 2015 roku choruje na złośliwy nowotwór IV stopnia mózgu i pnia mózgu - MEDULLOBLASTOMA CLASSIC TYPE IV G WHO, z obecnością rozet Homera Wrighta.

Cała historia choroby Dominika zaczęła się nagle. Człowiek nawet nie chce myśleć, że może dopaść go RAK,  małe DZIECKO.... nawet by mi przez myśl nie przeszło. Niestety nawet pisanie tego postu sprawia, że przypomina mi się dzień po dniu, co przechodziliśmy. Nie życzę nikomu tej walki ze śmiercią. 

Dominik to bardzo mądry, szlachetny chłopiec. Uśmiechnięty, bardzo uczuciowy. Niestety choroba zabrała mu radość życia. Wszystko rozpoczęło się we wrześniu 2015 roku, kiedy to prawie codziennie rano po przebudzeniu wymiotował. Stawał się ciągle zmęczony, apatyczny. Ciężko mu się chodziło, schudł. Lekarz pierwszego kontaktu zaleciła badania morfologii, które powtarzane kilka razy w miesiącu niczego nie sugerowały. Według Doktor, Dominik miał przejść na dietę marchewkowo-ryżową. Nie zleciła udania się do jakiegokolwiek specjalisty. NIC! żadnych innych dodatkowych badan, oprócz umówienia się na USG jamy brzusznej. Dominik gasł w oczach. Nie mogłam na to patrzeć. Wzięłam sprawy w swoje ręce. Intuicja podpowiedział mi, że muszę pojechać do szpitala. Trafiliśmy 16 października 2015 roku do Szpitala Specjalistycznego w Wejherowie. Zrobiono TK głowy. Podejrzenie - MUDULLOBLASOMA. Mój Boże! Co to jest!! Jaka nazwa!!! Myślę, że żaden rodzic nie chce usłyszeć. Niestety...usłyszeliśmy, co najgorsze...

Myślisz tylko, że się pomylili, a może jeszcze raz zobaczę i to na pewno nie będzie prawda!!!

Dominik pozostało kilka miesięcy życia, więc nie pozostało nam nic innego jak zmierzyć się z tym "potworem"... 28  października 2015 roku u synka przeprowadzono operację ratującą jego życie. Trwała osiem długich godzin. Do końca myśleliśmy, że to może zwykły krwiak. Dzięki wspaniałym Neurochirurgom Szpitala Specjalistycznego w Szczecinie - Zdroje, usunięto Dominikowi guza z głowy. Przypuszczenia lekarzy okazały się prawdą. Mimo wszystko cieszyliśmy się  z mężem, że żył, mógł poruszać lewą i prawą ręką, lewą i prawą nóżką. Wszystkie inne przyziemne rzeczy przestały mieć znaczenie. Zostały liczne powikłania pooperacyjne: duży oczopląs pionowy i poziomy, zachwiania równowagi, brak siły.

Widok był przerażający ale cieszyliśmy się z mężem, że nas poznał. Wyniki histopatologiczne wycinka guza potwierdził najgorszą diagnozę RAK.

Poinformowano nas o dalszym leczeniu Dominika. W swoje 9- te urodziny syn dostał prezent, którego nie zapomni do końca życia - chemię... Zaczęła się batalia. Częste pobyty w szpitalu, częste przetaczanie krwi i płytek krwi, częste spadki wyników syna nie pozwalały na normalne życie. Co to za życie? Więcej czasu spędzonego w szpitalu niż w domu, za którym Dominik bardzo tęsknił. Mówiliśmy, że damy rade! Czasami było gorzej, czasami lepiej. Wiedzieliśmy, że leczenie niesie za sobą ogromne ryzyko tym bardziej, że słyszeliśmy o skutkach ubocznych chemii. 

I tu po raz kolejny zawalił nam się świat, kiedy po czterech miesiąca leczenia, w lutym 2016 roku nagle zmarł kochany Tata Dominika - Grzegorz. 

Nie byłam wstanie funkcjonować, a co dopiero powiedzieć to synkowi. On był dla niego całym światem.

Mąż kiedyś powiedział, że oddałby życie za swojego syna. No właśnie - oddał swe życie pozostawiając nas z tym wszystkim samych. Pozostało pytanie - dlaczego? Jak teraz żyć i walczyć, kiedy cały nasz świat, nasz mocny filar został nam zabrany ? Nie chcę myśleć co czuje dziecko - chore dziecko - w tym momencie. W jednej chwili musiałam stać się silna za nas dwoje, chociaż nie potrafiłam normalnie żyć. Po prostu musiałam. Nie pokazywałam, jak jestem wewnętrznie rozdarta. Dominik jest całym moim światem. Zaczęłam wojnę, już nie bitwę. Nie miałam czasu ani na żałobę, walczyłam. Dominik też walczył i walczy do dziś. Za dużo przeszło w swoim życiu takie małe dziecko. Pomimo choroby nie poddaje się, MÓWI, ŻE TO DLA TATY...

Na chwilę obecną Dominik jest po roku i dziewięciu miesiącach leczenia onkologicznego, 64 wlewach chemii, 33 cyklach naświetleń radioterapii, 3 gastroskopiach (związku z ciągłymi wymiotami), wielokrotne przetaczanie krwi i płytek krwi. Sun boryka się z dużym zachwianiem równowagi o podwójnym widzeniem, nosi specjalne okulary w celu korekty jego wzroku. Jeździmy z synkiem na ćwiczenia. 

Niestety pomimo przeprowadzonej operacji usunięcia guza, wymioty, które myślałam, że znikną nie dają o sobie zapomnieć. Lekarze nie chcą oficjalnie powiedzieć, że mogą one być skutkiem przebytego leczenia. Dominik dalej wymiotuje, a onkolodzy rozkładają ręce. Na własną rękę zaczęłam szukać leku dla syna. Sprowadziłam go z zagranicy. Niestety w Polsce nie jest zarejestrowany w bazie i nigdzie się go nie dostanie. Widząc jak dziecko słabnie zrobisz wszystko, oczywiście jeśli finanse na to pozwolą. 

Potrzebne są nam środki na rehabilitację, terapię onkologiczną,  witaminy i konsultację z innymi lekarzami aby postawić Dominika na nogi, żeby mógł nabrać sił na walkę o lepsze jutro. 

Wypowiedzieliśmy "POTWOROWI" WOJNĘ, więc musimy ją WYGRAĆ! 

Aktualności

  • Muszkieterowie Szpiku - awatar

    Muszkieterowie Szpiku

    08.09.17
    08.09.17

    KOCHANI ROZBILIŚCIE BANK <3 w przeciągu kilku dni zebraliśmy 10 tys. zł dla Domika <3 W imieniu Mamy Dominika i oczywiście Domika DZIĘKUJEMY <3 Jesteście wspaniali! Zebrana kwota - 10 970,00 zł Opłaty i prowizje - łącznie 7,5% - 822,95 zł Wypłacona kwota - 10 017,55zł

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    08.09.17
    08.09.17

    Pozdrawiam serdecznie z Panem Bogiem

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    08.09.17
    08.09.17

    Powodzenia!

  • Paulina Ł - awatar

    Paulina Ł

    08.09.17
    08.09.17

    Trzymaj się dzielnie.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    08.09.17
    08.09.17

    Zdrówka Zdrówka zdrówka 💚💛💜

  • Kinia - awatar

    Kinia

    08.09.17
    08.09.17

    Trzymam kciuki Dominik.

Wpłaty - 360

Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Marta Zagoździńska - awatar
50
Marta Zagoździńska
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Ilona Maziarska - awatar
20
Ilona Maziarska
Anna Lis - awatar
400
Anna Lis
Aleksander - awatar
20
Aleksander
Waldemar Ossowski - awatar
20
Waldemar Ossowski
Ewa Mende - awatar
20
Ewa Mende
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij