Roma Wiktor
23 listopada był ciężkim i niestety przełomowym dniem dla Bajo: tylko uwaga i szybka profesjonalna reakcja opiekunki uratowała go! Każdy kto zetknął się z rozszerzeniem żołądka, ze skrętem żołądka wie czego uniknął Bajo i jak niewielkie miał szanse.... ale uniknął najgorszego! Pociągnęło to jednak za sobą konieczność zmiany sposobu żywienia! Miał zapas Puszek i makaronu i zamienił się ze staruszkami w dt na Royal Canin Veterinary Diet - Gastro Intestinal ! Jednak zapasy kończą się, a Bajo jeść potrzebuje... potrzebuje też ochrony osłabionego żołądka! Miesięcznie potrzebne jest ok. 30kg suchej karmy ... może znajdzie przedświątecznego sponsora, który choć worek podaruje mu lub prześle?





Dzisiaj na mojej drodze stanął kolejny bernardyn... stary, bardzo wyczerpany warunkami i życiem jakie zapewnił mu jego "opiekun". Już jako szczeniak wrzucony do kojca i w nim zapomniany, bo "opiekun" miał swoje życie... swoje plany: wyjeżdżał do pracy za granicę na wiele tygodni, miesięcy zostawiając psa pod równie "dbałą" opieką obcych zupełnie ludzi niezainteresowanych psem i jego stanem... Dopóki był młody i silny, jakoś dawał sobie radę, ale dzisiaj to już 10 letni starszy pan... u schyłku życia przypomina wrak: zupełnie odmięśniony, wychudzony- z niedoborem wagi sięgającym kilkadziesiąt kilogramów, ze wyczerpanymi stawami powodującymi, że chodzi w "przysiadzie", ze zniszczonymi zębami, zmianami skórnymi, z oczami, które "zapadają" się z braku mięśni na twarzoczaszce...
Psiak został zabrany... został zbadany i zdiagnozowany... przebywa w domu tymczasowym. 
