Alicja Mazur
Ciągle mi się w życiu nie układa. Jakby każdy plan miał wbudowaną poprawkę na porażkę, a każdy krok do przodu kończył się cofnięciem o dwa. Staram się, podnoszę się — a los i tak ma swoje „nie dziś”.
Ale mimo tego chaosu wciąż tu jestem. Może zmęczona, może rozczarowana, ale nadal idę dalej. Bo nawet jeśli teraz wszystko się sypie, to znaczy, że coś się buduje — tylko jeszcze nie widać, jaki będzie kształt całości.
Nie tak miał się zacząć ten rok , nie tak wszystko planowałam , no ale cóż ... Mimo wszystko , że mam teraz strasznie pod górkę , to się nie poddam .


Opis mojej zbiórki znają raczej wszyscy co mnie wsparli na pamieć. Dosłownie jak Kevina którego puszczają co roku w tv. Raczej nie dolączą już tutaj nowe osoby więc chciałam przypomnieć : zakladając zbiórkę wstępna kwota była 40 tysięcy, udało mi się ten próg osiągnąć , dwa lata temu gdy ją otwarłam moje zadłużenie wynosiło ponad 76 tysięcy.
Ale z takiej kwoty niewyobrażalnej dzięki waszej pomocy oraz że sama splacalam ile mogłam zostało mniej niż 10 tysięcy .

Wojciech Freń
Pozdrawiam Panią serdecznie 😊
Elżbieta
🍀
Paweł
Żeby ktoś mógł Pani zaoferować pracę, dobrze byłoby, żeby Pani napisała, skąd Pani jest i co dotychczas w życiu robiła zawodowo oraz ile ma lat. Ile Pani potrzebuje miesięcznie, żeby utrzymać się na powierzchni?
Alicja Mazur - Organizator zbiórki
Jak zejdę z pożyczek to myślę że najniższą krajowa mi wystarczy aby dobrze żyć . Panie Pawle ja w gastronomii pracowałam , niestety kierowniczka postanowiła sprzedać , na przyszły tydzień mam zalatwioną pracę dorywcza , roznioslam i porossyłałam CV po różnych miejscach i czekam na wypowiedzenie ze starej pracy . Być moze nie będzie źle . Proszę trzymać kciuki, dziękuję za wsparcie .
Paweł
Niech Pani przeznaczy te pieniadze na spokojne swieta z synem, a co zostanie, niech pojdzie na splate kosztow sadowych. Wesolych swiat!
Wojciech Freń
Pozdrawiam cieplutko 😉